Czwarta rocznica pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę każe nam uświadomić sobie jedną trudną prawdę: wojna na Wschodzie to egzamin, który zdawać musimy każdego dnia. Nie jednorazowo, ale codziennie. Bo wojna stawia przed nami codziennie nowe wyzwania, nieustannie zmienia też nasz świat.
Jak trwały jest odwrót Zachodu od Rosji?
Na początku polskie społeczeństwo, biznes, samorządy i państwo zareagowały wielkim gestem solidarności. Tak krytykowana Unia Europejska również stanęła na wysokości zadania, przygotowując przez ten czas w sumie dwadzieścia pakietów sankcji. Mimo początkowego szoku, UE nie tylko stworzyła mechanizm finansowej pomocy Ukrainie, ale też przestawiła swoje priorytety tak, by sfinansować wydatki na zbrojenia, które w obliczu rosyjskiej agresji stały się koniecznością.
Czytaj więcej
Obecność Ukraińców w Polsce musiała prędzej czy później pociągnąć za sobą napięcia.
Choć jeszcze pięć lat temu wydawało się to niemożliwe, większość francuskich czy niemieckich elit wyleczyła się z rusofilii. Nawet niemiecka socjaldemokracja, która podchodziła do Rosji wręcz mistycznie (jako do wyzwolicielki z nazizmu w 1945 i jako tej, która zgodziła się na zjednoczenie Niemiec 45 lat później) zmieniła w tej sprawie zdanie. Na jak długo? Tego jeszcze nie wiemy, ale dopóki trwa krwawa, niesprowokowana i nielegalna wojna, Rosja nie wróci na europejskie salony.
Czytaj więcej
W czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie Instytut Pileckiego przypomina o zbrodniach popełnionych przez rosyjskich żołnierzy m.in...
Wojna sprawiła, że dziś w dobrym tonie jest antyrosyjskość. Niechęć czy wręcz obrzydzenie do wszystkiego, co ma związek z Władimirem Putinem stało się credo dużej części elit. Nawet ci, którzy nie wierzą w dobro, uwierzyli, że Rosja i Putin są złem. Wielu jest w tym konsekwentnych – jak choćby Brytyjczycy, którzy od dawna wydawali się niezbyt łasi na uroki Rosji, ale niektórzy – jak właśnie Niemcy – są tu gorliwymi neofitami. Zamiast rozliczyć się z błędów popełnionych wcześniej wobec Rosji, ogłosili radykalny zwrot. Po co pytać, co było wcześniej – zdają się argumentować – skoro dokonaliśmy rewizji stanowiska.
Po czterech latach rosyjskiej wojny przeciw Ukrainie w Polsce urosła prawdziwa prorosyjska siła
Również w Polsce Rosja stała się wygodnym straszakiem. I gdy Donald Tusk z Jarosławem Kaczyńskim jałowo okładali się oskarżeniami o to, kto naprawdę służy Rosji, a kto był bardziej konsekwentnym jej przeciwnikiem, do dziesięcioprocentowego poparcia wyrosła naprawdę prorosyjska partia, jaką jest Korona Konfederacji Polskiej Grzegorza Brauna. To chyba największe zdziwienie w tę czwartą rocznicę – choć dla większości Polaków wydaje się oczywiste, kto tu jest agresorem, a kto ofiarą, stronnictwo, które głosi, że nieprawdą jest, że to Rosja zaatakowała i że Zachód jest większym zagrożeniem niż Moskwa, rośnie niemal w każdym kolejnym badaniu.
Czytaj więcej
24 lutego 2022 r. Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukraina, otwierając najpoważniejszy konflikt zbrojny w Europie od 1945 r. W ciągu cztere...
Powodzenie partii Brauna może być jednak skutkiem poczucia niepewności, które również zapanowało na całym świecie. Zachód przez te cztery lata zmienił się nie do poznania. Zmienił się szczególnie w tym ostatnim, a zarazem pierwszym roku prezydentury Donalda Trumpa. Czy Stany Zjednoczone wciąż są liderem wolnego świata? Czy wciąż są ostoją demokracji, czy też zmieniają się w monarchię elekcyjną? Szczególnie ostatni rok przyniósł nam tak dużo wstrząsów, że zarówno ci z prawej, z lewej, jak i z centrum, widzą, że pozimnowojenny porządek trzęsie się w posadach.
Ale ostatnie cztery lata to też niezwykły czas na styku technologii i wojskowości. Potrzeba innowacji na polu walki doprowadziła do kilku rewolucji w tym czasie. Obecnie nasi generałowie powinni szykować się na zupełnie inną wojnę niż ta, której uczyli się w dawnych akademiach. Dziedziny, w których zaszły rewolucyjne zmiany, długo by wymieniać.
Czytaj więcej
Rosjanie w ciągu roku podbili 0,8 proc. terytorium Ukrainy tracąc przy tym 415 tys. zabitych i rannych. Jak długo Rosja może prowadzić taką wojnę?
Dość jednak powiedzieć, że w czwartą rocznicę pełnoskalowego ataku na Ukrainę wcale nie jesteśmy bliżej pokoju, a świat też nie stał się jakimś lepszym, bezpieczniejszym czy przyjaźniejszym miejscem. Bo ta wojna zmieniła nie tylko Rosję i Ukrainę, zmieniła i zmienia cały świat. Warto to przypominać tym, którzy zatykają uszy i zakrywają oczy wołając: to nie nasza wojna. Dlatego właśnie codziennie jesteśmy przez nią egzaminowani.
Czytaj więcej
Ukraina nie zamierza dobrowolnie przekazywać Rosji swoich terytoriów - mówi „Rzeczpospolitej” Mychajło Podolak, doradca w biurze prezydenta Ukrainy...