Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie były reakcje Donalda Trumpa i Icchaka Herzoga na kwestię ułaskawienia Benjamina Netanjahu?
- Jakie działania aneksyjne prowadzi Izrael na Zachodnim Brzegu i jakie są międzynarodowe reakcje na te działania?
- Dlaczego Donald Trump preferuje współpracę z Benjaminem Netanjahu w kontekście polityki bliskowschodniej?
- Jaki stosunek ortodoksyjni Żydzi mają do służby wojskowej i jak wpływa to na sytuację polityczną w Izraelu?
- Jakie konsekwencje miał atak Hamasu 7 października 2023 roku dla politycznej kariery Netanjahu?
Nawet jeżeli sprawa dotyczy prezydenta państwa żydowskiego. Odpowiadając na pytania reporterów w Gabinecie Owalnym, Trump wygłosił niedawno całą tyradę pod adresem prezydenta Icchaka Herzoga, do którego adwokaci premiera Netanjahu zwrócili się z prośbą o rozważenie ułaskawienia w sprawie toczącego się procesu korupcyjnego.
– Macie prezydenta, który odmawia mu (Netanjahu – przyp. red.) ułaskawienia. Powinien się wstydzić... Myślę, że naród Izraela naprawdę powinien się go wstydzić. To hańba, że tego nie zrobił – powiedział Trump reporterom w Gabinecie Owalnym. Mało kto w Izraelu się tym przejął. Sam Herzog odpowiedział, że wprawdzie docenia wkład Trumpa w bezpieczeństwo suwerennego państwa prawa, jakim jest Izrael, ale sprawa ułaskawienia jest nadal rozpatrywana. Przy tym nie wiadomo na jakiej podstawie miałoby nastąpić ułaskawienie, skoro Netanjahu nie został jeszcze skazany, a trwający już kilka lat proces jest daleki od zakończenia.
Aneksja Zachodniego Brzegu postępuje. Co robi Izrael?
– Jesteśmy przyzwyczajeni do amerykańskich ingerencji w sprawy Izraela nie tylko za czasów obecnej administracji. Nikt w Izraelu nie chce konfliktu z mocarstwem, od którego zależy stan obronności Izraela – mówi „Rz” prof. Efraim Inbar z prawicowego jerozolimskiego Instytutu Strategii i Bezpieczeństwa (JISS). Jego zdaniem Trump stawia na Netanjahu, gdyż potrzebuje zaufanego partnera, z którym spotkał się niezliczoną ilość razy oraz przywódcy prawicowego o poglądach zbieżnych z własnymi. Dodaje, że w końcu Trump mógłby liczyć na dobrą współpracę z każdym izraelskim politykiem, który miałby zastąpić obecnego premiera w wyniku zapowiedzianych na jesień wyborów parlamentarnych. Nie wyłączając Jaira Lapida, lidera opozycji i byłego premiera. Ale Trump chce Netanjahu. I to w chwili, gdy, jak pisze znany publicysta „New York Times” Thomas L. Friedman, „rząd Netanjahu pluje Ameryce w twarz, przekonując, że pada deszcz”.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że nie pozwoli Izraelowi na aneksję Zachodniego Brzegu....