Reklama

Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju? Jest nowy wpis Donalda Trumpa

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump opublikował w niedzielę w mediach społecznościowych wpis, w którym poinformował, do czego zobowiązały się państwa członkowskie utworzonej przez niego Rady Pokoju. Polityk podkreślił także, że „potencjał organizacji jest nieograniczony” oraz że będzie to „najbardziej znacząca instytucja międzynarodowa w historii”.
Prezydent USA Donald Trump

Prezydent USA Donald Trump

Foto: REUTERS/Elizabeth Frantz

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju?
  • Jaką rolę pełni Rada Pokoju oraz jakie są jej cele w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego?
  • Jakie stanowisko zajmują różne kraje wobec przystąpienia do Rady Pokoju Donalda Trumpa?
  • Jakie kontrowersje i dyskusje towarzyszą powołaniu Rady Pokoju?
  • Jakie potencjalne wpływy na istniejące instytucje międzynarodowe może mieć działalność Rady Pokoju?

Jak przekazał amerykański przywódca, należące do Rady Pokoju państwa zobowiązały się do przekazania pięciu miliardów dol. na pomoc humanitarną oraz odbudowę Strefy Gazy. Członkowie mają także przeznaczyć tysiące swoich żołnierzy na rzecz sił stabilizacyjnych. Prezydent USA wspomniał też o planowanym na czwartek spotkaniu Rady Pokoju, które odbędzie się w Waszyngtonie.

Czytaj więcej

Czy Rada Pokoju ma być Organizacją Narodów Zjednoczonych Donalda Trumpa?

Trump: Potencjał Rady Pokoju jest nieograniczony

„19 lutego 2026 r. ponownie spotkam się z Członkami Rady Pokoju w Instytucie Pokoju Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie, gdzie ogłosimy, że Państwa Członkowskie zobowiązały się przekazać ponad 5 miliardów dol. na pomoc humanitarną i odbudowę Strefy Gazy oraz zaangażowały tysiące osób do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i lokalnej policji w celu utrzymania bezpieczeństwa i pokoju dla mieszkańców Strefy Gazy” – czytamy we wpisie opublikowanym w należącym do niego serwisie Truth Social.

Reklama
Reklama

Polityk podkreślił również, że Hamas musi dopełnić swoich zobowiązań i się rozbroić. Dodał też, że potencjał powołanej w styczniu Rady Pokoju jest „nieograniczony”. Zdaniem amerykańskiego przywódcy instytucja ta stanie się "najbardziej znaczącą instytucją międzynarodową w historii".

Czytaj więcej

Rada Pokoju startuje. Amerykański portal podał termin pierwszego posiedzenia

Czym jest Rada Pokoju Trumpa?

Rada Pokoju została zainaugurowana w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przez prezydenta USA. W uroczystości wziął udział prezydent Karol Nawrocki , ale nie wszedł do grona jej członków założycieli. Przed powołaniem Rady premier Donald Tusk przypomniał, że w Polsce decyzję o przystąpieniu kraju do organizacji międzynarodowych podejmuje rząd, a następnie ratyfikuje je parlament. Zasygnalizował też, że w Sejmie może odbyć się debata na ten temat, ale nim to nastąpiło, propozycja znalazła się w programie najbliższego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Powołanie Rady Pokoju zasygnalizowane zostało w porozumieniu pokojowym przygotowanym przez administrację USA dla Izraela i Hamasu. Jej celem ma być nadzorowanie porozumienia oraz odbudowa zniszczonej w czasie wojny izraelsko-palestyńskiej Strefy Gazy. Trump stanął na czele Rady, a z jego wypowiedzi wynika, że mogłaby się zająć rozwiązywaniem także innych konfliktów. Warunkiem przystąpienia do Rady (w charakterze stałego członka) miałoby być wpłacenie przez uczestnika co najmniej 1 mld dol. Do instytucji tej Trump zaprosił Rosję i Białoruś, ale nie zostały one członkami założycielami organizacji. Do Rady Pokoju nie planują wejść m.in. Francja, Wielka Brytania, Norwegia, Szwecja, Kanada. 

Czytaj więcej

Czy Polska powinna wejść do Rady Pokoju? Zapytaliśmy subskrybentów „Rzeczpospolitej”

Kto jest przeciw udziałowi w Radzie Pokoju Donalda Trumpa?

Po utworzeniu Rady Pokoju pojawiły się nieoficjalne informacje, że prezydent Nawrocki miał zaproponować Trumpowi wejście Polski do tej instytucji w zamian za utworzenie stałej bazy wojsk USA w naszym kraju.

Reklama
Reklama

Dyskusja wokół wejścia do tej organizacji podzieliła scenę polityczną – „za” jest Prawo i Sprawiedliwość, a także środowisko skupione wokół prezydenta Nawrockiego . Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że przynależność do Rady sprawi, że staniemy się częścią organizacji, w której będą zapadały ważne z perspektywy polityki światowej decyzje. Karol Nawrocki argumentował, że byłoby to ważne dla utrzymania dobrych relacji z USA, ale jednocześnie zdystansował się do ewentualnego udziału w tym gremium putinowskiej Rosji. Kaczyński przekonywał, że Polskę stać na to, by wpłacić miliard dol. wymagany do zostania stałym członkiem Rady. 

Krytyczny jest wicepremier, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski (KO), który kwestionuje koszty budżetowe, pytając, dlaczego podatnicy mieliby finansować odbudowę Gazy, której Polska nie zniszczyła. Podkreśla też niejasny status prawny Rady, zaś zaproszenie do niej Putina uważa za absurdalne.Z kolei marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) zwraca uwagę, że taka Rada destabilizowałaby już istniejące instytucje, np. UE, NATO, ONZ i WHO.

Spotkanie Rady Pokoju odbyć ma się w czwartek w Waszyngtonie. Państwa członkowskie mają ogłosić podczas niego między innymi swój wkład w odbudowę Strefy Gazy. Nie jest na razie jasne, kto dokładnie będzie uczestniczył w rozmowach.

Polityka
Bloomberg: Rekordowa liczba Amerykanów ubiega się o obywatelstwo Wielkiej Brytanii
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Uruchomienie rurociągu Przyjaźń za pieniądze i broń? Ukraina dementuje słowa Szijjarto
Polityka
Hillary Clinton zeznaje w Kongresie. „Jeffrey Epstein był odrażającą osobą, ale nie jest jedyny”
Polityka
Amerykanie chcą deportacji, ale mówią „nie” metodom Donalda Trumpa
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama