Reklama

Rada Pokoju Donalda Trumpa? Były szef BBN przyznaje: Polska między młotem a kowadłem

Aby nie być daniem na stole wielkich mocarstw musimy się zorganizować w pewną wspólnotę, która by dorównywała tym mocarstwom - mówił w rozmowie z RMF FM były szef BBN gen. Stanisław Koziej.

Publikacja: 22.01.2026 07:43

Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego gen. Stanisław Koziej uważa, że świat zmierza w stronę polityki siły i jakie to ma implikacje dla międzynarodowego ładu?
  • Jakie wyzwania stoją przed państwami takimi jak Polska, w kontekście zmieniającego się porządku międzynarodowego?
  • W jaki sposób działania Donalda Trumpa różnią się od polityki poprzednich prezydentów USA?

Gen. Koziej, który jest dziś wykładowcą Akademii Sztuki Wojennej, komentując wycofanie się Donalda Trumpa z groźby nałożenia ceł na europejskich sojuszników, którzy w ubiegłym tygodniu wysłali na Grenlandię niewielkie grupy żołnierzy w celu przeprowadzenia rekonesansu przed ćwiczeniami wojskowymi na wyspie oraz zapewnienie, że nie użyje siły, by przejąć kontrolę nad Grenlandią, stwierdził że „styl prezydenta Trumpa jest cały czas trochę szokujący dla obserwatorów”. – Zupełnie nietypowy sposób prowadzenia polityki międzynarodowej, raz tak, raz inaczej, szybkie wolty, ostre wypowiedzi. Świat musi się do tego przyzwyczaić – dodał.

Gen. Stanisław Koziej: Świat zmierza w stronę polityki siły, wielkich mocarstw

Zdaniem gen. Kozieja niebezpieczne jest w tym wszystkim to, że – jak mówił premier Kanady Mike Carney – następuje zmiana ładu międzynarodowego. Były szef BBN zwrócił uwagę, że dotychczas ład ten był oparty „bardziej na modelu liberalnym” i prawie międzynarodowym, a dziś zmierza w stronę „polityki siły, wielkich mocarstw, próby szukania własnych stref wpływu”.

– To niedobra sytuacja dla świata, również dla nas – dodał. 

Komentując słowa Carneya, że nadchodzi czas testu dla państw o średniej wadze, a więc również Polski, gen. Koziej stwierdził, że test będzie polegał na tym, czy kraje te będą potrafiły się „zorganizować, wypracować jakieś nowe formuły współpracy, gdyby te dotychczasowe się rozpadały”. W tym kontekście wskazał ONZ, która – w jego ocenie – jest sparaliżowana przez posiadające prawa weta mocarstwa. 

Reklama
Reklama

Jesteśmy między młotem a kowadłem

Gen. Stanisław Koziej, były szef BBN, o sytuacji Polski w związku z powstaniem Rady Pokoju

Były szef BBN ostrzegał, że Polska może stać się „daniem na stole wielkich mocarstw”. – Aby nie być daniem na stole wielkich mocarstw musimy się zorganizować w pewną wspólnotę, która by dorównywała tym mocarstwom – dodał. Jak podkreślił chodzi o zorganizowanie się we wspólnotę, która „dorównywałaby tym mocarstwom”. – Mam na myśli UE, czy może jakąś szerszą formułę, jakąś koalicję chętnych – wyjaśnił. 

Czytaj więcej

Kolejny kraj chce dołączyć do Rady Pokoju Trumpa. I kolejne mu odmawiają

Gen. Koziej zwrócił też uwagę, że działania Donalda Trumpa różnią się od działań dotychczasowych prezydentów USA tym, że dotychczas przywódcy Stanów Zjednoczonych byli zainteresowani działaniem w ramach wspólnotowych organizacji. Jak przypomniał, USA stały za powstaniem ONZ czy NATO. – Pójście nowej polityki amerykańskiej w kierunku odrzucania wszelkich stałych organizacji międzynarodowych, wychodzenie z wielu organizacji prowadzi do tego, by Trump zachował pełną swobodę podejmowania decyzji tu i teraz, w zależności od tego, jaki jest interes amerykański i unikania wiązania się długotrwałymi zobowiązaniami – wyjaśnił.

Gen. Stanisław Koziej o Radzie Pokoju: Może ostatecznie rozwalać ONZ

A jak Polska powinna zachować się w sprawie Rady Pokoju, nowej instytucji powoływanej przez Donalda Trumpa, która pierwotnie miała zająć się nadzorowaniem realizacji porozumienia pokojowego w Strefie Gazy, ale zaproponowany statut wskazuje, że miałaby ona zająć się konfliktami również w innych częściach świata, co może doprowadzić do tego, że stanie się konkurencją dla ONZ?

– Polska powinna pamiętać, że był taki strateg Kwintus Fabiusz Maksimus, który kierował się strategią kunktatorską. My musimy prowadzić kunktatorską politykę przedłużania, sprawdzenia, w którą stronę to pójdzie – ocenił. Jak dodał Polska jest „w takim położeniu geostrategicznym”, że nie może zachowywać się inaczej.

Reklama
Reklama

– Jesteśmy między młotem a kowadłem – przyznał gen. Koziej, dodając, że Polska nie może zrażać USA jednoznacznym odrzuceniem projektu, a z drugiej strony nie powinna „wchodzić w projekt, który będzie ostatecznie rozwalał ONZ i RB ONZ”. 

Były szef BBN zauważył, że może być tak, iż inicjatywa Rady Pokoju „nie wypali”, ponieważ jest „ryzykowna i niewłaściwa”. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Donald Tusk: Polacy mieli problemy z Ukrainą, ale ona potrzebuje dziś pomocy
Polityka
Szefowa klubu Lewicy ukarana za przekleństwo. Dlaczego polska polityka się wulgaryzuje?
Polityka
Nowy sondaż: KO na czele, ale traci. Kto miałby większość w Sejmie?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama