Nowy świat kształtowany jest w gorączkowym tempie przede wszystkim przez Donalda Trumpa. O tym, co wynika z działań amerykańskiego prezydenta, Radosław Sikorski mówił, unikając wymieniania jego nazwiska. To słuszny zabieg.
Podobnie jak członkowie rządów innych państw leżących w pobliżu agresywnej Rosji, wicepremier i szef MSZ Polski waży słowa i nie mówi jednoznacznie o budowie mocarstwa europejskiego w kontrze do Stanów Zjednoczonych. Raczej o wymuszonej postawą Ameryki grze Europy z Rosją o to, kto ma być w przyszłości trzecią światową siłą – obok Stanów Zjednoczonych i Chin. Amerykanie bowiem sami manifestują, że Europa jest dla nich mało ważna, wypowiadają się wobec tradycyjnych sojuszników wrogo, a nawet zgłaszają wobec nich roszczenia terytorialne.
Czytaj więcej
Ameryka już raz zdradziła Polskę w Jałcie. I ponownie może zdradzić - ostrzegł w wygłoszonym w Se...
Co usłyszeliśmy w exposé Radosława Sikorskiego? Całkowite zapatrzenie w Amerykę jest niebezpieczne
Ameryka, podkreślił w Sejmie Sikorski, jest i będzie (w dającej się przewidzieć przyszłości) najważniejszym partnerem w sprawach bezpieczeństwa. I, na razie, sama Ameryka nie daje sygnałów, że zamierza zmniejszyć swoją obecność militarną w naszym kraju, a nawet nie wyklucza jej zwiększenia. I korzysta na sprzedaży swojej broni Polsce, co korzystne jest dla amerykańskiej gospodarki.
Czytaj więcej
Badania IBRiS pokazują, że obraz Ameryki uległ głębokiej przemianie w oczach Polaków. Liczmy na s...