Premier Donald Tusk oraz minister finansów Andrzej Domański ogłosili powstanie Rady Przyszłości, nowego ciała doradczego rządu, które ma się skupiać na usprawnianiu polskiego rozwoju ze szczególnym uwzględnieniem nauki i biznesu. W jej skład weszło 19 osób. Są to osoby ze środowisk akademickich i biznesowych, znane w swoich niszach i mające opinie ekspertów. To m.in.: prof. Krzysztof Pyrć (wirusolog), dr hab. Dominik Batorski (specjalista od data science), Rafał Modrzewski (współzałożyciel, prezes i dyrektor generalny ICEYE, fińskiej firmy produkującej mikrosatelity), dr hab. Aleksandra Przegalińska (prorektorka Akademii Koźmińskiego do spraw innowacji), Marta Winiarska (prezeska Zarządu Polskiego Związku Innowacyjnych Firm Biotechnologii Medycznej BioInMed, specjalistka od public relations) oraz Sławosz Uznański-Wiśniewski (doktor nauk technicznych, drugi w historii Polak w kosmosie, pierwszy Polak będący na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej).
Jak Radę Przyszłości oceniają eksperci, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita”?
– Skład wygląda obiecująco, jest nieco ludzi nauki, przedsiębiorców i prezesów spółek innowacyjnych. Pozostaje jednak pytanie, czy rząd będzie słuchał ich pomysłów – zastanawia się dr hab. Bartłomiej Biskup z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. – Rada Przyszłości wygląda na chęć zwrócenia przez rząd uwagi na kwestie prorozwojowe, ale trudno powiedzieć, co z tego wyniknie, bo poprzedni eksperyment premiera Donalda Tuska z Rafałem Brzoską i sprawą deregulacji nie odniósł spektakularnego sukcesu – dodaje politolog.
Czytaj więcej
Spotkaliśmy się w gronie ludzi mądrych i ambitnych, którzy wiedzą, jak projektować przyszłość, a...
– Niezmiernie potrzebna jest tego typu rada, nawet jeśli jest powołana po to, by KO podbiła sobie poparcie. Może wyniknąć z tego coś pozytywnego. Musimy myśleć o przyszłości nauki i gospodarki. A w obecnym świecie politycy za dużo myślą o przeszłości – ocenia prof. Andrzej Rychard, wicedyrektor Instytutu Socjologii Polskiej Akademii Nauk. – Skład rady, w której znajdują się zarówno ludzie biznesu, jak i nauki wydaje się dobrym posunięciem, które będzie równoważyć teorię (nauka) i praktykę (biznes).
Potrzebujemy Rady Przyszłości, bo 20. gospodarka świata nie jest bez wad
– Polska jest dziś 20. gospodarką świata, to wielki sukces, ale nie dany raz na zawsze. Dlatego musimy budować nowe przewagi i wygrywać w globalnym wyścigu. Będziemy je budować w obszarach sztucznej inteligencji, technologii kosmicznych, technologii dual-use oraz biotechnologii – oświadczył minister Andrzej Domański, powołując Radę Przyszłości.