Szanuję oczekiwania i nadzieje sympatyków amerykańskiej tradycji demokratycznej, do której należą Jędrzej i wielu znanych mi obywateli „największej demokracji świata”, jak do niedawna nazywaliśmy Stany Zjednoczone, ale niekoniecznie muszą mieć rację. Mimo że wyrok Sądu Najwyższego jest wyjątkowo jasny i ostateczny i dekretuje, że to „do Kongresu należy ustalenie ceł i szerzej polityki handlowej”, a nie do prezydenta, jestem przekonany, że podporządkowałby mu się każdy z lokatorów Białego Domu poza jednym: aktualnym prezydentem.
Celne starcie Trumpa z Sądem Najwyższym szybko się nie skończy
Donalda Trumpa i jego zwolenników, z J.D. Vance'em na czele, wyrok przede wszystkim rozjuszył. Ich odpowiedzią jest wprowadzenie globalnych ceł podniesionych ostatecznie do 15 proc. na 150 dni. Przypomnijmy, że wprowadzono je jako tymczasowe na innej niż poprzednia podstawie prawnej. To art. 122 artykułu ustawy o handlu z 1974 roku. Eksperci ostrzegają, że wcale nie muszą być tymczasowe – ale by przedłużyć czas ich działania prezydent musiałby mieć zgodę Kongresu. A i tak na drodze może mu znowu stanąć Sąd Najwyższy.
Konflikt ludzi MAGA z sądami (nie tylko Sądem Najwyższym) będzie nabrzmiewał, z oczywistą stratą dla amerykańskiego systemu konstytucyjnego i światowego biznesu.
Ten korowód będzie więc pewnie trwał jeszcze długo. Trump nie zrezygnuje ze stosowania ceł, konflikt ludzi MAGA z sądami (nie tylko Sądem Najwyższym) będzie nabrzmiewał, z oczywistą stratą dla amerykańskiego systemu konstytucyjnego i światowego biznesu. W obu sferach skutki będą porażające. Konflikt z sądami rozreguluje system konstytucyjny (skąd my to znamy), a arbitralne stosowanie ceł rozreguluje biznes. Jednym będzie służyć, innym nie. Na dodatek, mamy przed sobą globalny celny chaos. Trump upiera się, że zakwestionowane przez SN cła obowiązują i łatwo nie ustąpi. A to w jego rękach jest nadzór nad służbami celnymi, które taryfy stosują na co dzień.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił podstawę prawną, na której opiera się znacząca część p...