Reklama

Bogusław Chrabota: Światowy chaos z cłami Trumpa

Mój kolega redakcyjny Jędrzej Bielecki pisze, że „Sąd Najwyższy ratuje amerykańską demokrację. I być może zadaje śmiertelny cios ruchowi MAGA”.

Publikacja: 22.02.2026 11:23

2 kwietnia 2025 r. Donald Trump ogłosił wprowadzenie szeroko zakrojonych ceł, przekonując, że pozyty

2 kwietnia 2025 r. Donald Trump ogłosił wprowadzenie szeroko zakrojonych ceł, przekonując, że pozytywnie wpłynie to na rozwój gospodarczy USA

Foto: REUTERS/Carlos Barria

Szanuję oczekiwania i nadzieje sympatyków amerykańskiej tradycji demokratycznej, do której należą Jędrzej i wielu znanych mi obywateli „największej demokracji świata”, jak do niedawna nazywaliśmy Stany Zjednoczone, ale niekoniecznie muszą mieć rację. Mimo że wyrok Sądu Najwyższego jest wyjątkowo jasny i ostateczny i dekretuje, że to „do Kongresu należy ustalenie ceł i szerzej polityki handlowej”, a nie do prezydenta, jestem przekonany, że podporządkowałby mu się każdy z lokatorów Białego Domu poza jednym: aktualnym prezydentem.

Celne starcie Trumpa z Sądem Najwyższym szybko się nie skończy 

Donalda Trumpa i jego zwolenników, z J.D. Vance'em na czele, wyrok przede wszystkim rozjuszył. Ich odpowiedzią jest wprowadzenie globalnych ceł podniesionych ostatecznie do 15 proc. na 150 dni. Przypomnijmy, że wprowadzono je jako tymczasowe na innej niż poprzednia podstawie prawnej. To art. 122 artykułu ustawy o handlu z 1974 roku. Eksperci ostrzegają, że wcale nie muszą być tymczasowe – ale by przedłużyć czas ich działania prezydent musiałby mieć zgodę Kongresu. A i tak na drodze może mu znowu stanąć Sąd Najwyższy.

Konflikt ludzi MAGA z sądami (nie tylko Sądem Najwyższym) będzie nabrzmiewał, z oczywistą stratą dla amerykańskiego systemu konstytucyjnego i światowego biznesu.

Ten korowód będzie więc pewnie trwał jeszcze długo. Trump nie zrezygnuje ze stosowania ceł, konflikt ludzi MAGA z sądami (nie tylko Sądem Najwyższym) będzie nabrzmiewał, z oczywistą stratą dla amerykańskiego systemu konstytucyjnego i światowego biznesu. W obu sferach skutki będą porażające. Konflikt z sądami rozreguluje system konstytucyjny (skąd my to znamy), a arbitralne stosowanie ceł rozreguluje biznes. Jednym będzie służyć, innym nie. Na dodatek, mamy przed sobą globalny celny chaos. Trump upiera się, że zakwestionowane przez SN cła obowiązują i łatwo nie ustąpi. A to w jego rękach jest nadzór nad służbami celnymi, które taryfy stosują na co dzień.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Reklama
Reklama

Trump wprowadził do biznesu element chaosu

Amerykańscy importerzy i światowi eksporterzy są przerażeni, bo cła to element cen. Jak je liczyć? W jakim trybie uaktualniać biznesplany? To koszmar – mówią moi znajomi, którzy dziś przede wszystkim myślą o tym, jak uniknąć globalnej destabilizacji celnej, a nie o rozwoju firm. W tym sensie MAGA eskalujące konflikt z sądami uderza w samo jądro Ameryki, gospodarkę i strategicznie mu szkodzi. Zapewne kiedyś biznes upomni się o równowagę, ale będzie to długie zmaganie tytanów, między siewcami chaosu i obrońcami porządku. Kto je wygra nie jest wcale pewne.

Publicystyka
Mirosław Żukowski: Kacper Tomasiak dobrze uzbrojony
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Publicystyka
Marek Migalski: Czy mężczyźni odwrócą się od rządu? Polityczna cena ignorowania ich frustracji
Publicystyka
Marek Kutarba: Czy Estonia może zagrozić Rosji odwetowym atakiem rakietowym
Publicystyka
Michał Kolanko: Tajemniczy kandydat na premiera. Kaczyński podgrzewa atmosferę w PiS
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama