Reklama

Zuzanna Dąbrowska: Bez przeszłości i bez idei, czyli rozłam w Polsce 2050

No i wychodzi na to, że kto nie założył własnej partii na bazie wyrazistej ideologii, najlepiej na początku lat 2000., ten na przetrwanie liczyć nie może. Żadne centrum, żadne ruchy obywatelskie czy antysystemowe nie mają szans. A Polacy wolą nowe centra handlowe niż polityczne.

Publikacja: 18.02.2026 13:20

Polska 2050 musiała się rozpaść?

Polska 2050 musiała się rozpaść?

Foto: PAP

W 2001 r. powstała Platforma Obywatelska. Z oddolnego (przynajmniej w deklaracjach) ruchu rozkręconego przez trzech tenorów (Maciej Płażyński, Andrzej Olechowski i Donald Tusk) powstała do bólu pragmatyczna partia rządząca i jeden lider zarządzający. A szyld i tak poddano lekkiemu liftingowi, więc PO już oficjalnie nie istnieje.

W 2001 r. powstał także PiS – w deklaracjach chadecki i piłsudczykowski, w praktyce cyniczna formacja, niewahająca się przekraczać jakichkolwiek granic dzielących ją od władzy. Kreująca za to prezydentów i to ex nihilo: wystarczy trochę popiołu i świętego olejku z mirry.

Szerokie partie PiS i PO, a wyraziste ideologicznie – Razem i Konfederacja

To były ostatnie formacje, które zagnieździły się na scenie politycznej pod hasłem budowy „czegoś nowego”. W 2015 r. powstało Razem, odwołujące się do demokratycznego socjalizmu (co nie gwarantuje przetrwania), a w 2019 r. Konfederacja – ultraliberalna i nacjonalistyczna jednocześnie (co idealnie odzwierciedla typ umysłowości młodego Polaka żyjącego w mieście powiatowym).

Czytaj więcej

Rozłam Polski 2050. Członkowie opuszczają partię i zakładają nowy klub w Sejmie

I już. Tradycyjne środowiska, takie jak PSL czy wywodząca się z SLD Lewica przetrwały dzięki sile więzi wywodzących się z przeszłości i układów lokalnych. I dlatego to właśnie te partie są sprawdzonymi młodszymi partnerami w koalicji utworzonej jesienią 2023 r. Reszta to kurz historii, wymagający od posłów utworzenia indywidualnych strategii przetrwania.

Reklama
Reklama

Nowa partia? Charyzmatyczna liderka broniąca zwykłych ludzi z pozycji chrześcijańskich

Bo jak się nie ma wspólnej idei albo chociaż przeszłości, to pozostaje tylko walka wewnętrzna – tym bardziej zażarta, im bliżej do wyborów. I wszystkie eksperymenty polityczne tworzone po 2001 r. na bazie akcji marketingowych, rockandrollowego tournée czy talk-show muszą się skończyć tak samo szybko, jak się zaczęły.

Teraz trzeba tylko poczekać, jaka partia wypadnie z maszyny losującej przed następnymi wyborami parlamentarnymi. Stawiam na charyzmatyczną liderkę broniącą zwykłych ludzi z pozycji chrześcijańskich.

Autorka

Zuzanna Dąbrowska

Wicenaczelna PAP

Komentarze
Mirosław Żukowski: Kacper Tomasiak dobrze uzbrojony
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Trump cłami pogrzebał Radę Pokoju
Komentarze
Aleksandra Pilarczyk: Rozdawnictwo górą. Bez podpisu prezydenta Karola Nawrockiego tracimy szansę na reformę ustroju rolnego
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Donald Trump nie będzie królem
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama