Tempo w jakim udaje się zbierać podpisy wskazuje na to, że jeszcze przed wakacjami w Krakowie odbędzie się referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta. – Jest 90 proc. szans na to, aby referendum się odbyło – ocenia jeden ze współorganizatorów akcji. Ale do samego odwołania prezydenta Miszalskiego droga daleka. Zebranie niezbędnych 60 tys. podpisów to pierwszy etap. Przekonanie mieszkańców, by zagłosowali przeciw prezydentowi, może okazać się trudniejsze. Zwłaszcza że prezydent nie ma zamiaru się łatwo poddać i rozpoczął już polityczną i komunikacyjną kontrofensywę, która ma rozbroić najważniejsze tematy budzące emocje. Najważniejsza, ale niejedyna to sprawa Strefy Czystego Transportu, której wprowadzenie było jednym z katalizatorów referendum.