Pierwsze posiedzenie Rady Pokoju – nowej organizacji międzynarodowej powołanej przez prezydenta Donalda Trumpa – odbyło się w czwartek, 19 lutego w Waszyngtonie. Wzięli w nim udział przedstawiciele 49 państw, choć niewielu na szczeblu głów państw. Przemówienie Trumpa, trwające blisko godzinę, szybko stało się przedmiotem komentarzy ekspertów i wojskowych.
Były szef jednostki specjalnej GROM gen. Roman Polko nie zostawił na inauguracji suchej nitki. – Czwartkowe wystąpienie Trumpa podczas pierwszego posiedzenia Rady Pokoju pokazało, że król jest nagi. Człowiek nie wiedział czasem, gdzie oczy podziać, kiedy oglądał przemówienie prezydenta USA. To brzmiało absurdalnie. Jeszcze te boiska dla dzieci w Strefie Gazy chcą budować... – powiedział Wirtualnej Polsce.
Czytaj więcej
Na inauguracyjnym spotkaniu w Waszyngtonie Rada Pokoju nie wystąpiła w roli konkurencji dla ONZ....
Trump podczas inauguracji zapowiedział m.in. budowę nowoczesnych osiedli w Strefie Gazy, określanych przez jego administrację mianem „Riwiery w Gazie”.. Przewodniczący FIFA Gianni Infantino, obecny na spotkaniu, obiecał budowę boisk i stadionu na 25 tysięcy osób. USA zobowiązały się do wpłaty 10 miliardów dol., a kraje członkowskie łącznie zadeklarowały ok. 7 miliardów dol. na odbudowę.
Gen. Roman Polko: Osobowość Donalda Trumpa mocno narcystyczna i zapatrzona w siebie
Generał Polko zwrócił też uwagę na styl wypowiedzi prezydenta USA. – Zadziwia mnie styl retoryki w tak potężnym kraju, który naukę ma na bardzo wysokim poziomie. I że nagle prezydentem jest ktoś, kto w zasadzie opowiada właściwie o wszystkim i o niczym. Przy okazji deprecjonując ludzi, których zaprasza do Rady. To było zrobione w najgorszym stylu. Nawet w biznesie jednak się szanuje drugą stronę. A w tym przypadku przeważyła osobowość prezydenta Trumpa. Taka mocno narcystyczna i zapatrzona w siebie – ocenił były dowódca GROM-u.