„Kruk z Tower” Andrieja Iwanowa w reżyserii Aldony Figury jest współczesną historią o przepełnionej emocjami relacji matki (Katarzyna Herman) z nastoletnim synem Kostią (Konrad Szymański). Po śmierci ojca chłopak pogrąża się w wirtualnym świecie, izolując się nie tylko od rzeczywistości, ale i matki. Okazuje jej wrogość. Matka postanawia nawiązać kontakt z synem za pośrednictwem Internetu, tworząc w mediach społecznościowych fikcyjne konto jako tajemnicza „Toffi”.
Syn, używający nicka „Kruk z Tower”, nie ma pojęcia o tej manipulacji. Z początku nieufny, z czasem coraz bardziej niecierpliwie oczekuje na wirtualne spotkania z „Toffi”, w której odnajduje bratnią duszę. Rwąca się relacja matki i syna w życiu, zmienia się o 180 stopni w Internecie. Problem powstaje, kiedy Kostia pragnie spotkać się z „Toffi” w realnym życiu. Przychodzi i dramatyczny moment, gdy syn odkrywa manipulację matki…
Konrad Szymański w spektaklu Teatru TV "Kruk z Tower", mat. pras. TVP
Nieoczywiste uczucia
Spektakl, w zbliżonej wersji, miał premierę w Teatrze Dramatycznym w Warszawie w 2021 r.. Nagrody aktorskie dla obojga aktorów na 61. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych są dowodem, że oboje stworzyli kreacje, a sfilmowanie ich dla Teatru TV nie odebrało im wiarygodności ani ekspresji. Stworzyli dramatyczną, bogatą w emocje opowieść o zaufaniu i jego braku, trudności w komunikowaniu się z najbliższymi, nieumiejętności rozmowy. Katarzyna Herman jest nie tylko kochającą matką, ale też kobietą, której zachowania wzbudzają niepokój, stają się dwuznaczne.
Jej początkowa chęć odnalezienia serdecznej więzi z synem przeradza się w uwodzenie go, skrywaną satysfakcję i radość, że potrafi wzbudzić w nim uczucia przekraczające te synowskie. Podejmuje ryzykowną grę, manipulując jego emocjami. Konrad Szymański jako Syn, jest szczery w swoich wzruszeniach, odczuciach, nie ma w nim kalkulacji. Jego wrażliwość i ufność jeszcze bardziej uwydatnia łamanie zasad przez matkę.