Debatę na ten temat rozpoczęło Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, które zorganizowało konferencję „Między dobrowolnością a obowiązkiem: czy Polska potrzebuje powrotu zasadniczej służby wojskowej?”. Eksperci i wojskowi zastanawiali się, z czego wynika konieczność podjęcia takiej decyzji i czego możemy się spodziewać.
Obecnie służba wojskowa oparta jest na dwóch filarach: służbie zawodowej oraz ochotniczej – w tej grupie są osoby, które zaliczają dobrowolną zasadniczą służbę wojskową (DZSW) lub wstępują do Terytorialnej Służby Wojskowej Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT). Osoby, które w jakiejś formie zaliczyły służbę wojskową, trafiają do rezerwy aktywnej (mogą być regularnie wzywani na ćwiczenia) lub pasywnej.
Powrót poboru do wojska wymusi sytuacja demograficzna? Do 2040 roku liczba Polaków zmniejszy się o 2 mln
Wojskowi analitycy wskazują, że poważnym „wyzwaniem egzystencjalnym” stanie się demografia, wiek żołnierzy rezerwy powoływanych na ćwiczenia będzie ciągle wzrastał, zaś liczba ochotników skłonnych zaliczyć służbę wojskową, będzie spadała.
Tyle osób w wieku 15-29 lat ma przewlekłe problemy zdrowotne uniemożliwiające służbę wojskową
Demografowie wskazują, że do 2040 r. ubędzie ok. 2 mln Polaków – statystyki wskazują spadek poziomu dzietności w Polsce, a społeczeństwo się starzeje. Ariel Drabiński, analityk danych i statystyk, zajmujący się demografią wskazuje, że w pokoleniu Z, czyli osób w wieku 13-29 lat jest ok. 6,6 mln osób, za to kolejne pokolenie Alfa – (wiek od 0 do 13 roku życia) będzie liczyło już tylko 4,8 mln.