Reklama

37 min. 2 sek.

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Weto oznacza okrojenie SAFE

180 miliardów zł na dozbrojenie Polski, jedna trzecia unijnego budżetu obronnego i bezprecedensowe tempo realizacji – program SAFE mógłby być największym sukcesem polskiej dyplomacji. Zamiast tego stał się zakładnikiem politycznej awantury – mówi Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocnik rządu ds. Instrumentu na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy w podcaście „Radar Bezpieczeństwa”.

Publikacja: 23.02.2026 20:00

W rozmowie z Markiem Kutarbą i Marcinem Piaseckim minister Sobkowiak-Czarnecka odpowiada na zarzuty opozycji dotyczące programu SAFE. Czy program doprowadzi do gigantycznego wzrostu zadłużenia kraju? – Instrumenty dłużne w obszarze obronności absolutnie nie są nowością – mówi Sobkowiak-Czarnecka. – Ale pożyczkę zaciągamy w wiarygodnej instytucji, którą jest Komisja Europejska – my nie pożyczamy tych pieniędzy od nie wiadomo kogo, tylko od Unii Europejskiej, której jesteśmy częścią. Oprocentowanie wynosi około 3 proc., powiązane z oprocentowaniem obligacji unijnych. Czas spłaty to 45 lat, z czego pierwsze 10 lat to karencja – spłacamy tylko odsetki. Dziś trudno znaleźć tańszy pieniądz na takich warunkach – dodaje.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Spór o SAFE. Ilu Polaków wierzy, że program służy Niemcom?

Mechanizm bez wpływu na armię

Czy w SAFE jest zaszyta warunkowość, która umożliwi Brukseli arbitralne decyzje dotyczące wypłaty pieniędzy? – To, co zapisano w mechanizmie SAFE, mówi, że pieniądze z budżetu UE powinny być chronione przed defraudacją i korupcją. I tego dotyczy warunkowość – analogiczna do tej stosowanej wobec wszystkich środków unijnych – odpowiada Sobkowiak-Czarnecka. – Jeśli przy wydatkowaniu pieniędzy na basen gdziekolwiek w Polsce dojdzie do korupcji, ten mechanizm też zostanie użyty. Ale co ważne: ten mechanizm nigdy wobec Polski nie został uruchomiony. I porównywanie tego do KPO jest błędem – to nie jest to samo – deklaruje minister.

A co z zarzutem, że pieniądze trafią do zagranicznych firm, przede wszystkim niemieckich? – Według szacunków nie polityków, ale Agencji Uzbrojenia – instytucji, która będzie wybierać kontrahentów – 89 proc. środków przeznaczonych na wyposażenie armii zostanie w Polsce, bo trafi do kontrahentów działających na polskim rynku – odpowiada Sobkowiak-Czarnecka. Czy SAFE pogorszy nasze stosunki z USA? – Słyszymy od strony amerykańskiej, że bardzo dobrze, że ten program się pojawia – mówi minister.

Czytaj więcej

Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał
Reklama
Reklama

SAFE stał się zakładnikiem politycznej awantury

Czy zatem skala politycznego zamieszania związanego z SAFE jest zaskoczeniem? To, co się wydarza przy okazji mechanizmu SAFE, jest faktycznie przerażające – zauważa Sobkowiak-Czarnecka. – Kiedy spotykałam się w Pałacu Prezydenckim i w BBN w listopadzie i w grudniu z przedstawicielami pana prezydenta, rozmawialiśmy o SAFE i wszystko było w porządku. Pan minister Błaszczak pisał dobre opinie o mechanizmie SAFE jeszcze kilka tygodni temu. Ta dyskusja nabrała wymiaru odległego od meritum – od tego, o co w tym wszystkim naprawdę chodzi – dodaje.

Co się będzie działo, jeżeli prezydent zawetuje ustawę dotyczącą SAFE? – Bez niej nie widzę rozwiązania, które pozwoli właściwie finansować środki na policję, straż graniczną i projekty infrastrukturalne, które też są częścią SAFE. Pan premier Donald Tusk powiedział jasno: skorzystamy z mechanizmu SAFE, ale w dużo bardziej okrojonej wersji. Stracimy dużo – mówi minister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama