Reklama

Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa coraz bardziej prawdopodobne

Już ponad 40 tys. podpisów w sprawie organizacji referendum odwołującego prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego - twierdzą jej organizatorzy.

Publikacja: 11.02.2026 15:34

Aleksander Miszalski

Aleksander Miszalski

Foto: tv.rp.pl

Tempo w jakim udaje się zbierać podpisy wskazuje na to, że jeszcze przed wakacjami w Krakowie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. – Jest 90 proc. szans na to, aby referendum się odbyło – ocenia jeden ze współorganizatorów akcji. Ale do samego odwołania prezydenta Miszalskiego droga daleka. Zebranie niezbędnych 60 tys. podpisów to pierwszy etap. Przekonanie mieszkańców, by zagłosowali przeciw prezydentowi, może okazać się trudniejsze. Zwłaszcza że prezydent nie ma zamiaru się łatwo poddać i rozpoczął już polityczną i komunikacyjną kontrofensywę, która ma rozbroić najważniejsze tematy budzące emocje. Najważniejsza, ale niejedyna to sprawa Strefy Czystego Transportu, której wprowadzenie było jednym z katalizatorów referendum. 

Miszalski odwołuje szefa ZTP i zapowiada korekty w Strefie Czystego Transportu 

W środę 11 lutego prezydent Krakowa we wpisie w mediach społecznościowych ogłosił, że odwołuje Łukasza Franka – dyrektora krakowskiego Zarządu Transportu Publicznego – oraz że pojawi się raport w sprawie SCT i korekty jej działania. 

To element strategii komunikacyjnej prezydenta, który od kilkunastu dni informuje o tym, co dzieje się w mieście i o tym, co udało się zrobić. Wszystko właśnie pod hasłem „Zrobione”, np. wyjście z deficytu operacyjnego miasta, zazielenienie miasta, inwestycje itd. Kolejnym punktem jest właśnie korekta SCT. 

Czytaj więcej

Dr Karol Wałachowski: Odwołanie prezydenta Krakowa może przerodzić się w referendum przeciwko rządowi
Reklama
Reklama

Chociaż dwa tygodnie po rozpoczęciu zbiórki podpisów jest już ponad 40 tys. (potrzeba co najmniej 60 tys., a cel organizatorów jest większy i wynosi co najmniej 100 tys.), to aby referendum było ważne frekwencja musi wynosić co najmniej 158 tys. osób. Czyli ok. 30 tys. więcej niż wynosił wynik Łukasza Gibały, rywala obecnego prezydenta, w II turze wyborów na prezydenta Krakowa w 2024 roku. To podstawowy problem organizatorów referendum, z którego zdają sobie sprawę wszyscy zaangażowani w ten projekt.  – Sprawienie, że w dzień bez wyborów ogólnokrajowych mieszkańcy pójdą do urn wyborczych będzie poważnym wyzwaniem. Zwłaszcza jeśli Miszalski nie będzie popełniał błędów – przyznaje jeden z naszych rozmówców. I dodaje, że jeśli referendum się nie uda, to prezydent miasta wyjdzie z niego wzmocniony. 

Co na to wszystko opozycja w mieście? – Zdajemy sobie z tego sprawę. Ale tym razem będzie silniejsza mobilizacja wyborców konserwatywnych przeciwko Miszalskiemu, czego nie było w II turze wyborów w 2024 r. To wypełni lukę – mówi jeden z naszych rozmówców znający sytuację. W 2024 pod koniec kampanii prezydenckiej wyborcy konserwatywni dostali sygnał od posłanki Małgorzaty Wassermann z PiS, by nie popierać Gibały w II turze. To zdemobilizowało częściowo wyborców PiS. Teraz Wassermann poparła oficjalnie referendum razem z lokalnym PiS zaangażowanym w akcję. 

Czytaj więcej

Pod Wawelem Miszalski ma problem, serial Polska 2050 bez końca, co z ambasadorami?

Na akcję referendalną w Krakowie nakładają się wybory w KO 

8 marca 2026 r. odbędą się ogólnokrajowe wybory na szefa Koalicji Obywatelskiej. Kandydat jest tylko jeden – Donald Tusk. Wybory odbędą się na wszystkich szczeblach, w tym w regionach. Czy Aleksander Miszalski będzie kandydował ponownie na szefa regionu? 20 lutego mija termin zgłaszania się kandydatów i kandydatek. Z naszych rozmów z politykami KO zarówno z Krakowa, jak i na wysokich szczeblach w Warszawie wynika, że Miszalski będzie ponownie startował. A każda inna decyzja nie wchodzi w tym momencie w grę. Byłaby odebrana jako brak wiary „centrali” w Miszalskiego.

Wybory w KO odbędą się przed końcem akcji referendalnej. I na pewno w ten czy inny sposób będą wykorzystane przez rywali Miszalskiego. W KO panuje jednak przekonanie, że nawet w bardziej zapalnych regionach sytuacja jest dużo spokojniejsza, niż miało to miejsce w poprzednich partyjnych wyborach, które odbyły się jesienią 2021 r. Priorytetem Donalda Tuska jest jednak poukładanie sytuacji w partii, w której łączą się struktury PO, Inicjatywy Polskiej i Nowoczesnej. Ich pełne scalenie jest istotne zwłaszcza przed jesienią, gdy powinna ruszyć prekampania przed wyborami do Sejmu. Ewentualne przyspieszone wybory w Krakowie w tym samym czasie byłyby tematem ogólnokrajowym, a to byłby już dla KO pewien kłopot.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Polska w europejskim programie nuklearnym? Tusk: To ciekawa perspektywa
Polityka
Szefowa klubu Lewicy ukarana za przekleństwo. Dlaczego polska polityka się wulgaryzuje?
Polityka
Nowy sondaż: KO na czele, ale traci. Kto miałby większość w Sejmie?
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama