Reklama

Niemiecki politolog: Rosja nie wierzy, że zareagujemy zdecydowanie na jej działania

Skutki ataku na Warszawę byłyby dla Rosjan nieobliczalne. Natomiast jakaś niewielka operacja to już co innego. Na przykład podbicie malutkiego kawałka terytorium natowskiego kraju - mówi prof. Carlo Masala, autor książki „Jeśli Rosja wygra”.
Niemiecki politolog: Rosja nie wierzy, że zareagujemy zdecydowanie na jej działania

Foto: Frank Hoermann/SVEN SIMON/SVEN SIMON/dpa Picture-Alliance via AFP

Pańska książka „Jeśli Rosja wygra. Scenariusz” – czyli bardzo realistyczny przebieg potencjalnego konfliktu między NATO a Rosją – ukazała się także w tłumaczeniu na język polski. Od chwili jej wydania minęło już kilka miesięcy, a sytuacja międzynarodowa jest niezwykle dynamiczna i burzliwa. Czy mimo to dziś napisałby pan ten tekst dokładnie tak samo?

Sam scenariusz ewentualnych wydarzeń naszkicowałbym tak samo. Trochę inaczej przedstawiłbym natomiast rolę Stanów Zjednoczonych. Moja książka rozpoczyna się w 2028 r., wcześniej, mniej więcej w 2025 r. Ukraina została zmuszona do kapitulacji. Jeśli popatrzymy na rozmowy, które toczą się obecnie między Ukrainą a USA i Rosjanami, to w istocie przypomina to kapitulację. Bo jak inaczej nazwać naciski, żeby Ukraińcy wycofali się z Donbasu?

Pozostało jeszcze 96% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama