Prezydent USA Donald Trump poinformował, że w wyniku nocnego ataku na stolicę Wenezueli Caracas, służby specjalne pojmały prezydenta tego kraju Nicolása Maduro, wraz z małżonką. Czy mamy do czynienia z jakąś formą państwowego kidnapingu? W jaki sposób należałoby zakwalifikować ten akt w świetle prawa międzynarodowego?
Tego typu rajdów, tzw. dekapitujących, w historii było kilka. Sowieci wcześniej zrobili coś takiego w 1979 r. w Afganistanie. Wówczas w wyniku operacji Sztorm 333 radzieckie siły specjalne zamordowały w Kabulu prezydenta Hafizullaha Amina. Rosjanie próbowali to powtórzyć w 2022 r., bo atak na kijowskie lotnisko Hostomel był właśnie rajdem dekapitującym, w celu pojmania Wołodymyra Zełeńskiego i dokonania zmiany rządu w Ukrainie. Tego typu działanie można byłoby zakwalifikować więc jako państwowy kidnaping. Z tym że, co jest istotne z punktu widzenia prawa międzynarodowego, ten kidnaping wiązał się z zaangażowaniem sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, które przez kilka godzin bombardowały Wenezuelę. Zniszczono przy tym szereg celów wojskowych…
…strona wenezuelska mówi również o atakowaniu celów cywilnych.
To wszystko będzie teraz weryfikowane, bo z tego, co słyszałem, miało zostać zaatakowane również mauzoleum Hugo Chaveza [poprzedniego prezydenta Wenezueli – również wielkiego przeciwnika USA – przyp. red]. Było to więc uderzenie w symbol. Atakowanie symboli przeciwników politycznych, nawet jeśli ma się zastrzeżenia do ich dziedzictwa, nie jest przecież atakiem na cel wojskowy w rozumieniu prawa konfliktu zbrojnego. Dla mnie to, co się stało, z punktu widzenia prawa międzynarodowego, to był konflikt zbrojny międzynarodowy pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą. Natomiast z punktu widzenia zasad użycia siły, uważam, że jest to naruszenie art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych.
Czytaj więcej
Donald Trump dokonał właśnie efektownej projekcji siły w strefie wpływów, którą uznał za domenę S...