Watykan nieufny wobec Niemców

Stolica Apostolska nie kryje, że z niemieckim Kościołem nie wiąże żadnych nadziei na przyszłość. Obawia się drugiej reformacji i schizmy.

Aktualizacja: 04.08.2023 06:53 Publikacja: 04.08.2023 03:00

Biskup Georg Batzing

Biskup Georg Batzing

Foto: PAP/DPA

Po długim oczekiwaniu delegacja niemieckiego episkopatu z biskupem Georgem Bätzingiem na czele została kilka dni temu przyjęta w Watykanie. Mimo zabiegów niemieckich biskupów Stolica Apostolska przez kilka miesięcy nie była zainteresowana bezpośrednim kontaktem z reprezentacją niemieckiego Kościoła. Był to czytelny sygnał braku zaufania do niemieckich hierarchów głoszących konieczność reformy Kościoła katolickiego. Propozycje reform, jak zniesienie celibatu czy otwarcia kapłaństwa dla kobiet, były przez ostatnie trzy lata przedmiotem dyskusji w ramach Synodalnej Drogi (Synodaler Weg), platformy dyskusji z udziałem przedstawicieli Kościoła oraz reprezentacji organizacji świeckich katolików, z potężnym Komitetem Centralnym Niemieckich Katolików (ZDK) na czele, skupiającym ponad dwie setki organizacji laickich.

Po końcowym posiedzeniu Synodalnej Drogi w marcu tego roku niemieccy hierarchowie pragnęli przedstawić jej rezultaty w Watykanie. Czekali kilka miesięcy.

Czytaj więcej

Franciszek, wojna i pokój

W końcu do wizyty doszło, lecz nie wiadomo, co było przedmiotem konsultacji i w jakiej atmosferze przebiegały. Wiadomo jedynie, że Watykan nie zgodził się na udział w wizycie Irme Stetter-Karp, przewodniczącej ZDK. Nie jest jasne, czy w ogóle była mowa o Synodalnej Drodze. Wprawdzie w końcowych ustaleniach nie ma mowy o zmianie statusu kobiet w Kościele oraz zniesieniu czy złagodzeniu celibatu, lecz pojawiło się wiele innych propozycji dla Watykanu nie do przyjęcia. Jak zapewnienie udziału świeckich w procesie mianowania biskupów czy udziału przedstawicieli Kościoła w powołanej do życia Radzie Synodalnej, która miała wprowadzać w niemieckim Kościele ustalenia Synodalnej Drogi.

Jak donosił „Il Messaggero”, Watykan poważnie obawia się schizmy niemieckiego Kościoła z jednej strony oraz rosnącej szybko w tym kraju liczby wystąpień z Kościoła. Jak wynika ze statystyk, w 2022 roku niemiecki Kościół opuściło 522 821 osób. Z takim odpływem nikt się nie liczył ani w Kościele, ani w organizacjach świeckich. Przy tym jest to znacznie więcej niż w rekordowym roku 2021, kiedy z członkostwa zrezygnowało 360 tys. osób.

– Jest to wysoce niepokojące, lecz nie sądzę, aby spędzało sen z powiek Stolicy Apostolskiej, która obserwuje od lat malejącą liczbę wiernych w takich krajach jak Niemcy – tłumaczy „Rz” teolog prof. Rainer Kampling. – Jestem przekonany, że z akceptacją wizyty niemieckich hierarchów w Watykanie nie wiążą się żadne konkretne przedsięwzięcia, w tym przyjęcie nawet mniej istotnych postulatów Synodalnej Drogi – twierdzi.

Nieufność do niemieckiego Kościoła jest w Watykanie nadal wielka. Nie zapomniano tam, że za otwarciem diakonatu dla kobiet opowiedziało się ponad 90 uczestników zgromadzenia Synodalnej Drogi, w tym ponad dwie trzecie członków episkopatu.

Nie mniejsze kontrowersje wywołuje postulat wprowadzenia błogosławieństwa dla par homoseksualnych w Kościele, co Watykan zdecydowanie odrzuca. W planach niemieckich reformatorów nie ma to być procedura taka sama, jak w wypadku mężczyzny i kobiety, kiedy to małżonkowie sami udzielają sobie sakramentu małżeństwa. Nie przewidziano więc np. deklaracji o wzajemnej wierności. Błogosławieństwa takie są już w niemieckich kościołach udzielane. Kapłan z Düsseldorfu, który udzielił niedawno takiego błogosławieństwa, został przywołany do porządku przez abp. Rainera Woelkiego, metropolitę kolońskiego. Wywołało to liczne sprzeciwy, także księży. Tym bardziej że abp Woelki jest podejrzany o tuszowanie przypadków molestowania seksualnego nieletnich i niszczenie dokumentów kościelnych w tych sprawach.

Po długim oczekiwaniu delegacja niemieckiego episkopatu z biskupem Georgem Bätzingiem na czele została kilka dni temu przyjęta w Watykanie. Mimo zabiegów niemieckich biskupów Stolica Apostolska przez kilka miesięcy nie była zainteresowana bezpośrednim kontaktem z reprezentacją niemieckiego Kościoła. Był to czytelny sygnał braku zaufania do niemieckich hierarchów głoszących konieczność reformy Kościoła katolickiego. Propozycje reform, jak zniesienie celibatu czy otwarcia kapłaństwa dla kobiet, były przez ostatnie trzy lata przedmiotem dyskusji w ramach Synodalnej Drogi (Synodaler Weg), platformy dyskusji z udziałem przedstawicieli Kościoła oraz reprezentacji organizacji świeckich katolików, z potężnym Komitetem Centralnym Niemieckich Katolików (ZDK) na czele, skupiającym ponad dwie setki organizacji laickich.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Białoruś i Rosja zdradziły sojusznika. „Mając takich przyjaciół, nie potrzeba wrogów”
Polityka
Dwa sondaże z Izraela: Beniamin Netanjahu może je przyjąć z mieszanymi odczuciami
Polityka
Sondaż: Partia Konserwatywna przegrywa już nie tylko z Partią Pracy
Polityka
Donald Trump miał powiedzieć o Ukrainie: Nigdy nie będą stać przy nas
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Polityka
Radykalne partie zdobywają niemiecką scenę polityczną. Czas skrajnej lewicy i prawicy
Polityka
Francja: Zjednoczenie Narodowe ma "plan Matignon". "Pracujemy od miesięcy"