Papież Leon XIV odbywa pierwszą podróż zagraniczną. Po Turcji odwiedza od niedzieli do wtorku Liban. Jakie nadzieje wiążą z tą pielgrzymką libańscy chrześcijanie, zwłaszcza najliczniejsi, maronici, katolicy obrządku wschodniego?
Jako młody człowiek byłem wśród tych, którzy witali papieża Jana Pawła II w czasie jego historycznej wizyty w Libanie – na drogach, w kościele Matki Bożej Libanu w Harisie i w Bejrucie na wielkiej mszy, podczas której byłem w chórze. Później przyszła wizyta papieża Benedykta XVI, wielkiego teologa i człowieka Bożego. A teraz z radością przygotowujemy się do powitania papieża Leona XIV, nowo wybranego następcy Piotra.
Poprzednie wizyty papieskie pozostawiły głęboki i trwały ślad w zbiorowej pamięci Libańczyków. Wizyta świętego Jana Pawła II w 1997 r., podczas której przedstawił adhortację apostolską „Nowa nadzieja dla Libanu”, była punktem zwrotnym. Zaledwie kilka lat po zakończeniu wojny domowej przyniosła potężne przesłanie pojednania, jedności narodowej i współżycia. Jego deklaracja, że „Liban to coś więcej niż kraj, to przesłanie”, stała się fundamentalnym wyrazem libańskiej tożsamości i powodem do dumy, zarówno dla chrześcijan, jak i muzułmanów. Wizyta papieża Benedykta XVI w 2012 r. miała inny, ale równie istotny wydźwięk. Jako teolog i człowiek dialogu, podkreślał pluralizm, wolność i rolę chrześcijan jako budowniczych pokoju na Bliskim Wschodzie. Obie wizyty wzmocniły moralną odporność kraju i potwierdziły powołanie Libanu jako ziemi dialogu, duchowej głębi i różnorodności kulturowej.
Czytaj więcej
Leon XIV zaczyna pierwszą zagraniczną wizytę. Na trudnym terenie. W muzułmańskiej Turcji będzie ś...
Czym może się od nich różnić wizyta nowego papieża?
Odbywa się w jeszcze trudniejszym momencie, ale niesie ze sobą ten sam potencjał nadziei, odnowy i wsparcia. Ma wyjątkowe znaczenie dla nas, Libańczyków, zwłaszcza dla chrześcijan, a w szczególności dla maronitów. Dzień po swoim przybyciu papież rozpoczyna swój program rano, 1 grudnia, od wizyty przy grobie św. Szarbela w Annai, mnicha z libańskiego zakonu maronitów, który w tym roku obchodzi 330. rocznicę istnienia. Gest ten jest doniosły: dokładnie sto lat temu, w 1925 r., władze zakonne otworzyły proces beatyfikacyjny św. Szarbela. Został beatyfikowany w 1965 r. i kanonizowany w 1977 r.