Z tego artykułu się dowiesz:
- Do czego zobowiązały się państwa członkowskie Rady Pokoju?
- Jaką rolę pełni Rada Pokoju oraz jakie są jej cele w kontekście konfliktu izraelsko-palestyńskiego?
- Jakie stanowisko zajmują różne kraje wobec przystąpienia do Rady Pokoju Donalda Trumpa?
- Jakie kontrowersje i dyskusje towarzyszą powołaniu Rady Pokoju?
- Jakie potencjalne wpływy na istniejące instytucje międzynarodowe może mieć działalność Rady Pokoju?
Jak przekazał amerykański przywódca, należące do Rady Pokoju państwa zobowiązały się do przekazania pięciu miliardów dol. na pomoc humanitarną oraz odbudowę Strefy Gazy. Członkowie mają także przeznaczyć tysiące swoich żołnierzy na rzecz sił stabilizacyjnych. Prezydent USA wspomniał też o planowanym na czwartek spotkaniu Rady Pokoju, które odbędzie się w Waszyngtonie.
Czytaj więcej
Donald Trump ogłosił utworzenie Rady Pokoju 17 stycznia, określając ją jako „największą i najbardziej prestiżową radę, jaka kiedykolwiek zebrała si...
Trump: Potencjał Rady Pokoju jest nieograniczony
„19 lutego 2026 r. ponownie spotkam się z Członkami Rady Pokoju w Instytucie Pokoju Donalda J. Trumpa w Waszyngtonie, gdzie ogłosimy, że Państwa Członkowskie zobowiązały się przekazać ponad 5 miliardów dol. na pomoc humanitarną i odbudowę Strefy Gazy oraz zaangażowały tysiące osób do Międzynarodowych Sił Stabilizacyjnych i lokalnej policji w celu utrzymania bezpieczeństwa i pokoju dla mieszkańców Strefy Gazy” – czytamy we wpisie opublikowanym w należącym do niego serwisie Truth Social.
Polityk podkreślił również, że Hamas musi dopełnić swoich zobowiązań i się rozbroić. Dodał też, że potencjał powołanej w styczniu Rady Pokoju jest „nieograniczony”. Zdaniem amerykańskiego przywódcy instytucja ta stanie się "najbardziej znaczącą instytucją międzynarodową w historii".
Czytaj więcej
Biały Dom planuje zorganizowanie spotkania przywódców Rady Pokoju Donalda Trumpa 19 lutego - podał amerykański portal Axios, który powołuje się na...
Czym jest Rada Pokoju Trumpa?
Rada Pokoju została zainaugurowana w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przez prezydenta USA. W uroczystości wziął udział prezydent Karol Nawrocki , ale nie wszedł do grona jej członków założycieli. Przed powołaniem Rady premier Donald Tusk przypomniał, że w Polsce decyzję o przystąpieniu kraju do organizacji międzynarodowych podejmuje rząd, a następnie ratyfikuje je parlament. Zasygnalizował też, że w Sejmie może odbyć się debata na ten temat, ale nim to nastąpiło, propozycja znalazła się w programie najbliższego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Powołanie Rady Pokoju zasygnalizowane zostało w porozumieniu pokojowym przygotowanym przez administrację USA dla Izraela i Hamasu. Jej celem ma być nadzorowanie porozumienia oraz odbudowa zniszczonej w czasie wojny izraelsko-palestyńskiej Strefy Gazy. Trump stanął na czele Rady, a z jego wypowiedzi wynika, że mogłaby się zająć rozwiązywaniem także innych konfliktów. Warunkiem przystąpienia do Rady (w charakterze stałego członka) miałoby być wpłacenie przez uczestnika co najmniej 1 mld dol. Do instytucji tej Trump zaprosił Rosję i Białoruś, ale nie zostały one członkami założycielami organizacji. Do Rady Pokoju nie planują wejść m.in. Francja, Wielka Brytania, Norwegia, Szwecja, Kanada.
Czytaj więcej
Zapytaliśmy subskrybentów „Rzeczpospolitej” i rp.pl, czy Polska powinna dołączyć do Rady Pokoju Donalda Trumpa. To jeden z tematów, którym ma zająć...
Kto jest przeciw udziałowi w Radzie Pokoju Donalda Trumpa?
Po utworzeniu Rady Pokoju pojawiły się nieoficjalne informacje, że prezydent Nawrocki miał zaproponować Trumpowi wejście Polski do tej instytucji w zamian za utworzenie stałej bazy wojsk USA w naszym kraju.
Dyskusja wokół wejścia do tej organizacji podzieliła scenę polityczną – „za” jest Prawo i Sprawiedliwość, a także środowisko skupione wokół prezydenta Nawrockiego . Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że przynależność do Rady sprawi, że staniemy się częścią organizacji, w której będą zapadały ważne z perspektywy polityki światowej decyzje. Karol Nawrocki argumentował, że byłoby to ważne dla utrzymania dobrych relacji z USA, ale jednocześnie zdystansował się do ewentualnego udziału w tym gremium putinowskiej Rosji. Kaczyński przekonywał, że Polskę stać na to, by wpłacić miliard dol. wymagany do zostania stałym członkiem Rady.
Krytyczny jest wicepremier, szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski (KO), który kwestionuje koszty budżetowe, pytając, dlaczego podatnicy mieliby finansować odbudowę Gazy, której Polska nie zniszczyła. Podkreśla też niejasny status prawny Rady, zaś zaproszenie do niej Putina uważa za absurdalne.Z kolei marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) zwraca uwagę, że taka Rada destabilizowałaby już istniejące instytucje, np. UE, NATO, ONZ i WHO.
Spotkanie Rady Pokoju odbyć ma się w czwartek w Waszyngtonie. Państwa członkowskie mają ogłosić podczas niego między innymi swój wkład w odbudowę Strefy Gazy. Nie jest na razie jasne, kto dokładnie będzie uczestniczył w rozmowach.