Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego negocjacje ukraińsko-rosyjskie w Genewie zakończyły się fiaskiem?
- Jakie wyzwania stoją przed ukraińską obroną powietrzną?
- Jakie są stanowiska Ukrainy i Rosji w kwestiach terytorialnych i jakie to ma znaczenie dla rozmów?
- Jakie role pełnią różne państwa, w tym USA, w negocjacjach pokojowych?
- Dlaczego sytuacja na froncie pozostaje dynamiczna pomimo ciężkich strat po obu stronach konfliktu?
– Oni tradycyjnie po każdej rundzie rozmów dokonują dużego nalotu, niezależnie od jej wyniku. Przerywają na same rokowania, bo takimi atakami nie chcą rozzłościć Trumpa – wyjaśnia jeden z ukraińskich dowódców.
Ukraińska obrona działa w coraz trudniejszych warunkach, bowiem brakuje pocisków do systemów obrony powietrznej. W Kijowie się obawiają, by gniew amerykańskiego prezydenta z powodu kolejnych nieudanych rokowań nie spadł na nich. Całkowite odcięcie od dostaw pocisków z USA postawiłoby Ukrainę w bardzo trudnym położeniu.
Ukraina nie oddaje ziemi. Putin nie chce się spotykać z Zełenskim
– Rozmowy w „grupie wojskowej” były konstruktywne. (…) Co się tyczy politycznej (…) to widzimy, że jest postęp, ale póki co pozycje (stron) są różne, rozmowy nie były proste – podsumował dwudniowe genewskie spotkanie prezydent Wołodymyr Zełenski.
Delegacje podzieliły się na dwie części. Jedna omawiała wojskowe problemy związane z ewentualnym zawieszeniem broni: procedury działania, regulaminy obserwatorów etc. Ale też o udziale przedstawicieli USA w monitoringu zawieszenia broni. Wojskowi z obu stron porozumiewali się w Genewie bez problemów, tylko nie wiadomo po co. Druga grupa, „polityczna”, zajmująca się warunkami zakończenia wojny nie dogadała się.
Czytaj więcej
Środa będzie drugim dniem negocjacji pokojowych, które prowadzone są w formacie trójstronnym (USA-Ukraina-Rosja) w Genewie. Pierwszego dnia rozmowy...
Bez wątpienia przyczyną porażki były sprawy terytorialne. Lider Rosji Władimir Putin domaga się oddania mu całego obwodu donieckiego, którego jego armia nie jest w stanie podbić od czterech lat. – Emocjonalnie ludzie nigdy tego nie wybaczą. Nie wybaczą mi, nie wybaczą (USA) – pod koniec pierwszego dnia rozmów w Genewie mówił Zełenski portalowi Axios o ustąpieniu Rosjanom niepodbitych terenów.
Jednocześnie jednak proponował spotkanie z Putinem, by ostatecznie rozstrzygnąć tę sprawę. Ale Kreml nawet nie odpowiedział na ostatnią jego propozycję. Wcześniej lider Rosji odmawiał rozmów z Zełenskim, twierdząc że jest on „nieprawomocnym prezydentem” Ukrainy. Potem postawił warunek nie do przyjęcia: przyjazd Ukraińca do Moskwy.
Rosyjski negocjator zepsuł atmosferę rokowań
Przed samym spotkaniem w Genewie sprawa „prawomocności” znów wypłynęła. Zełenski twierdził, że może zorganizować wybory prezydenckie wraz z referendum na temat warunków zakończenia wojny. Ale do tego potrzebny jest rozejm na froncie na kilka miesięcy – do ich przygotowania. Kreml odpowiadał, że gotów jest nie ostrzeliwać Ukrainy tylko przez jeden dzień samego głosowania.
Czytaj więcej
Amerykanie dążą do zakończenia wojny przed wakacjami, by stworzyć dobrą atmosferę dla obchodzonej 4 lipca 250-letniej rocznicy powstania Stanów Zje...
Nie wiadomo, czy sprawa „prawomocności” Zełenskiego pojawiła się w Genewie. Z samych rozmów niewiele przedostało się do mediów. Wiadomo, że pierwszego dnia „atmosfera była ciężka”, a zepsuł ją szef rosyjskiej delegacji Władimir Miedinski. Był on już szefem rosyjskich negocjatorów w Stambule (w r. 2022 i 2025) i wsławił się swoimi pseudohistorycznymi tyradami. Po ostatnim takim stambulskim spotkaniu ukraińscy negocjatorzy gratulowali sobie, że nie pozwolili się wyprowadzić z równowagi.
W czasie pierwszych dwóch spotkań w Abu Zabi nie było go. Ponowne jego pojawienie się w roli szefa delegacji przyjęto jako sygnał usztywniania pozycji Kremla i niechęć Rosjan do zawierania kompromisów kończących wojnę.
– Wokół Miedinskiego są określone stereotypy z powodu jego zachowań, w tym w Stambule. (…) Ale jeśli sytuacja się zmieni, jeśli dostanie inne sygnały z centrum, z Kremla, byłby w stanie zaprezentować inne podejście (do rozmów) – mówi jeden z moskiewskich publicystów, potwierdzając tym, że Putin nie chce kończyć wojny, bo nie „wysyła innych sygnałów” Miedinskiemu.
Amerykanie biegają między delegacjami, próbując rozwiązać konflikty w różnych częściach świata
Do końca nie było jasne, czy z kolei Amerykanie będą w Genewie tylko mediatorami, czy może zaczną wspólnie z Rosjanami wywierać presję na Ukraińców. – Ukraino, lepiej szybko zasiądź do stołu (negocjacyjnego). To wszystko, co ci powiem – groził przed spotkaniem Donald Trump. Dlatego w rozmowach wzięli udział (nie wiadomo tylko w jaki sposób - według jednej z wersji „zdalnie”) przedstawiciele państw europejskich (Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch) jako rodzaj wsparcia Ukrainy.
Jak się wydaje, nie było ono potrzebne, bowiem Amerykanie nie przykładali się zbytnio do roli mediatorów, biegając między salami w których siedzieli Ukraińcy i Rosjanie, oraz Irańczycy (z którymi równolegle prowadzili własne negocjacje). „Przypadek bez precedensu w historii, gdy dwaj ludzie (Steve Witkoff i Jared Kushner-red.) jednocześnie próbują uregulować dwa bardzo poważne konflikty, tak jakby ci dwaj byli niezastąpieni” – zdziwił się jeden z zachodnich analityków.
Czytaj więcej
We wtorek w Genewie odbyła się druga runda rozmów przedstawicieli USA oraz Iranu. Jak przekazał po rozmowach Abbas Araghchi – szef MSZ drugiego z k...
Ze Szwajcarii Rosjanie wyjechali z propozycją Zełenskiego zdemilitaryzowania niepodbitej części obwodu donieckiego. Ale pozostałaby ona ukraińska, a Rosjanie musieliby wycofać wojska na podobną odległość z okupowanych terenów.
– Jest bardzo nieustępliwy w negocjacjach – jakichkolwiek. Na razie na żadne terytorialne ustępstwa nie pójdzie. A jeśli nie ustępuje w sprawie terytoriów, to jest mało prawdopodobne, by ustąpił w innych punktach rozmów – mówi o Zełenskim i perspektywach dalszych rozmów jeden z rosyjskich ekspertów.
Ukraiński kontratak koło Zaporoża i kłopoty obrony powietrznej
Sam Putin też nie ustępuje i według ocen wywiadu brytyjskiego chce prowadzić wojnę jeszcze co najmniej do początku lata. Na razie Ukraińcy informują, że Rosjanie przygotowują kolejną ofensywę na wiosnę.
Ale nie wiadomo, jak będą ją prowadzić, bowiem od dwóch miesięcy ich straty są albo równe liczbie ludzi zwerbowanych do armii, albo nawet większe. W takim tempie w marcu-kwietniu armia inwazyjna będzie miała kłopoty z niedoborem żołnierzy.
Ukraińcy zaś w zaskakujący sposób wykorzystali zamieszanie panujące wśród najeźdźców po odłączeniu ich na początku lutego od łączności sputnikowej Starlink. W serii kontrataków odbili znaczne tereny w obwodzie zaporoskim – mniej więcej tyle, ile Rosjanie podbili w grudniu na całej linii frontu. Ukraińscy dowódcy zastrzegają jednak, że nie ma mowy o wielkiej kontrofensywie, a jedynie o lokalnych uderzeniach.
Czytaj więcej
W ciągu ostatniego roku liczba cywilnych ofiar wojny w Ukrainie wzrosła o ponad jedną trzecią. Wszystko wskazuje na to, że to celowe działanie rosy...
Bardzo jednak niepewna jest przyszłość ukraińskiej obrony powietrznej. Z powodu braku pocisków wyrzutnie Patriot są załadowane tylko w połowie, albo wcale. Tymczasem Rosjanie szykują duże uderzenie, głównie przy pomocy trudnych do zestrzelenia rakiet balistycznych. Ich drony bowiem w większości uziemiło odcięcie od Starlinka.