Wszystko zaczyna się niewinnie. Mieścina Money w stanie Missisipi, głęboka prowincja głębokiego południa USA. Ogrodowe „małe spotkanie rodzinne”. Rodzin biednych, dosyć prostackich i białych, co w tej historii ma fundamentalne znaczenie. Zostaje dobity uczciwy targ, który wszystkich zadowala: dwie świnie w zamian za zepsuty ogrodowy basen. Problem w tym, że właściciel świń, niejaki Junior Junior, zostaje wkrótce znaleziony martwy, w towarzystwie drugiego trupa, nikomu nie znanego czarnego mężczyzny – obaj.
Wkrótce pojawia się kolejny problem: zwłoki czarnego mężczyzny znikają w tajemniczych okolicznościach. I kolejny: zostaje odkryte następne morderstwo według tego samego schematu: znów zwłoki czarnej ofiary znikają. Wkrótce seria podobnych morderstw rozprzestrzenia się na całe Stany Zjednoczone, by w finale powieści dotrzeć do Białego Domu.
Czytaj więcej
Dwie powieści historyczne, jedna szlachecka – „Krzywda” Pawła Rzewuskiego, druga chłopska – „Goło...
Percival Everett: morderstwo może kompletnie zepsuć dzień
Makabryczna, świetnie czytająca się mieszanka horroru zombie oraz powieści grozy. W dodatku, mimo całej makabreski – bardzo śmieszna. Everett wspina się na wyżyny czarnego humoru. Przez powieść przewija się cały korowód mniej lub bardziej groteskowych postaci, z których na plan pierwszy wybijają się stróże prawa z Money. Szeryf po prostu nie lubi morderstw, które „mogą kompletnie zepsuć człowiekowi dzień”. Powód – góra papierkowej roboty. Z kolei jego zastępca, który w młodości spotykał się z przyszłą żoną Juniora Juniora „dopóki nie ugryzła go w język”, nie grzeszy jakąkolwiek odwagą, a słowo morderstwo budzi w nim natychmiastową chęć ucieczki. Na pomoc temu towarzystwu w rozwiązaniu zagadki stanowe biuro śledcze wysyła, ku konsternacji w Money, dwóch czarnych funkcjonariuszy, którzy pełnią funkcję detektywów specjalnych. „I to nie tylko dlatego, że jesteśmy czarni” – mówi, jeden z nich. „Choć dużo w tym prawdy, bo jesteśmy”.
Humor jest jednym z wyznaczników prozy 70-letniego dziś Everetta. W wydanym w Polsce dwa lata temu „Jamesie”, nominowanym do Bookera w 2024 r. Czarny bohater w pewnym momencie musi… udawać czarnego. Z kolei najgłośniejsza, wydana w 2001 r., powieść Everetta „Erasure” (znana u nas z ekranizacji pod tytułem „American Fiction”) opowiada o czarnym pisarzu, który według wydawcy napisał powieść nie dość „murzyńską” i musi ją – wbrew sobie – uczernić. – Humor to ciekawa rzecz – zwykł mawiać Everett.