Prezes PiS po pobycie w szpitalu wrócił do pracy i pojawił się na konferencji prasowej. W wydanym oświadczeniu mówił m.in. o możliwości zawarcia sojuszu z partią Grzegorza Brauna. 

Czytaj więcej

Kaczyński wraca na Nowogrodzką z home office. Czym teraz zajmie się prezes PiS?

– Powstało pewne zamieszanie. Mowy nie ma o żadnych sojuszach z partią Brauna. To jest partia z jednej strony całkowicie niepoważna. Tam są różne Jaszczury i tym podobne osoby. Ludzie związani z Rosją, prorosyjscy, proputinowscy. Ludzie, z których równowagą psychiczną być może jest jakiś kłopot. Ludzie, którzy siedzieli w więzieniu z oskarżeniem o szpiegostwo na rzecz Rosji. Mówię tutaj o niejakim (Mateuszu – red.) Piskorskim i wielu innych ludziach, których w polskim życiu publicznym w ogóle nie powinno być – mówił Jarosław Kaczyński

– To, że my mamy z nimi współpracować, to jest i kompromitujące, i całkowicie dysfunkcjonalne. Pamiętajcie państwo, że chodzi o to, żeby w Polsce powstał rząd niepodległościowy, bo dzisiaj jest kwestia pytania o polską niepodległość, ale także rząd bardzo sprawny. Rząd, który w tej piekielnie trudnej sytuacji, do której zostaliśmy wprowadzeni przez obecne rządy, da sobie radę. Do tego są potrzebni ludzie, którzy są odpowiedzialni, którzy nie niszczą polskiego życia publicznego, nie sprowadzają go do poziomu jakiegoś bardzo marnego widowiska, jakiejś burleski odbywającej się dla niezbyt wymagającej publiczności – kontynuował prezes PiS.

Jarosław Kaczyński o programie SAFE: Plan przywództwa Niemiec jest już wprost formułowany

Kaczyński był również pytany o przyjęty przez Sejm program SAFE. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji głosowali przeciw jego przyjęciu. 

– Jeżeli chodzi o sprawę programu SAFE, to ona ma dwa aspekty. Ten, który wydaje się oczywisty – pieniądze. Podobno na dobrych warunkach, chociaż ich nie znamy. Drugi, który jest już zupełnie inny i on zdecydował o naszym głosowaniu, to po pierwsze zasada warunkowości. W gruncie rzeczy sprowadza się do tego, „jak rządzą ci, których my chcemy, czyli jak Berlin chce, to tak, jak rządzą inni, to nie”. To jest rzecz absolutnie nie do przyjęcia. To jest jeden z mechanizmów, który stworzono po to, żeby przede wszystkim odepchnąć nas, znaczy Europę, ale przede wszystkim w tym momencie Polskę, od Stanów Zjednoczonych, od tych bardzo dużych możliwości koreańskich, co byłoby dla nas bardzo szkodliwe. (...) Krótko mówiąc, nie wszystko złoto, co się świeci. Plan niemiecki jest coraz jaśniej, już wprost formułowany przez obecnego kanclerza Merza, plan przywództwa niemieckiego w Europie – mówił.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: PiS, SAFE i Niemcy. Czy interes Berlina musi być sprzeczny z interesem Warszawy?

– To już 15 lat temu było, kiedy minister Sikorski wzywał do tego przywództwa. Mamy pod tym względem radykalnie odmienne poglądy. Niemcy są ostatnim krajem w Europie, który powinien dążyć do przywództwa, bo po pierwsze doprowadził do drugiej wojny światowej, a przedtem miał wielki udział w doprowadzeniu do pierwszej, nie rozliczył się, nie ukarał zbrodniarzy. Było zobowiązanie, że zostaną ukarani ze strony Niemców. Oczywiście niewykonane po pierwszej wojnie światowej, ale to było nic w porównaniu z tym, co było po drugiej. Nie ukarano, stworzono taki mechanizm prawny, żeby ci nawet oczywiści zbrodniarze winni śmierci, mogli dalej np. być sędziami czy odgrywać ważne role – kontynuował.

Jarosław Kaczyński: Takie państwo jak Niemcy powinno siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje

– Po drugie nie wypłacili reparacji. Wielu państwom, ale przede wszystkim Polsce one się należały. To jest państwo postnazistowskie. Tak to trzeba określić. Tak jak Polska niestety ciągle w niemałej mierze za sprawą Czarzastego, jest tutaj dobrym przykładem, jest państwem postkomunistycznym. Takie państwo powinno siedzieć w kącie i przepraszać, że żyje – mówił prezes PiS.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Ambasadorowie, SAFE i rozbiór Polski. O co chodzi w kolejnej wojnie PiS

– Unia Europejska dzisiaj jest pod decydującym wpływem Niemców. Każdy Polak, który chce iść tą stroną, nawiązuje do takich tradycji, których ja bym tutaj wolał nie przypominać. Alternatywą (dla SAFE – red.) jest normalne zaciąganie zwykłych, na komercyjnych zasadach kredytów, bez tych wszystkich ograniczeń. Ile jest warta polska niepodległość? Nawet gdyby to było 30 miliardów różnicy, to co, to tyle jest warta polska niepodległość? Polska niepodległość nie ma ceny. Dlatego nawet jeżeli byśmy mieli trochę więcej zapłacić, to to jest nieporównanie bardziej opłacalne dla Polski, dla przyszłości, także osobistej pomyślności Polaków, polskich rodzin niż to, co jest nam proponowane. Proponowana nam jest Polska pod niemieckim butem. My ten niemiecki but odrzucamy – dodał Kaczyński.

Na koniec Kaczyński stwierdził, że w jego ocenie prezydent Karol Nawrocki powinien przyjętą przez Sejm ustawę zawetować.