Warto zacząć od tego, że coraz silniejsze wydawnictwo Art Rage, które miało nosa zakontraktować noblistę Jona Fosse’a, zainaugurowało już dawno serię „Przeszły-ciągły”, w której publikuje współcześnie napisane powieści historyczne – w przeciwienstwie do historycznych napisanych w przeszłości. Ważna różnica zaznaczona jest logiem niczym piorun.
Myślę, że w tym cyklu można by pomieścić większość powieści Szczepana Twardocha i „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk – gdyby autorzy i wydawnictwo tego chcieli, choć przecież takie wspólne plany nie zawsze są oczywiste, a piszę o Tokarczuk i Twardochu celowo, ponieważ chodzi mi o efekt skali, czyli poza walorem literackim – sprzedaż. Nie trzeba dodawać, że gdy nasi współcześni piszą o historii – to również po to, a może głównie po to, żeby poprzez obserwacje przeszłości i jej ocenę zmienić naszą współczesność.