Po negocjacjach między USA, Rosją i Ukrainą w Abu Zabi amerykański sekretarz stanu Marco Rubio oświadczył, że ma dobre i złe wiadomości. Dobra to taka, że lista rozbieżności została skrócona, natomiast zła, że najtrudniejsze kwestie pozostają ciągle nierozstrzygnięte. Przypomniało mi to dowcip z czasów PRL. Otóż lekarz mówi do pacjenta: mam dwie wiadomości, dobrą i złą, którą przekazać najpierw. Złą – mówi pacjent, na co słyszy: musieliśmy amputować nogę. A dobra? Sąsiad chce kupić pana buty – odpowiada lekarz.
Czytaj więcej
W ostatnim czasie słowem robiącym chyba w Europie największą karierę w komentarzach o polityce mi...
Jak bardzo druga kadencja Donalda Trumpa różni się od pierwszej
W negocjacjach, które teraz odbywają się w Genewie, główny problem pozostaje ten sam – w którym miejscu dokonać amputacji. Jedni radzą, by przed kolanem, a że dostarczają kroplówkę i leki, chcieliby mieć miejsce przy stole operacyjnym. Drudzy uważają, że trzeba ciąć wyżej, by gangrena nie rozprzestrzeniała się dalej. Choć nie wiadomo jeszcze, czy pacjent przeżyje, i jedni, i drudzy ukradkiem zerkają na buty...
Nic dziwnego, że Ukraina była głównym punktem odniesienia na Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium. Marco Rubio poprawił nieco atmosferę w relacjach transatlantyckich, choć wszystkich wątpliwości nie rozwiał. Podobnie jak swego czasu Mike Pompeo, który po pamiętnym spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w 2018 r. w Helsinkach ratował wizerunek USA, wydając tzw. Deklarację Krymską. Przypomnijmy, że Stany Zjednoczone zobowiązały się w niej do nieuznawania aneksji Krymu teraz i w przyszłości. Zastanawiające, jak szybko przyszłość staje się przeszłością i jak bardzo druga kadencja Donalda Trumpa różni się od pierwszej.
Czytaj więcej
Donald Trump poświęcił spory wpis w portalu TRUTH Social temu, by skrytykować stanowisko prezyden...