Reklama

Ambasador USA o aneksji Bliskiego Wschodu przez Izrael: Nie miałbym nic przeciwko

Kraje arabskie i muzułmańskie ostro potępiły w sobotę słowa amerykańskiego ambasadora w Izraelu, Mike'a Huckabee, który stwierdził, że Izrael ma prawo do znacznej części Bliskiego Wschodu.
Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee

Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee

Foto: PAP/Newscom

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie były reakcje krajów arabskich i muzułmańskich na wypowiedź amerykańskiego ambasadora w Izraelu?
  • Jakie historyczne i religijne odniesienia zostały użyte w dyskusji na temat praw Izraela do terytoriów?
  • Jakie stanowisko zajęły międzynarodowe organizacje w odpowiedzi na kontrowersyjne wypowiedzi ambasadora Huckabee?

Huckabee wypowiedział się w wywiadzie udzielonym konserwatywnemu komentatorowi Tuckerowi Carlsonowi, który ukazał się w piątek. Carlson powołał się na biblijny werset, według którego Bóg obiecał potomkom Abrahama ziemie obejmujące fragmenty dzisiejszego Egiptu, Syrii i Iraku. Dziennikarz zapytał, czy według ambasadora Izrael ma prawo do tych ziem.

 – Nie jestem pewien, czy posunęliby się tak daleko. To ogromny teren – odparł Huckabee. Dociskany przez Carlsona dodał: – Nie miałbym nic przeciwko, gdyby wzięli to wszystko.

Huckabee zastrzegł jednak, że nie sądzi, by Izrael miał takie zamiary. 

– Nie dążą do przejęcia Jordanii, Syrii, Iraku ani żadnego innego miejsca. Chcą jedynie chronić swoich obywateli – mówił ambasador. – Nie domagają się powrotu do wszystkich tych ziem, ale chcą przynajmniej utrzymać te, na których teraz mieszkają, które legalnie posiadają i które stanowią dla nich bezpieczną przystań – tłumaczył.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Muzułmanie rozczarowani Trumpem. „Tak jakby popadał w syjonistyczne szaleństwo”

W listopadzie 2024 r., tuż po tym, jak prezydent Donald Trump ogłosił Huckabee jako kandydata na ambasadora w Izraelu, ten otwarcie poparł aneksję Zachodniego Brzegu przez Izrael. W rozmowie z izraelskim Army Radio powiedział: – Nie będę tworzył polityki, lecz będę ją realizował zgodnie z wolą prezydenta. Trump w swojej pierwszej kadencji pokazał, że żaden inny amerykański prezydent nie zrobił więcej, by uznać suwerenność Izraela.

Z kolei we wrześniu 2025 r. Trump zapewniał:  - Nie pozwolę Izraelowi na aneksję Zachodniego Brzegu. Nie, nie pozwolę. To się nie stanie.

Stanowcza  reakcja państw arabskich

Egipskie ministerstwo spraw zagranicznych uznało wypowiedź Huckabee za „rażące naruszenie” prawa międzynarodowego, podkreślając, że „Izrael nie sprawuje suwerenności nad okupowanymi terytoriami palestyńskimi ani innymi ziemiami arabskimi”.

Liga Państw Arabskich stwierdziła z kolei, że „wypowiedzi tego rodzaju – ekstremistyczne i pozbawione jakichkolwiek racjonalnych podstaw – służą wyłącznie rozpalaniu emocji oraz podsycaniu nastrojów religijnych i narodowych”.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Autonomii Palestyńskiej  z kolei potępiło wypowiedź Huckabee jako sprzeczną z „faktami religijnymi i historycznymi, prawem międzynarodowym oraz stanowiskiem prezydenta USA Donalda Trumpa, który odrzucił aneksję Zachodniego Brzegu”.

Polityka
Dania: Centrolewica na kursie do władzy. Zasługa Donalda Trumpa?
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Jest decyzja ws. wartej kilkaset milionów dolarów „wspaniałej sali balowej” Trumpa
Polityka
Bloomberg: Rekordowa liczba Amerykanów ubiega się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii
Polityka
Uruchomienie rurociągu Przyjaźń za pieniądze i broń? Ukraina dementuje słowa Szijjarto
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama