Obrazki docierające z wenezuelskiej stolicy w sobotę nad ranem przypominają pierwsze godziny wielu innych wojen naszych czasów. Baza wojskowa Fuerte Tiuna, lotnisko Higuerote, baza sił powietrznych Generalissimo Francisco de Mirande: Amerykanie starali się zniszczyć strategiczne obiekty o znaczeniu militarnym w Caracas i okolicach. Najwyraźniej ma to być chirurgiczna operacja, która doprowadzi do szybkiego upadku reżimu Nicolása Maduro.
Atak na Wenezuelę. Interwencja USA w Iraku czy Afganistanie też miała być krótka
Wiele przemawia za tym, że to może się udać. Do cna skorumpowany reżim doprowadził do skrajnej biedy kraj o największych rezerwach ropy na świecie. Co trzeci mieszkaniec Wenezueli uznał, że lepiej w takich warunkach opuścić ojczyznę: to rekordowa skala migracji w czasach pokoju. A w sfałszowanych wyborach prezydenckich latem 2024 r. przytłaczające zwycięstwo odniósł najpewniej formalny kandydat opozycji Edmundo González Urrutia. María Corina Machado, faktyczna liderka ruchu demokratycznego, która nie mogła startować w wyborach, zdołała dzięki pomocy USA wydostać się z kraju, aby odebrać Pokojową Nagrodę Nobla. Jest gotowa do przejęcia sterów władzy z błogosławieństwem Ameryki.
Czytaj więcej
Zwycięzca lipcowych wyborów prezydenckich w Wenezueli Edmundo González Urrutia chce wrócić do kra...
Jeśli plan Trumpa się powiedzie, będzie to jego największe osiągnięcie w całej karierze politycznej. Zgodnie ze świeżo opublikowaną, nową Narodową Doktryną Strategiczną, nie ma dziś dla Waszyngtonu ważniejszego regionu świata, niż Ameryka Łacińska. Przejęcie kontroli nad Wenezuelą oznaczałoby decydujący krok ku wypchnięciu z tego regionu świata Chin i Rosji. Oznaczałoby także zupełnie nowe rozdanie kart na globalnym rynku energii, odbierając Putinowi kluczowy atut w wojnie z Ukrainą. Mogłoby wreszcie okazać się decydującym czynnikiem dla utrzymania przez ruch MAGA większości w Kongresie po wyborach w listopadzie i utrzymania przez Trumpa lub desygnowanego przez niego następcę Białego Domu na kolejną kadencję.