Tempo w jakim udaje się zbierać podpisy wskazuje na to, że jeszcze przed wakacjami w Krakowie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. – Jest 90 proc. szans na to, aby referendum się odbyło – ocenia jeden ze współorganizatorów akcji. Ale do samego odwołania prezydenta Miszalskiego droga daleka. Zebranie niezbędnych 60 tys. podpisów to pierwszy etap. Przekonanie mieszkańców, by zagłosowali przeciw prezydentowi, może okazać się trudniejsze. Zwłaszcza że prezydent nie ma zamiaru się łatwo poddać i rozpoczął już polityczną i komunikacyjną kontrofensywę, która ma rozbroić najważniejsze tematy budzące emocje. Najważniejsza, ale niejedyna to sprawa Strefy Czystego Transportu, której wprowadzenie było jednym z katalizatorów referendum.
Miszalski odwołuje szefa ZTP i zapowiada korekty w Strefie Czystego Transportu
W środę 11 lutego prezydent Krakowa we wpisie w mediach społecznościowych ogłosił, że odwołuje Łukasza Franka – dyrektora krakowskiego Zarządu Transportu Publicznego – oraz że pojawi się raport w sprawie SCT i korekty jej działania.
To element strategii komunikacyjnej prezydenta, który od kilkunastu dni informuje o tym, co dzieje się w mieście i o tym, co udało się zrobić. Wszystko właśnie pod hasłem „Zrobione”, np. wyjście z deficytu operacyjnego miasta, zazielenienie miasta, inwestycje itd. Kolejnym punktem jest właśnie korekta SCT.
Czytaj więcej
W mojej ocenie poziom kolesiostwa po zaledwie roku rządów Aleksandra Miszalskiego w Krakowie jest...