Ankieta rozesłana do wszystkich naszych subskrybentów dała jednoznaczne wyniki. Przeciwko udziałowi Polski w Radzie Pokoju jest aż 86,88 proc. osób, które udzieliły na nią odpowiedzi. Za dołączeniem do ciała sygnowanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa jest 11,25 proc., a nie ma zdania 1,88 proc. osób. W ankiecie wzięło udział 160 naszych subskrybentów.
Wyniki badania różnią się nieco od opinii ogółu Polaków. Np. w badaniu przeprowadzonym na zlecenie portalu rp.pl przez SW Research na udział w przedsięwzięciu Donalda Trumpa zgadzało się 24,6 proc. respondentów, przeciwne zdanie prezentowało 42,2 proc., a 19,1 proc. nie miało zdania. Ale też 14,1 proc. ankietowanych w ogóle nie słyszało o tej instytucji.
Państwa, które przyjęły zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju
– Wraz z wiekiem maleje poparcie dla przystąpienia Polski do Rady Pokoju Donalda Trumpa – odpowiedź „nie” wskazało 25 proc. badanych w wieku do 24 lat, 35 proc. w grupie 25-34 lata, 45 proc. wśród osób w wieku 35-49 lat oraz 46 proc. respondentów powyżej 50. roku życia. Osoby przeciwne przystąpieniu Polski do Rady Pokoju posiadają najczęściej wyższe wykształcenie – 48 proc. w tej grupie – skomentowała wyniki badania Małgorzata Bodzon, senior project manager w SW Research.
Czym jest Rada Pokoju i po co ma powstać?
Przypomnijmy, że Rada Pokoju została zainaugurowana w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przez prezydenta USA. W uroczystości wziął udział prezydent Karol Nawrocki, ale nie wszedł do grona jej członków założycieli. Przed powołaniem Rady premier Donald Tusk przypomniał, że w Polsce decyzję o przystąpieniu kraju do organizacji międzynarodowych podejmuje rząd, a następnie ratyfikuje je parlament. Zasygnalizował też, że w Sejmie może odbyć się debata na ten temat, ale nim to nastąpiło propozycja znalazła się w programie najbliższego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.