To była jedna z najtrudniejszych, ale też najlepiej przygotowanych operacji ostatnich czasów. W sobotę o drugiej nad ranem żołnierze specjalnej jednostki Delta wtargnęli do kompleksu w centrum Caracas, w którym schronił się Nicolás Maduro. Całkowicie zaskoczony prezydent został wraz z żoną Cilią Flores wyprowadzony z kraju. Pod wieczór para była już w Nowym Jorku. Amerykanie nie ponieśli żadnych ofiar w ludziach.
Ale znacznie mniej jest jasny plan, jaki Ameryka ma teraz na Wenezuelę. Podsumowując operację, Donald Trump uznał, że faktyczna zwyciężczyni wyborów latem 2024 r. i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado „nie udźwignie” zadania kierowania krajem. Nie wspomniał też o rozpisaniu nowych wyborów. Najwyraźniej junta przynajmniej jeszcze przez jakiś czas miałaby rządzić w Caracas. Sekretarz stanu Marco Rubio rozmawiał już z dotychczasową wiceprezydent Delcy Rodríguez.