Reklama

Wielka klęska planów modernizacji niemieckiego Kościoła

Projekt Episkopatu i organizacji świeckich przewidywał m. in. zniesienie celibatu i kościelne związki par jednej płci. Watykan zgłaszał sprzeciw od samego początku.

Publikacja: 16.02.2026 04:25

Katedra w Kolonii

Katedra w Kolonii

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były główne cele projektu modernizacji niemieckiego Kościoła?
  • Dlaczego reformy niemieckiego Kościoła spotkały się z oporem Watykanu?
  • Jakie zmiany udało się wprowadzić w ramach niemieckiej Drogi Synodalnej?
  • Jakie nowe inicjatywy podejmują niemieccy katolicy po niepowodzeniu reform?
  • Jak stanowisko papieża Franciszka wpłynęło na reformy niemieckiego Kościoła?
  • Jakie są różnice w podejściu do reform między niemieckim a polskim Kościołem?

Co chciał zreformować niemiecki Kościół katolicki? Lista jest długa. Zniesienie celibatu, ordynacja kobiet, wprowadzenie święceń kapłańskich dla osób świeckich – tzw. viri probati, mężczyzn, którzy sprawdzili się jako wierni mężowie, dobrzy ojcowie i cieszą się autorytetem w swej lokalnej społeczności. Poza tym możliwość zawierania kościelnych związków małżeńskich przez członków mniejszości seksualnych czy zmiany w katechizmie tak, aby nie były uznawane za grzech intymne relacje pomiędzy osobami tej samej płci oraz uzyskanie wpływu przez świeckich na mianowanie kościelnych hierarchów.

Czytaj więcej

Watykan nieufny wobec Niemców

Sprawy te były tematem sześcioletnich dyskusji w ramach Drogi Synodalnej (Synodaler Weg), wielkiego projektu reformatorskiego niemieckiego Kościoła katolickiego oraz organizacji świeckich katolików, z potężnym Komitetem Centralnym Niemieckich Katolików (ZDK) na czele, który skupia ponad dwie setki organizacji laickich. Niewiele z tego wyszło, co stało się oczywiste na niedawnym, ostatnim zgromadzeniu Drogi Synodalnej w Stuttgarcie.  

Wielkie rozczarowanie zwolenników reform

– Nasze nadzieje się nie spełniły. Większość z najważniejszych postulatów reformatorskich nie została przyjęta, a te, które zaakceptowano, nie są wdrażane we wszystkich diecezjach – mówi „Rzeczpospolitej” Christian Toussaint, rzecznik Związku Niemieckiej Młodzieży Katolickiej (BDKJ), która jednoczy 17 katolickich stowarzyszeń młodzieżowych, zrzeszających ponad 660 tys. członków. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Wybory do Parlamentu Europejskiego: Czy można połączyć miłość do przyrody ze sprzeciwem wobec aborcji

Jest rozczarowany tym, że w całym procesie synodalnym udało się doprowadzić jedynie do niewielu pozytywnych zmian, jak np. w kościelnym prawie pracy, tak aby orientacja seksualna lub drugie małżeństwo nie stanowiły już podstaw do zwolnienia. To ważne, biorąc pod uwagę, że Kościół zatrudnia niemal 2 mln osób. Do osiągnięć zaliczane jest uznanie prawa osób homoseksualnych do uzyskania błogosławieństwa w Kościele, które nie obejmuje jednak zawarcia kościelnego związku małżeńskiego. 

– Mieliśmy nadzieję, że uczestniczący w procesie dialogu biskupi przekażą wszystkie nasze żądania w Watykanie, co wbrew ustaleniom nie zawsze miało miejsce. Stąd nasze rozczarowanie, mimo że znaliśmy stanowisko Stolicy Apostolskiej w tych sprawach – mówi „Rzeczpospolitej” Altfrid Norpoth, rzecznik prasowy organizacji Maria 2.0, reprezentującej w Drodze Synodalnej postulaty zwiększenia roli kobiet w Kościele. Podobne opinie zaprezentowało wiele innych organizacji katolickich. 

Nowe plany niemieckich hierarchów i świeckich aktywistów

Nikt nie ma wątpliwości, że całościowy bilans wypada niezwykle blado, nawet  jeżeli porównać nikłe rezultaty z treścią  dokumentów uzgodnionych już w trakcie obrad Drogi Synodalnej.

W praktyce miały doprowadzić do demokratyzacji struktur kościelnych, ich otwarcia oraz dostosowania funkcjonowania Kościoła do współczesnych realiów, aby zapobiec skandalom pedofilskim, takim jak te ujawnione w początkach tego wieku. To był punkt wyjścia obrad Drogi Synodalnej uzupełniony o szereg innych spraw, jak celibat czy święcenia kapłańskie dla kobiet. 

Mimo porażki projektu reformatorskiego niemieccy katolicy nie zamierzają składać broni. Na styczniowym, ostatnim spotkaniu gremium Drogi Synodalnej w Stuttgarcie większość niemieckich hierarchów oraz reprezentanci środowisk świeckich postanowili pracować dalej nad odnową Kościoła. Teraz w nowej formule, jaką ma być nowo powołana Konferencja Synodalna.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Chrześcijanie w Niemczech już w mniejszości

– Jej celem jest zapewnienie przejrzystości i odpowiedzialności, zwalczanie dyskryminacji i promowanie równości płci – zapisano we wspólnym komunikacie kościelnych hierarchów oraz przedstawicieli ZDK.

W nowym gremium ma uczestniczyć 27 biskupów, tyleż samo przedstawicieli ZDK oraz taka sama liczba innych osób świeckich, w tym 13 kobiet. Statut nowego ciała musi jeszcze zatwierdzić Watykan, co nie wydaje się rzeczą oczywistą.

Polski sprzeciw. Papież Franciszek: „W Niemczech już jeden Kościół ewangelicki jest i drugiego nie potrzeba” 

– W niemieckim Kościele nie doszło do żadnych zmian. Nie może to dziwić od czasu, gdy papież Franciszek oświadczył, iż w Niemczech jest już jeden Kościół ewangelicki i drugiego nie potrzeba – mówi „Rzeczpospolitej” prof. Rainer Kampling, teolog. Zwraca uwagę, że papież ostrzegał także niemiecki Kościół przed wyborem drogi narodowej i możliwym osłabieniem jedności Kościoła powszechnego. Nic się w tej sprawie nie zmieniło w czasie pontyfikatu papieża Leona XIV.

Na skierowane niedawno do niego pytanie, czy zatwierdzi niemiecką Konferencję Synodalną, odpowiedział: „Zobaczymy”. 

Nie ulega wątpliwości, że w Watykanie istnieją nadal obawy o losy Kościoła jako całości. Nie bezpodstawne, jeżeli wziąć pod uwagę nieporozumienia pomiędzy Kościołem polskim i niemieckim na tle Synodalnej Drogi. Ponad dwa lata temu ówczesny przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisław Gądecki napisał w liście do przewodniczącego niemieckiego episkopatu bp. Georga Bätzinga, że kryzys wiary w Europie „ma swe przyczyny, do których należą te standardowe prośby o zniesienie celibatu, kapłaństwo kobiet, o komunię dla rozwiedzionych czy błogosławienie związków jednopłciowych”. W odpowiedzi usłyszał, że niemiecki Kościół chciałby się nauczyć od polskich hierarchów, w jaki sposób radzą sobie „z systemowymi przyczynami tysiąckrotnych nadużyć”. Miał oczywiście na myśli skandale pedofilskie w polskim Kościele. 

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czy Niemcy będą mieć pierwszego kanclerza-ateistę?

W zamyśle niemieckich reformatorów zmiany miały zapobiec kryzysowi wiary i odchodzeniu od Kościoła coraz większej liczby wiernych. Jest to teza wątpliwa, jeżeli wziąć pod uwagę, iż z Kościoła protestanckiego odchodzi w Niemczech więcej wiernych niż z katolickiego. A pierwszy z nich jest znacznie bardziej liberalny niż rzymskokatolicki.

Pod koniec 2024 r. liczba katolików w Niemczech spadła po raz pierwszy poniżej 20 mln. Stanowią obecnie 24 proc. społeczeństwa i jest ich obecnie 19,8 mln. Kościół protestancki ma niecałe 18 mln. członków. Po raz pierwszy w Niemczech było też więcej osób bez przynależności religijnej niż łącznie wiernych Kościoła rzymskokatolickiego i protestanckiego. 

Kościół
Papież alarmuje: Wojna znów wraca do łask. Mówił o Ukrainie i Palestyńczykach
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Kościół
Papież wezwał kardynałów. Pierwsze takie spotkanie zorganizowane przez Leona XIV
Kościół
Papież Leon XIV zabrał głos po zatrzymaniu Maduro, wskazał na suwerenność Wenezueli
Kościół
Pielgrzymka Leona XIV. Maronicki mnich o wyjątkowym powołaniu Libanu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama