Reklama

Trump rozważa wysłanie drugiego lotniskowca w stronę Iranu. „Ostatnio nie wierzyli”

Prezydent USA Donald Trump stwierdził w rozmowie z portalem Axios, że „albo USA zawrą porozumienie z Iranem, albo będą musiały zrobić coś bardzo poważnego, jak ostatnim razem”. Amerykański przywódca zasugerował też, że na Bliskim Wschodzie może zostać rozmieszczony drugi lotniskowiec.
Donald Trump

Donald Trump

Foto: REUTERS/Ken Cedeno

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego prezydent Trump rozważa wysłanie drugiego lotniskowca w stronę Iranu?
  • Jakie są perspektywy na zawarcie porozumienia między USA a Iranem?
  • Jaki był cel rozmieszczenia USS Abraham Lincoln na Bliskim Wschodzie?
  • Jak Donald Trump komentuje sytuację dyplomatyczną z Iranem?

W styczniu Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) potwierdziło, że na Bliski Wschód dotarła duża grupa uderzeniowa marynarki wojennej USA, dowodzona przez nuklearny lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Na jego pokładzie znajduje się kilkadziesiąt samolotów bojowych oraz niemal 5 tys. marynarzy. Okrętowi towarzyszą też niszczyciele rakietowe wyposażone w systemy obrony powietrznej. Było to pierwsze rozmieszczenie lotniskowca w obszarze odpowiedzialności CENTCOM od czasu misji USS Gerald Ford na Karaibach w październiku, poprzedzającej amerykańską operację przeciwko władzom Wenezueli.

We wtorek prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że jeśli trwające rozmowy z Iranem zakończą się fiaskiem, jego kraj „może wysłać na Bliski Wschód drugą grupę uderzeniową lotniskowca, aby przygotować się do akcji militarnej”. 

Czytaj więcej

USA negocjowały z Iranem w Omanie. „Bardzo poważne rozmowy”

Donald Trump: Możemy zawrzeć świetne porozumienie z Iranem

W ubiegły piątek w Maskacie – stolicy Omanu – Stany Zjednoczone i Iran wznowiły negocjacje. Było to pierwsze spotkanie przedstawicieli tych krajów od tzw. „wojny dwunastodniowej”.

Reklama
Reklama

Po spotkaniu w Omanie minister spraw zagranicznych tego kraju Badr al-Busaidi – który pełnił rolę pośrednika – podkreślił, że odbyły się „bardzo poważne rozmowy”  oraz zaznaczył, że obie strony „wyjaśniły swoje stanowiska i zidentyfikowały obszary możliwego postępu”. – Rozmowy były dobrym początkiem i będą kontynuowane. Istnieje porozumienie w sprawie kontynuowania rozmów. Koordynacja dalszych działań zostanie ustalona w stolicach. Jeśli ten proces będzie kontynuowany, myślę, że osiągniemy dobre ramy porozumienia – podkreślał natomiast minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi.

Przedstawiciele Teheranu publicznie zaznaczali później jednak, że ich kraj nie będzie negocjował żadnych kwestii poza swoim programem nuklearnym, a nawet jeśli, to i tak nie zrezygnuje z prawa do wzbogacania uranu. Zapowiedzi te spotkały się z ostrymi reakcjami w Waszyngtonie i Izraelu – pojawiły się m.in. głosy, że kompleksowe porozumienie nie jest możliwe, a Trump powinien sięgnąć po opcję militarną. 

– Albo zawrzemy porozumienie, albo będziemy musieli zrobić coś bardzo poważnego, jak ostatnim razem – powiedział we wtorek Donald Trump w rozmowie z portalem Axios. Amerykański przywódca dodał także, że jeśli rozmowy z Iranem się nie powiodą, USA mogą wysłać w stronę Iranu drugi lotniskowiec. – Mamy armadę, która tam zmierza, i możliwe, że wyruszy kolejna – stwierdził Trump. – Ostatnim razem nie wierzyli, że to zrobię – zauważył.

Mimo swoich słów Trump jednocześnie wyraził optymizm co do drogi dyplomatycznej. Polityk powiedział, że spodziewa się, iż druga runda rozmów USA–Iran odbędzie się w przyszłym tygodniu oraz stwierdził, że Iran „bardzo chce zawrzeć porozumienie”. Przyznał też, że kraj ten „angażuje się znacznie poważniej niż podczas wcześniejszych rozmów”. 

Prezydent USA stwierdził, że objęcie porozumieniem irańskiego programu nuklearnego jest „oczywistością”. Dodał jednak, że jego zdaniem „powinno ono dotyczyć także irańskich zapasów pocisków balistycznych”. – Możemy zawrzeć świetne porozumienie z Iranem – ocenił. 

Czytaj więcej

Iran liczy na interwencje USA. Zachód musi dokonać wyboru
Reklama
Reklama

Jak doszło do „wojny dwunastodniowej” i kiedy w konflikt włączyły się USA?

Izrael rozpoczął wojnę z Iranem 13 czerwca. W ramach operacji Powstający Lew, izraelskie wojsko zaatakowało m.in. cele związane z irańskim programem jądrowym, zabijając także naukowców. Izrael wziął też na cel instalacje wojskowe, siedzibę irańskiej telewizji oraz budynki administracji. W odwecie Iran prowadził ostrzał terytorium Izraela – m.in. Tel Awiwu i Hajfy – przy użyciu pocisków balistycznych oraz dronów.

Stany Zjednoczone włączyły się do konfliktu po stronie Izraela w nocy z 21 na 22 czerwca. Jak poinformował później Pentagon, amerykańskie siły przeprowadziły precyzyjny atak na trzy kluczowe obiekty jądrowe w Iranie – Fordo, Natanz i Isfahan. – Naszym celem było zniszczenie zdolności Iranu do wzbogacania uranu i powstrzymanie zagrożenia nuklearnego ze strony największego na świecie państwa sponsorującego terroryzm – mówił w orędziu Donald Trump dodając, że uderzenia były „spektakularnym sukcesem wojskowym”. – Zniszczyliśmy irański program jądrowy, irańskie ambicje nuklearne zostały unicestwione – twierdził sekretarz obrony USA Pete Hegseth. Jednocześnie strona amerykańska przyznawała, że dokładna skala zniszczeń w podziemnych irańskich zakładach nie jest znana. Na zdjęciach satelitarnych widać było kratery – otwory wybite przez eksplodujące pod ziemią 13-tonowe bomby penetrujące GBU-57A/B.

Czytaj więcej

Od mordowania do rozmów. Ajatollahowie szykują się do negocjacji z ekipą Donalda Trumpa

USA wysłały lotniskowce na Bliski Wschód

28 stycznia Dowództwo Sił Powietrznych Centralnego Dowództwa USA – będące komponentem CENTCOM – zapowiedziało przeprowadzenie kilkudniowych ćwiczeń wojskowych na Bliskim Wschodzie. Do regionu skierowano dużą grupę uderzeniową marynarki wojennej z lotniskowcem USS Abraham Lincoln. Za pośrednictwem mediów społecznościowych Trump zagroził także, że armia może zaatakować Iran.

Celem ćwiczeń – jak zaznaczono – ma być demonstracja zdolności do szybkiego rozmieszczania, rozpraszania i podtrzymywania operacji bojowych lotnictwa na obszarze odpowiedzialności CENTCOM. W komunikacie podkreślono również, że manewry mają służyć zwiększeniu zdolności rozproszenia personelu i sprzętu, wzmocnieniu partnerstw regionalnych oraz przygotowaniu do elastycznego reagowania na potencjalne zagrożenia. Nie ujawniono ani dokładnych terminów, ani lokalizacji ćwiczeń, ani listy jednostek biorących w nich udział. Według amerykańskich urzędników działania te mają jednak jasno pokazać zdolność USA do projekcji siły w regionie.

Rozmieszczenie USS Abraham Lincoln było pierwszym rozmieszczeniem lotniskowca w obszarze odpowiedzialności CENTCOM od czasu misji USS Gerald Ford na Karaibach w październiku, poprzedzającej amerykańską operację przeciwko władzom Wenezueli.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Nowa presja z Waszyngtonu. Trump nałoży 25 proc. cła za relacje handlowe z Iranem

Donald Trump wielokrotnie groził Iranowi 

Zapowiedź ćwiczeń zbiegła się w czasie z sygnałami z Białego Domu, że USA rozważają możliwość kolejnych uderzeń na Iran. Ma to związek z brutalnym stłumieniem protestów prodemokratycznych, które wybuchły po gwałtownej dewaluacji irańskiej waluty w grudniu.

Według amerykańskiej agencji Human Rights Activists kilka tysięcy osób zginęło w trakcie represji. Niektórzy działacze mówią nawet o kilkudziesięciu tysiącach zabitych, jednak cenzura i odłączenie kraju od sieci utrudniają weryfikację danych.

Trump groził Iranowi atakiem w przypadku masowych egzekucji demonstrantów, ale później złagodził ton, twierdząc, że „zabijanie ustało”. Jednocześnie zaznaczył, że grupa uderzeniowa została wysłana „na wszelki wypadek”. – Mamy potężną flotę zmierzającą w tamtym kierunku. Być może nie będzie trzeba jej używać – powiedział.

Mimo demonstracji siły Trump deklaruje gotowość do rozmów z Teheranem. – Iran chce się porozumieć. Wiem to. Wielokrotnie dzwonili – podkreślał. 

Reklama
Reklama

Donald Trump bezpośrednio zwracał się do władz w Teheranie. „Ogromna armada zmierza w kierunku Iranu. Porusza się szybko, z wielką siłą, determinacją i jasno określonym celem. Jest to większa flota – dowodzona przez potężny lotniskowiec USS Abraham Lincoln – niż ta, która została wysłana w rejon Wenezueli. Podobnie jak w przypadku Wenezueli, jest gotowa, skłonna i zdolna do szybkiego wykonania swojej misji – z użyciem szybkości i przemocy, jeśli zajdzie taka potrzeba” – napisał prezydent USA.

„Miejmy nadzieję, że Iran szybko »zasiądzie do stołu« i wynegocjuje uczciwe i sprawiedliwe porozumienie – BEZ BRONI NUKLEARNEJ – takie, które będzie dobre dla wszystkich stron. Czas się kończy, to naprawdę kwestia najwyższej wagi! Jak mówiłem Iranowi już wcześniej: ZAWRZYJCIE POROZUMIENIE! Nie zrobili tego i doszło do Operacji Midnight Hammer – poważnego zniszczenia Iranu. Następny atak będzie znacznie gorszy! Nie dopuśćcie do tego ponownie” – dodał.

Konflikty zbrojne
Pilny apel MSZ do Polaków na Bliskim Wschodzie. „Natychmiast opuścić region”
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Konflikty zbrojne
Dlaczego Rosji tak trudno zastraszyć Estonię?
Konflikty zbrojne
Podjęto decyzję ws. pracowników ambasady USA w Izraelu. Chodzi o zagrożenie konfliktu z Iranem
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Konflikty zbrojne
Bomby spadły na Kabul. Pakistan: To już otwarta wojna
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama