W ciągu ostatnich czterech lat zarówno w Ukrainie, jak i w Rosji regularnie dochodzi do zamachów. W Moskwie ich ofiarami padło już kilku ważnych generałów.
Gen. Igor Kiriłłow, szef wojsk ochrony radiologicznej, chemicznej i biologicznej rosyjskich sił zbrojnych, zginął w grudniu 2024 r. w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego ukrytego w hulajnodze zaparkowanej przy wejściu do klatki schodowej domu, w którym mieszkał.
W grudniu ubiegłego roku gen. Fanił Sarwarow, szef wydziału szkolenia operacyjnego armii rosyjskiej, zginął pod własnym domem. Ładunek wybuchowy przymocowano do podwozia jego samochodu. Kilka tygodni temu w Moskwie postrzelony został wiceszef wywiadu wojskowego GRU gen. Władimir Aleksiejew, ale przeżył.
Czytaj więcej
Rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa wskazuje winnych zamachu na pierwszego wiceszefa GRU gen...
W Ukrainie też dochodziło do zabójstw i zamachów, daleko od frontu wojny z Rosją. W sierpniu ubiegłego roku zamachowiec zastrzelił Andrija Parubija, niegdyś komendanta samoobrony Majdanu podczas rewolucji w 2014 r., a następnie przewodniczącego Rady Najwyższej Ukrainy. Z kolei latem 2024 r., tamże, we Lwowie, ofiarą zabójcy padła znienawidzona w Rosji Putina Iryna Farion, popularyzatorka kultury i języka ukraińskiego oraz była deputowana parlamentu.