Reklama

Iran: Dylematy ajatollahów po utopieniu buntu we krwi. Gdzie jest najwyższy przywódca Ali Chamenei?

Teokratyczny reżim w Iranie nigdy nie był tak przyparty do ściany jak obecnie. Nie widać jednak oznak, że jest w stanie realistycznie ocenić sytuację.

Publikacja: 26.01.2026 12:34

Ajatollahowie utopili bunt we krwi, ale nie mogą być pewni utrzymania władzy

Ajatollahowie utopili bunt we krwi, ale nie mogą być pewni utrzymania władzy

Foto: REUTERS

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są obecne dylematy teokratycznego reżimu w Iranie?
  • Jakie działania mogą wobec Iranu podjąć Stany Zjednoczone i Izrael?
  • Jak kształtuje się sytuacja społeczno-gospodarcza w Iranie i jak wpływa na bieżące protesty społeczne?

Po powstaniu ludowym w Iranie nic nie jest już takie jak było. Wprawdzie kilkutygodniowy bunt przeciwko reżimowi ajatollahów został utopiony we krwi tysięcy protestujących i władzom udało się odzyskać kontrolę, ale nie wiadomo, na jak długo.

Amerykańska armada zbliża się do irańskich brzegów. Z Teheranu nadchodzą informacje, że najwyższy przywódca Islamskiej Republiki Iranu, ajatollah Ali Chamenei, zaszył się w podziemnych tunelach rozległego bunkra pod stolicą, pragnąc uniknąć losu Nicolása Maduro. Prezydent Masud Pezeszkian ostrzega, że jakakolwiek akcja przeciwko najwyższemu przywódcy oznaczać będzie wojnę z udziałem wszystkich dostępnych środków, w tym ogłoszenia dżihadu.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Mój brat obali ajatollaha - to już nie brzmi surrealistycznie

Syn szacha czeka. Czy USA zaatakują reżim ajatollahów?

Zgodnie z informacjami Iran International, medium opozycji przebywającej na emigracji, zarządzanie państwem przejął Masud Chamenei, trzeci syn najwyższego przywódcy, który pełni funkcję głównego kanału komunikacji z organami wykonawczymi reżimu.

Reklama
Reklama

Równocześnie szef tureckiej dyplomacji zwraca uwagę, że Izrael czeka na pretekst, aby rozpocząć ataki na Iran podobne do tych, które miały miejsce w czerwcu ubiegłego roku. Był to wstęp do potężnych bombardowań irańskich instalacji jądrowych przez amerykańskie lotnictwo.

W samym Izraelu na temat Iranu panuje obecnie cisza. Premier Beniamin Netanjahu zakazał udzielania wywiadów członkom swego rządu po tym, jak jeden ze skrajnie prawicowych ministrów oświadczył, że wywiad tego kraju prowadzi w Iranie aktywną działalność. Wszystko to wyglądać może jak przygotowania do kolejnej wojny. Tym razem jej celem miałoby być wywołanie nowej fali protestów i ostateczne obalenie zbrodniczego reżimu. 

Jak pisze w analizie dla Middle East Institute Siamak Namazi, amerykańsko-irański biznesmen i konsultant, który spędził w irańskim więzieniu osiem lat, byłoby błędem założenie, że priorytety Waszyngtonu są zbieżne z aspiracjami narodu irańskiego. Zwraca uwagę na brak przywódcy ruchu protestów w Iranie i nie jest jasne, czy na jego czele mógłby stanąć syn obalonego w 1979 r. szacha, Reza Pahlawi, którego nazwisko skandowano w czasie ostatniego powstania. 

Nie jest też jasne, czy w obliczu śmiertelnego zagrożenia dla reżimu, nie pojawi się w jego szeregach postać do zaakceptowania dla Waszyngtonu.

System władzy w Iranie

System władzy w Iranie

Foto: PAP

Reklama
Reklama

Strategia przetrwania. Czy Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej może przejąć władzę?

– Reżim jest nadal mocno skonsolidowany i nie cofnie się przed żadnymi działaniami, aby utrzymać władzę. Liczy zapewne na to, że jeżeli uda się wytrwać przez trzy lata, to następca prezydenta Trumpa złagodzi nieco politykę wobec Iranu. Może mieć także nadzieję, że uda się być może jakoś porozumieć z Trumpem – mówi „Rzeczpospolitej” Diba Mirza z hamburskiego Instytutu Studiów Bliskowschodnich GIGA.

Jej zdaniem nie można też wykluczyć, iż o przejęcie władzy pokusi się potężny politycznie i ekonomicznie Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, ale taki rozwój sytuacji oznaczać będzie kontynuację autokratycznych rządów bez nadziei na zmiany systemu, o co walczy protestująca większość społeczeństwa.

Wśród ekspertów nie brak opinii, że po obaleniu ajatollaha Chameneiego silny człowiek z kręgu strażników rewolucji byłby w stanie porozumieć się z USA, godząc się na cały szereg ustępstw dotyczących eksportu ropy oraz rezygnacji z dążenia do broni jądrowej.

To wszystko przypuszczenia. Jedno jest pewne: nie ma obecnie w Iranie lidera opozycji ani żadnej zorganizowanej grupy opozycji, którzy byliby zdolni do objęcia władzy. I to w sytuacji, gdy według wielu ocen aż 80 proc. społeczeństwa jest zdecydowanie przeciwko obecnemu systemowi rządów. Nie wiadomo jednak, jakiego rodzaju lider mógłby zyskać akceptację większości społeczeństwa.

Ostatni – piąty z kolei wielki protest społeczny w ostatnich dziewięciu latach – był największym zrywem przeciwko władzom i tak jak poprzednie miał charakter spontaniczny. Pogarszające się gwałtownie warunki życia, przerwy w dostawie elektryczności i braki, które wynikają z zaniedbań władz, oraz dezintegracja systemu bankowego i finansowego wywołały bunt zapoczątkowany przez bazari, czyli kupców z Wielkiego Bazaru w Teheranie.

Czytaj więcej

Irański pisarz: Upadek reżimu ajatollahów jest bardzo blisko
Reklama
Reklama

A była to do tej pory grupa raczej konformistycznie nastawiona do teokratycznej dyktatury. 

Iran i Wenezuela. Upadek państw zasobnych w ropę 

To irańska teokracja, podobnie jak lewicowy reżim Hugo Chaveza i Maduro w Wenezueli, doprowadziła do gospodarczego upadku zasobnego w ropę państwa. Ogromna część z 60 mld dol. rocznych wpływów z eksportu tego surowca oraz gazu trafia do skorumpowanych struktur władz państwowych w Iranie, także na prowadzenie niezrozumiałej dla większości z 93 mln obywateli polityki zagranicznej, w postaci finansowania zbrojnych organizacji od Libanu po Jemen. To jedna z  ważnych przyczyn niedawnego przesilenia.

 

Czytaj więcej

Irański ambasador: To szokujące, że wszyscy Polacy łączą Iran z Rosją

– Można snuć wiele scenariuszy, w tym dotyczących, wymuszonego lub nie, odesłania 86-letniego Chameneiego na emeryturę. Jednak jest mało prawdopodobne, aby reżim uległ presji społecznej i zdecydował się na zmiany systemowe czy personalne – mówi „Rzeczpospolitej” Richard Dalton, uczestnik wielu debat na temat Iranu i były brytyjski ambasador w Teheranie.

Reklama
Reklama

Dalton jest zdania, że w Teheranie dominuje przekonanie, iż należy za wszelką cenę utrzymać to, co jest, gdyż każde inne działanie uznane zostanie za przejaw słabości reżimu, a to zachęcić może jedynie wrogów wewnętrznych oraz zagranicznych do bardziej energicznych działań.  

Polityka
Xi Jinping umacnia kontrolę nad armią. Najważniejszy generał odsunięty
Polityka
Polityk z Partii Republikańskiej: Amerykanie widzą w telewizji, że się do nich strzela
Polityka
Więcej Holendrów uważa, że zagrożeniem są dla nich USA Trumpa, niż że Rosja Putina
Polityka
Z kim rząd Izraela zwalcza antysemityzm. Wśród uczestników konferencji Dominik Tarczyński
Polityka
Trump zmienia front i chwali żołnierzy z Afganistanu. Ale tylko Brytyjczyków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama