Po nieobecności na Nowogrodzkiej, gdzie mieści się siedziba PiS, prezes Jarosław Kaczyński wraca do pracy w biurze. Wcześniej, po wyjściu ze szpitala pracował „zdalnie”, a teraz zaczyna się zajmować sprawami partii w pełnym wymiarze. Jak mówią nam politycy PiS, nawet przebywając w szpitalu Kaczyński monitorował działania własnego ugrupowania, np. w sprawie politycznego uderzenia na marszałka Czarzastego. PiS jest zadowolone z rezultatów tej akcji, przede wszystkim ze względu na to, że zepchnęła na chwilę przynajmniej na dalszy plan partyjne wojny w środku. Teraz Kaczyński zajmie się poszukiwaniem kolejnych tego typu inicjatyw, które mają utrzymać jego partyjne wojsko „w szeregu”. Sam zresztą lubi wojskową terminologię (np. w 2017 r. przy okazji dwulecia pierwszej kadencji mówił, że trzeba „podciągnąć tabory” w sprawie programu Mieszkanie Plus). Co jest jeszcze na jego „liście zadań” po powrocie do pracy po chorobie?
Czytaj więcej
Sejm przyjął ustawę dotyczącą instrumentu pożyczkowego SAFE, w ramach którego mamy pożyczyć ponad...
Akcja w sprawie SAFE. PiS jednoznacznie przeciw
Od kilkunastu godzin politycy PiS prowadzą w mediach społecznościowych zmasowaną ofensywę przeciwko programowi SAFE. Ustawa o tym programie przechodzi właśnie przez Sejm i była też przedmiotem posiedzenia RBN, co szeroko opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej”. W czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w serwisie X sprzeciw wobec tej ustawy. W piątek Sejm przyjął ją ze sprzeciwem PiS i Konfederacji.
Politycy PiS porównywali SAFE do KPO i przekonywali od kilkunastu godzin, że fundusze na obronność będą podlegały takim samym blokadom – jeśli w 2027 r. zmieni się rząd. Jak jednak pokazuje analiza Res Futury z czwartku wieczorem, tylko 18 proc. komentarzy w sieci wobec SAFE jest pozytywnych, 78 proc. to krytyka. Wygląda na to, że akcja PiS w sprawie SAFE jest do tej pory skuteczna. Po tym jak SAFE został przyjęty przez Sejm, ustawa trafi do Senatu, a później do prezydenta – ten ma wątpliwości po dyskusji w tej sprawie na RBN.