Reklama

USA negocjowały z Iranem w Genewie. „Dobre postępy”

We wtorek w Genewie odbyła się druga runda rozmów przedstawicieli USA oraz Iranu. Jak przekazał po rozmowach Abbas Araghchi – szef MSZ drugiego z krajów – uzgodniono między innymi „zasady przewodnie negocjacji”. – Nie oznacza to, że osiągniemy wkrótce porozumienie, ale droga została otwarta– stwierdził.

Publikacja: 17.02.2026 17:11

USA negocjowały z Iranem w Genewie. „Dobre postępy”

Foto: REUTERS/Dado Ruvic

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie kwestie były centralnym punktem rozmów między USA a Iranem w Genewie?
  • W jaki sposób wcześniejsze konflikty wpływają na obecne relacje między USA, Iranem i Izraelem?
  • Jakie były priorytetowe cele militarne operacji USA w Iranie?
  • Jakie stanowisko zajmuje Iran w negocjacjach dotyczących programu nuklearnego?
  • Jakie działania podejmują Stany Zjednoczone w przygotowaniu na potencjalne zagrożenia militarne ze strony Iranu?
  • Dlaczego negocjacje między USA a Iranem mają kluczowe znaczenie dla stabilności regionu?

Spotkanie przedstawicieli Stanów Zjednoczonych i Iranu w Genewie jest drugim od tzw. „wojny dwunastodniowej”. 13 czerwca ubiegłego roku, w ramach operacji Powstający Lew izraelskie wojsko zaatakowało m.in. cele związane z irańskim programem jądrowym, zabijając także naukowców. Izrael wziął też na cel instalacje wojskowe, siedzibę irańskiej telewizji oraz budynki administracji. W odwecie Iran prowadził ostrzał terytorium Izraela – m.in. Tel Awiwu i Hajfy – przy użyciu pocisków balistycznych oraz dronów. 

Pierwsze spotkanie przedstawicieli tych krajów odbyło się na początku lutego w Maskacie. – Jeśli ten proces będzie kontynuowany, myślę, że osiągniemy dobre ramy porozumienia – mówił po pierwszych negocjacjach minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi. Co ustalono tym razem, w Genewie?

Czytaj więcej

Trump rozważa wysłanie drugiego lotniskowca w stronę Iranu. „Ostatnio nie wierzyli”

Rozmowy USA–Iran w Genewie. Jak przebiegły rozmowy?

Podczas rozmów w Genewie stronę amerykańską reprezentowali wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff oraz zięć i doradca Donalda Trumpa, Jared Kushner. Na czele irańskiej delegacji stał zaś szef MSZ tego kraju, Abbas Araghchi. W negocjacjach – podobnie jak poprzednio – pośredniczyli dyplomaci z Omanu. Rozmowy trwały niemal trzy godziny.

Reklama
Reklama

W rozmowie z irańską telewizją państwową Araghchi powiedział, że w porównaniu z pierwszą turą rozmów doszło do „dobrych postępów”, a rozmowy były konstruktywne. Jednocześnie polityk zauważył jednak, że aluzje strony amerykańskiej w sprawie możliwości użycia siły wobec Iranu „muszą się natychmiast i bezwarunkowo skończyć”. – Udało nam się osiągnąć szerokie porozumienie w sprawie zestawu zasad przewodnich, na podstawie których (...) zaczniemy pracę nad tekstem potencjalnego porozumienia– stwierdził szef irańskiej dyplomacji. Jak dodał, strona amerykańska nie zaproponowała jeszcze daty następnej rundy negocjacji.

Araghchi powiedział także, że „Iran osiągnął porozumienie z USA w kluczowych sprawach”. - Obie strony będą pracować nad dokumentami umowy – powiedział. - Iran i Stany Zjednoczone omówiły rolę, jaką Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej mogłaby odegrać w stosunkach między Teheranem a Waszyngtonem – dodał. 

Przed rozpoczęciem rozmów przedstawiciel Iranu – zastrzegając anonimowość  – powiedział w rozmowie z agencją Reutera, że przedstawiciele Teheranu przyjechali do Genewy z „realnymi, konstruktywnymi propozycjami” i nie ma założonego z góry nastawienia co do ich rezultatu.

USA mają przygotowywać wojsko do potencjalnie długotrwałej operacji w Iranie

14 lutego agencja Reutera informowała, że amerykańska armia przygotowuje się do możliwej długiej, wielotygodniowej operacji przeciwko Iranowi, gdyby prezydent USA Donald Trump wydał taki rozkaz. W ramach kampanii amerykańskie wojsko mogłoby zaatakować nie tylko infrastrukturę nuklearną Iranu, ale także irańskie obiekty państwowe i bezpieczeństwa – powiedział jeden z cytowanych informatorów, którzy zastrzegli sobie anonimowość. Rozmówca Reutera odmówił też podania bliższych szczegółów. 

Amerykańscy urzędnicy informowali natomiast w rozmowie z „The Wall Street Journal”, że w ramach przygotowań do potencjalnego ataku na Iran Pentagon wysyła na Bliski Wschód dodatkowy lotniskowiec – USS Gerald Ford i towarzyszące mu okręty z Morza Karaibskiego.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

USA negocjowały z Iranem w Omanie. „Bardzo poważne rozmowy”

Donald Trump: Możemy zawrzeć świetne porozumienie z Iranem

Na początku lutego w Maskacie – stolicy Omanu – Stany Zjednoczone i Iran wznowiły negocjacje. Było to pierwsze spotkanie przedstawicieli tych krajów od tzw. „wojny dwunastodniowej”. Przedstawiciele Teheranu publicznie zaznaczali później jednak, że ich kraj nie będzie negocjował żadnych kwestii poza swoim programem nuklearnym, a nawet jeśli, to i tak nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu. Zapowiedzi te spotkały się z ostrymi reakcjami w Waszyngtonie i Izraelu – pojawiły się m.in. głosy, że kompleksowe porozumienie nie jest możliwe, a Trump powinien sięgnąć po opcję militarną. 

Po rozmowach w Omanie minister spraw zagranicznych tego kraju Badr al-Busaidi – który pełnił rolę pośrednika – podkreślił, że odbyły się „bardzo poważne rozmowy”  oraz zaznaczył, że obie strony „wyjaśniły swoje stanowiska i zidentyfikowały obszary możliwego postępu”. – Rozmowy były dobrym początkiem i będą kontynuowane. Istnieje porozumienie w sprawie kontynuowania rozmów. Koordynacja dalszych działań zostanie ustalona w stolicach. Jeśli ten proces będzie kontynuowany, myślę, że osiągniemy dobre ramy porozumienia – podkreślał natomiast minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi.

Przedstawiciele Teheranu publicznie zaznaczali później jednak, że ich kraj nie będzie negocjował żadnych kwestii poza swoim programem nuklearnym, a nawet jeśli, to i tak nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu. Zapowiedzi te spotkały się z ostrymi reakcjami w Waszyngtonie i Izraelu – pojawiły się m.in. głosy, że kompleksowe porozumienie nie jest możliwe, a Trump powinien sięgnąć po opcję militarną. 

– Albo zawrzemy porozumienie, albo będziemy musieli zrobić coś bardzo poważnego, jak ostatnim razem – powiedział we wtorek Donald Trump w rozmowie z portalem Axios. Amerykański przywódca dodał także, że jeśli rozmowy z Iranem się nie powiodą, USA mogą wysłać w stronę Iranu drugi lotniskowiec. – Mamy armadę, która tam zmierza, i możliwe, że wyruszy kolejna – stwierdził Trump. – Ostatnim razem nie wierzyli, że to zrobię – zauważył.

Mimo swoich słów Trump jednocześnie wyraził optymizm co do drogi dyplomatycznej. Polityk powiedział, że spodziewa się, iż druga runda rozmów USA–Iran odbędzie się w przyszłym tygodniu oraz stwierdził, że Iran „bardzo chce zawrzeć porozumienie”. Przyznał też, że kraj ten „angażuje się znacznie poważniej niż podczas wcześniejszych rozmów”. 

Reklama
Reklama

Prezydent USA stwierdził, że objęcie porozumieniem irańskiego programu nuklearnego jest „oczywistością”. Dodał jednak, że jego zdaniem „powinno ono dotyczyć także irańskich zapasów pocisków balistycznych”. – Możemy zawrzeć świetne porozumienie z Iranem – ocenił. 

Czytaj więcej

USA przygotowują wojsko do potencjalnie długotrwałej operacji w Iranie?

Jak doszło do „wojny dwunastodniowej” i kiedy w konflikt włączyły się USA?

Izrael rozpoczął wojnę z Iranem 13 czerwca. W ramach operacji Powstający Lew izraelskie wojsko zaatakowało m.in. cele związane z irańskim programem jądrowym, zabijając także naukowców. Izrael wziął też na cel instalacje wojskowe, siedzibę irańskiej telewizji oraz budynki administracji. W odwecie Iran prowadził ostrzał terytorium Izraela – m.in. Tel Awiwu i Hajfy – przy użyciu pocisków balistycznych oraz dronów.

Stany Zjednoczone włączyły się do konfliktu po stronie Izraela w nocy z 21 na 22 czerwca. Jak poinformował później Pentagon, amerykańskie siły przeprowadziły precyzyjny atak na trzy kluczowe obiekty jądrowe w Iranie – Fordo, Natanz i Isfahan. – Naszym celem było zniszczenie zdolności Iranu do wzbogacania uranu i powstrzymanie zagrożenia nuklearnego ze strony największego na świecie państwa sponsorującego terroryzm – mówił w orędziu Donald Trump, dodając, że uderzenia były „spektakularnym sukcesem wojskowym”. – Zniszczyliśmy irański program jądrowy, irańskie ambicje nuklearne zostały unicestwione – twierdził sekretarz obrony USA Pete Hegseth. Jednocześnie strona amerykańska przyznawała, że dokładna skala zniszczeń w podziemnych irańskich zakładach nie jest znana. Na zdjęciach satelitarnych widać było kratery – otwory wybite przez eksplodujące pod ziemią 13-tonowe bomby penetrujące GBU-

Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi 

28 stycznia Dowództwo Sił Powietrznych Centralnego Dowództwa USA – będące komponentem CENTCOM – zapowiedziało przeprowadzenie kilkudniowych ćwiczeń wojskowych na Bliskim Wschodzie. Do regionu skierowano dużą grupę uderzeniową marynarki wojennej z lotniskowcem USS Abraham Lincoln. Za pośrednictwem mediów społecznościowych Trump zagroził także, że armia może zaatakować Iran.

Reklama
Reklama

Celem ćwiczeń – jak zaznaczono – ma być demonstracja zdolności do szybkiego rozmieszczania, rozpraszania i podtrzymywania operacji bojowych lotnictwa na obszarze odpowiedzialności CENTCOM. W komunikacie podkreślono również, że manewry mają służyć zwiększeniu zdolności rozproszenia personelu i sprzętu, wzmocnieniu partnerstw regionalnych oraz przygotowaniu do elastycznego reagowania na potencjalne zagrożenia. Nie ujawniono ani dokładnych terminów, ani lokalizacji ćwiczeń, ani listy jednostek biorących w nich udział. Według amerykańskich urzędników działania te mają jednak jasno pokazać zdolność USA do projekcji siły w regionie.

Rozmieszczenie USS Abraham Lincoln było pierwszym rozmieszczeniem lotniskowca w obszarze odpowiedzialności CENTCOM od czasu misji USS Gerald Ford na Karaibach w październiku, poprzedzającej amerykańską operację przeciwko władzom Wenezueli.

Zapowiedź ćwiczeń zbiegła się w czasie z sygnałami z Białego Domu, że USA rozważają możliwość kolejnych uderzeń na Iran. Ma to związek z brutalnym stłumieniem protestów prodemokratycznych, które wybuchły po gwałtownej dewaluacji irańskiej waluty w grudniu.

Według amerykańskiej agencji Human Rights Activists kilka tysięcy osób zginęło w trakcie represji. Niektórzy działacze mówią nawet o kilkudziesięciu tysiącach zabitych, jednak cenzura i odłączenie kraju od sieci utrudniają weryfikację danych.

Trump groził Iranowi atakiem w przypadku masowych egzekucji demonstrantów, ale później złagodził ton, twierdząc, że „zabijanie ustało”. Jednocześnie zaznaczył, że grupa uderzeniowa została wysłana „na wszelki wypadek”. – Mamy potężną flotę zmierzającą w tamtym kierunku. Być może nie będzie trzeba jej używać – powiedział. Mimo demonstracji siły Trump deklarował gotowość do rozmów z Teheranem. – Iran chce się porozumieć. Wiem to. Wielokrotnie dzwonili – podkreślał. 

Reklama
Reklama

Donald Trump bezpośrednio zwracał się do władz w Teheranie. „Ogromna armada zmierza w kierunku Iranu. Porusza się szybko, z wielką siłą, determinacją i jasno określonym celem. Jest to większa flota – dowodzona przez potężny lotniskowiec USS Abraham Lincoln – niż ta, która została wysłana w rejon Wenezueli. Podobnie jak w przypadku Wenezueli, jest gotowa, skłonna i zdolna do szybkiego wykonania swojej misji – z użyciem szybkości i przemocy, jeśli zajdzie taka potrzeba” – napisał prezydent USA.

„Miejmy nadzieję, że Iran szybko »zasiądzie do stołu« i wynegocjuje uczciwe i sprawiedliwe porozumienie – BEZ BRONI NUKLEARNEJ – takie, które będzie dobre dla wszystkich stron. Czas się kończy, to naprawdę kwestia najwyższej wagi! Jak mówiłem Iranowi już wcześniej: ZAWRZYJCIE POROZUMIENIE! Nie zrobili tego i doszło do Operacji Midnight Hammer – poważnego zniszczenia Iranu. Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie dopuśćcie do tego ponownie” – dodał.

Polityka
Ambasador USA o aneksji Bliskiego Wschodu przez Izrael: Nie miałbym nic przeciwko
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Polityka
Gen. Polko ostro o Radzie Pokoju Trumpa: Człowiek nie wiedział czasem, gdzie oczy podziać
Polityka
Trump reaguje na decyzję Sądu Najwyższego ws. ceł. „Mogę zrobić, co tylko chcę”
Polityka
Co wiadomo o kosmitach i UFO? Donald Trump kazał ujawnić dane
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama