Gen. Koziej, który jest dziś wykładowcą Akademii Sztuki Wojennej, komentując wycofanie się Donalda Trumpa z groźby nałożenia ceł na europejskich sojuszników, którzy w ubiegłym tygodniu wysłali na Grenlandię niewielkie grupy żołnierzy w celu przeprowadzenia rekonesansu przed ćwiczeniami wojskowymi na wyspie oraz zapewnienie, że nie użyje siły, by przejąć kontrolę nad Grenlandią, stwierdził że „styl prezydenta Trumpa jest cały czas trochę szokujący dla obserwatorów”. – Zupełnie nietypowy sposób prowadzenia polityki międzynarodowej, raz tak, raz inaczej, szybkie wolty, ostre wypowiedzi. Świat musi się do tego przyzwyczaić – dodał.
Gen. Stanisław Koziej: Świat zmierza w stronę polityki siły, wielkich mocarstw
Zdaniem gen. Kozieja niebezpieczne jest w tym wszystkim to, że – jak mówił premier Kanady Mike Carney – następuje zmiana ładu międzynarodowego. Były szef BBN zwrócił uwagę, że dotychczas ład ten był oparty „bardziej na modelu liberalnym” i prawie międzynarodowym, a dziś zmierza w stronę „polityki siły, wielkich mocarstw, próby szukania własnych stref wpływu”.
– To niedobra sytuacja dla świata, również dla nas – dodał.
Komentując słowa Carneya, że nadchodzi czas testu dla państw o średniej wadze, a więc również Polski, gen. Koziej stwierdził, że test będzie polegał na tym, czy kraje te będą potrafiły się „zorganizować, wypracować jakieś nowe formuły współpracy, gdyby te dotychczasowe się rozpadały”. W tym kontekście wskazał ONZ, która – w jego ocenie – jest sparaliżowana przez posiadające prawa weta mocarstwa.