Reklama

Spór o SAFE. Ilu Polaków wierzy, że program służy Niemcom?

Jarosław Kaczyński przestrzega przed programem SAFE ponieważ - jak twierdzi - ma on służyć interesom Niemiec, które za jego pośrednictwem chcą umocnić swoją przewodnią rolę w UE. Sondaż SW Research dla rp.pl odpowiada na pytanie, ilu Polaków podziela takie obawy.

Aktualizacja: 20.02.2026 15:15 Publikacja: 20.02.2026 11:38

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Donald Tusk i Jarosław Kaczyński

Foto: PAP

PiS wzywa prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy, której celem jest implementacja programu SAFE.

Czym jest program SAFE? Dlaczego PiS się mu sprzeciwia?

SAFE (Security Action for Europe - Działanie na rzecz Bezpieczeństwa Europy) to instrument finansowy, który ma pozwolić państwom UE na pozyskanie środków, z zaciągniętej przez Unię Europejską pożyczki (oprocentowanej na ok. 3 proc. - co oznacza, że jest to pożyczka na korzystniejszych warunkach niż pożyczki, które większość państw UE może pozyskać na rynkach finansowych na własną rękę - red.) na wzmocnienie swojej obronności. Ze 150 mld euro, które mają być rozdysponowane w ramach SAFE, do Polski trafi 43,7 mld euro, co oznacza, że nasz kraj jest największym beneficjentem programu. Rząd przekonuje, że środki z SAFE zostaną w 80 proc. skierowane do polskiego przemysłu obronnego i wydane m.in. na budowę Tarczy Wschód (sieci umocnień na granicy wschodniej Polski), a także m.in. na program SAN - zintegrowany system do zwalczania celów powietrznych m.in. dronów. 

Środki z SAFE mają być spłacane przez 45 lat, przy czym przez pierwsze 10 lat beneficjenci programu nie muszą ich spłacać (to okres tzw. karencji). 

Czytaj więcej

Czy prezydent Nawrocki paraliżuje rząd? Najnowszy sondaż przynosi wyraźny sygnał

Donald Tusk otwierając wtorkowe posiedzenie rządu zarzucił PiS, a także Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej oraz prezydentowi Karolowi Nawrockiemu „zamach” na pieniądze z programu SAFE. – Nie jestem w stanie zrozumieć, czym się kierują ci, którzy podejmują w tej chwili decyzję o próbie zablokowania tych pieniędzy. My i tak znajdziemy sposoby, nawet jeśli będą blokować, nawet jeśli będą wetować, by choć część tych środków uratować – zapowiedział premier zastrzegając, że będzie to kosztowało „trochę czasu, pieniędzy i niepotrzebnych nerwów”.

Reklama
Reklama

Tusk mówił też, że być może wśród protestujących przeciw SAFE „są lobbyści, którzy działają na rzecz innych państw i firm”. Dodał jednak, że „nic nie usprawiedliwia” sprzeciwu wobec tego programu. – Zastanówcie się: zwracam się do prezydenta Nawrockiego i jego ludzi, do liderów politycznych PiS-u i Konfederacji, zastanówcie się, czy naprawdę chcecie uderzyć w samo serce Polski w sytuacji, gdy za granicą jest tak okrutna wojna. Nikt wam tego nie wybaczy, nikomu łaski nie robicie, pomagając rządowi w realizacji tego programu – mówił. – Takiej zdrady interesów narodowych nikt wam nigdy nie wybaczy, jeśli będziecie je atakować w sposób tak cyniczny – dodał.

Program SAFE

Program SAFE

Foto: PAP

Tymczasem prezes PiS Jarosław Kaczyński ostrzegał, że program SAFE służy interesom Niemiec, które – według Kaczyńskiego – za jego pomocą chcą doprowadzić do realizacji planu polegającego na przejęcia przywództwa w Europie. PiS wskazuje na mechanizm warunkowości, jako potencjalne zagrożenie związane z programem. Chodzi o to, że wypłata środków z tego programu może być wstrzymana lub ograniczona jeśli wydatkowanie jest niezgodne z regułami fiskalnymi i prawnymi UE, przez co należy rozumieć np. brak przejrzystości lub odpowiedniej kontroli wydatkowania lub naruszenia praworządności w zakresie wykorzystywania środków. PiS obawia się, że Komisja Europejska mogłaby – wykorzystując ten mechanizm – zablokować wypłatę środków w przypadku dojścia do władzy określonych sił politycznych. 

– Unia Europejska dzisiaj jest pod decydującym wpływem Niemców. Każdy Polak, który chce iść tą stroną, nawiązuje do takich tradycji, których ja bym tutaj wolał nie przypominać. Alternatywą jest normalne zaciąganie zwykłych, na komercyjnych zasadach kredytów, bez tych wszystkich ograniczeń. Ile jest warta polska niepodległość? Nawet gdyby to było 30 miliardów różnicy, to co, to tyle jest warta polska niepodległość? Polska niepodległość nie ma ceny. Dlatego nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości, także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy – mówił Kaczyński. 30 a nawet 35 mld zł to różnica między kosztem pozyskania przez Polskę pożyczki z SAFE a kosztem zaciągnięcia zobowiązania na rynkach finansowych przez Polskę działającą samodzielnie. 

Politycy PiS protestują też przeciwko temu, że środki z SAFE mają być wydawane przede wszystkim na zakupy w Europie obawiając się, że skorzysta na tym przede wszystkim niemiecki przemysł zbrojeniowy. 

Reklama
Reklama

- Ci ludzie wprost zagrażają polskiemu bezpieczeństwu, ci ludzie nie mają w sobie żadnej odpowiedzialności, mówię o politykach PiS-u, za wspólne bezpieczeństwo. Myślę, że oni zachowują się tak, jakby nie widzieli tego, jakie zagrożenie jest na wschodzie – mówił w piątek szef MSWiA Marcin Kierwiński pytany o zarzuty PiS mówiące o tym, iż SAFE zagraża polskiej suwerenności. 

Sondaż: 43 proc. osób w wieku 25-34 lata obawia się, że SAFE służy interesom Niemiec

Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl spytaliśmy czy obawiają się, że program SAFE służy interesom Niemiec.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Jak się okazało obawę taką wyraża 38,3 proc. respondentów.

32,7 proc. badanych jest przeciwnego zdania.

29 proc. ankietowanych przyznaje, że nie słyszało o takim problemie. 

Reklama
Reklama

- Najbardziej sceptyczne, wobec tego czyim interesom rzeczony program służy są osoby w wieku 25-34 lat (43 proc.) i 35-49 lat (42 proc.). Osoby z wyższym wykształceniem rzadziej mają obawy o to, że program SAFE może służyć interesom Niemiec (40 proc.), podobnie jak osoby z dochodami powyżej 7000 zł (46 proc.). Największe obawy mają mieszkańcy miast do 20 tysięcy mieszkańców (46 proc.), najmniejsze miast 200 – 499 tysięcy (42 proc. na nie) - komentuje wyniki badania Wiktoria Maruszczak, senior project manager w SW Research. 

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 17-18 lutego 2026 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Program SAFE i mechanizm warunkowości? Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed „bronią atomową”
Polityka
Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru
Polityka
Maciej Berek dla „Rzeczpospolitej”: Turboprzyspieszenie w rządzie oznacza wybór projektów cywilizacyjnych
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama