Reklama

Jerzy Haszczyński: Radosław Sikorski o USA i UE. Nie wymienił nazwiska Trumpa. I dobrze

Bezpieczeństwo jest najważniejsze, a żeby je Polsce zapewnić, trzeba stać twardo na dwóch nogach, europejskiej i transatlantyckiej. To główna teza tegorocznego exposé szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego.
Donald Trump

Donald Trump

Foto: PAP/EPA

Nowy świat kształtowany jest w gorączkowym tempie przede wszystkim przez Donalda Trumpa. O tym, co wynika z działań amerykańskiego prezydenta, Radosław Sikorski mówił, unikając wymieniania jego nazwiska. To słuszny zabieg. 

Podobnie jak członkowie rządów innych państw leżących w pobliżu agresywnej Rosji, wicepremier i szef MSZ Polski waży słowa i nie mówi jednoznacznie o budowie mocarstwa europejskiego w kontrze do Stanów Zjednoczonych. Raczej o wymuszonej postawą Ameryki grze Europy z Rosją o to, kto ma być w przyszłości trzecią światową siłą –  obok Stanów Zjednoczonych i Chin. Amerykanie bowiem sami manifestują, że Europa jest dla nich mało ważna, wypowiadają się wobec tradycyjnych sojuszników wrogo, a nawet zgłaszają wobec nich roszczenia terytorialne. 

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama