Reklama

Adam Bielan dla „Rzeczpospolitej”: Gdyby nie spotkanie Nawrockiego z Trumpem, Polski nie byłoby w G20

Prezes Jarosław Kaczyński publicznie namawia prezydenta Karola Nawrockiego do zawetowania ustawy o SAFE. Polska powinna wyemitować kredyt samodzielnie - uważa europoseł PiS Adam Bielan.
Adam Bielan dla „Rzeczpospolitej”: Gdyby nie spotkanie Nawrockiego z Trumpem, Polski nie byłoby w G20

Foto: RIGITTE HASE

Czy prezydent Karol Nawrocki i PiS to wasale administracji Donalda Trumpa?

To bardzo niemądre określenie wobec osób, które starają się zbudować i utrzymać jak najlepsze relacje z naszym najważniejszym sojusznikiem w dziedzinie bezpieczeństwa. Czarne scenariusze mówią o 15 miesiącach dzielących nas od potencjalnego rosyjskiego ataku na któryś z nadbałtyckich krajów NATO. Nie możemy zrywać czy osłabiać relacji ze Stanami Zjednoczonymi. To byłoby działanie na szkodę Polski.

I chyba nikt tego nie chce. Chodzi o podmiotowość Polski w relacjach z USA.

Mark Rutte, który jako liberalny premier Holandii był zagorzałym krytykiem rządów konserwatywnych w Polsce, jako sekretarz generalny NATO, na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych, Komisji Obrony Parlamentu Europejskiego, pytany o tzw. autonomię strategiczną Europy wyśmiał ten pomysł. Powiedział, że Europa, w dającej się przewidzieć perspektywie, nie jest w stanie być całkowicie samodzielna, jeśli chodzi o kwestie militarne. Nie mamy potencjału, by przeciwstawić się Rosji bez pomocy Amerykanów. Potrzebujemy większego amerykańskiego zaangażowania. W najbliższych miesiącach, a może tygodniach, w Waszyngtonie będą zapadały decyzje co do wielkości kontyngentów w poszczególnych krajach.

Zwiększą kontyngent w Polsce?

Karol Nawrocki uzyskał w Białym Domu zapewnienie od prezydenta Donalda Trumpa, że liczba żołnierzy w Polsce nie spadnie, a być może nawet zostanie zwiększona. W naszym żywotnym interesie leży niepodejmowanie jakichkolwiek działań, które mogłyby sprowokować Amerykanów do zmiany decyzji.

Czy w Bolesławcu może powstać Fort Trump?

Wszystkim Polakom powinno zależeć na tym, by amerykańskich żołnierzy było w naszym kraju jak najwięcej. Sam fakt, że Amerykanie są u nas obecni, może działać na Rosję odstraszająco. Żaden inny sojusznik nie jest w stanie Amerykanów zastąpić.

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz: Za jednego żołnierza USA płacimy 15 tys. dol. rocznie. To inwestycja
Reklama
Reklama

Donald Trump mówił, że Unia Europejska powinna bardziej stawiać na niezależność i zbroić się.

Są politycy, którzy uznali, że na ostrej, bezpośredniej krytyce Donalda Trumpa mogą zyskać parę punktów. Jedną z takich osób jest Włodzimierz Czarzasty i jego formacja, wręcz eksponująca niechęć wobec amerykańskiego prezydenta i upajająca się wszelkimi krytycznymi opiniami na jego temat. Również Donald Tusk próbuje budować się w kontrze do Donalda Trumpa. To nieodpowiedzialne.

Czy ambasador USA powinien angażować się w wewnętrzne sprawy Polski?

Żaden ambasador, w tym również ambasador najważniejszego sojusznika, nie powinien w taki sposób angażować się w wewnętrzne sprawy kraju przyjmującego.

Czyli Tom Rose popełnił błąd, zrywając poprzez portal X relacje z marszałkiem Sejmu?

Tego typu komunikat powinien być inaczej sformułowany. Niemniej Włodzimierz Czarzasty był pod ostrzałem jeszcze zanim doszło do tego wydarzenia. Przypomnę, że Prawo i Sprawiedliwość domagało się jego odwołania w związku z doniesieniami dotyczącymi jego osobistych rosyjskich powiązań.

Czytaj więcej

Sondaż: Decyzja ambasadora o zerwaniu kontaktów z Czarzastym osłabia wiarygodność USA

Za którym w przeszłości głosowaliście, gdy ubiegał się o stanowisko wicemarszałka Sejmu. Wcześniej, w czasie ośmioletnich rządów PiS służby nie sprawdziły, a wy nie mieliście wątpliwości wobec Czarzastego.

Przeciwko któremu głosowaliśmy w listopadzie 2025 r., gdy był wybierany na marszałka Sejmu. Głosowanie na stanowisko wicemarszałka to jest zupełnie inna kwestia i inna kategoria, ponieważ taka osoba to przede wszystkim przedstawiciel danego klubu w prezydium. Każde ugrupowanie w Sejmie ma prawo zgłaszać kandydatów na tę funkcję wedle własnego uznania. Mieliśmy przez osiem lat samodzielną większość i nie wybieraliśmy klubom opozycyjnym ich kandydatów. Zgodnie z wieloletnim zwyczajem głosowaliśmy również za kandydatem lewicy, którym był wówczas Czarzasty. To się zmieniło dopiero, gdy większość uzyskała obecna koalicja, która nie zgodziła się na naszą kandydaturę pani Elżbiety Witek.

Nie odpowiedział pan na pytanie, czy dobrze, że ambasador zerwał relacje z drugą osobą w państwie?

Aktualnie drugą osobą w państwie jest polityk związany z Donaldem Tuskiem, mający bardzo niejasne powiązania z ludźmi Kremla. Możliwe, że Amerykanie mają większą wiedzę na temat Czarzastego, niż nasze rodzime służby. Uwzględniając te okoliczności, w moim odczuciu, decyzja ambasadora była jak najbardziej właściwa.

Reklama
Reklama

Nie uprzedzał pan wcześniej ambasadora USA o publikacjach na temat Czarzastego?

Byłem w tym czasie w Waszyngtonie i również zostałem zaskoczony oświadczeniem ambasadora. Pozostaję w dość częstym kontakcie z otoczeniem prezydenta Trumpa, jednakże o Czarzastym wcześniej nie rozmawiałem.

Czytaj więcej

Wicepremier o relacjach Polski z USA: Współpraca, nie poddaństwo

Czy wciąż obowiązuje „Pax Americana”, o którym mówił Jarosław Kaczyński? W Monachium padły słowa z ust administracji Donalda Trumpa, że Europa ma sobie radzić sama.

Wydarzenia ostatnich miesięcy przeczą interpretacji, wedle której Amerykanie samodzielnie rezygnują z przywództwa światowego. Proszę spojrzeć, w ilu konfliktach, również teoretycznie nieistotnych z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych, zaangażował się Trump, bardzo mocno osłabiając wpływy rosyjskie. Syria – wyrzucenie Rosjan z najważniejszego dla nich kraju na Bliskim Wschodzie, w którym posiadali dotąd największą bazę morską. Iran, który odgrywał kluczową rolę w atakach na Ukrainę. Uderzenie w Wenezuelę, najważniejszego z kolei sojusznika Rosji w Ameryce Południowej i obalenie prezydenta Maduro.

Zgodnie z prawem?

Jako Polak cieszę się, że Rosja straciła niezwykle ważnego sprzymierzeńca. Za Wenezuelą, kolejną kostką domina, lada moment upadnie reżim komunistyczny na Kubie. Donald Trump doprowadził również do pokoju na Kaukazie, pośrednicząc w rozmowach pomiędzy Azerbejdżanem a Armenią, za co kraje te zgłosiły jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.

Trumpowi należy się pokojowy Nobel?

Biorąc pod uwagę listę dotychczasowych laureatów Nagrody Pokojowej Nobla, nie widzę powodu, dla którego Trump miałby jej nie otrzymać. Okazał się znacznie bardziej skuteczny w ograniczaniu wpływów Rosji, niż Joe Biden, a przede wszystkim Barack Obama. Osobiście bardzo cieszy mnie również to, że administracji Trumpa udało się wstrząsnąć Europą na tyle, aby kraje Europy Zachodniej przestały w końcu jechać na gapę w kwestii bezpieczeństwa i zaczęły wydawać realne pieniądze na zbrojenia, na odbudowę swojego przemysłu obronnego. Niemcami nie wstrząsnęła nawet kolejna inwazja na Ukrainę. Dopiero Trump skutecznie zmotywował ich do podjęcia zbrojeń.

Ale z drugiej strony, pamiętamy 28-punktowy plan pokojowy dla Ukrainy. Czy Jarosław Kaczyński dalej, po jego ujawnieniu, wierzy w „Pax Americana”? W tym planie decyzje o polskiej suwerenności, o stacjonowaniu wojsk w Polsce podejmowali Amerykanie, bez Polski.

Przestrzegałbym przed budowaniem doniosłych analiz w oparciu o przeciek prasowy, który zresztą niemal natychmiast przestał być aktualny. To specyfika negocjacyjna Trumpa, którą widać, jeżeli prześledzi się jego karierę polityczną i biznesową. To polityk, który cały czas negocjuje, nieustannie zmienia, dopieszcza, poprawia swoje warunki negocjacji. Dziś wciąż jesteśmy daleko od porozumienia pokojowego, ponieważ Putin zwyczajnie go nie chce. I dopóki nie dojdzie do jakichś konstruktywnych rozwiązań w tej kwestii, nie chcę komentować kolejnych wersji planów pokojowych.

Reklama
Reklama

Czy Donald Trump będzie zaangażowany w polską kampanię parlamentarną, tak jak wcześniej prezydencką i jak teraz lobbuje na rzecz Orbána na Węgrzech? Rubio powiedział, że prezydent Trump jest głęboko zaangażowany w sukces premiera Orbána. Czy za rok o tej porze Marco Rubio powie, że prezydent Trump jest głęboko zaangażowany na rzecz sukcesu PiS?

Nie bądźmy hipokrytami. Poprzedni ambasador, Mark Brzeziński, przyjechał do Warszawy z jasnym określeniem regime change, stosowanym przez Amerykanów, kiedy chcą dokonać zmiany władzy. Tylko dlatego, że w lutym 2022 r. wybuchła wojna w Ukrainie i Polska zaczęła odgrywać kluczową rolę w zakresie dostaw broni i pomocy dla Ukrainy, jego zaangażowanie nieco osłabło. Ale w końcówce kampanii 2023 r. to ambasador amerykański osobiście, poprzez swoje wpływy w mediach zabiegał, aby poparły one zmianę władzy w naszym kraju. Amerykańscy ambasadorowie od lat wspierali rozmaite siły polityczne. Poprzednik Toma Rose'a wspierał naszych oponentów. Ambasador Rose, zapewne ze względu na Narodową Strategię Bezpieczeństwa, w której mowa jest o wspieraniu sił konserwatywnych na kontynencie europejskim, tego nie robi.

Czy Trump wesprze PiS w powrocie do władzy?

Nic nie słyszałem o tym, żeby administracja Trumpa czy sam Departament Stanu mieli być zaangażowani w kampanię wyborczą. Wiem natomiast, że siły związane z Demokratami brały udział w nielegalnym finansowaniu kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego przed wyborami prezydenckimi. I uważam to za skandal.

Karol Nawrocki miał Donalda Trumpa po swojej stronie, który zaangażował się w kampanię prezydencką. Pytanie, czy obce państwo powinno się angażować w polskie wybory?

Marzy mi się sytuacja, w której Polacy nie są poddawani obcym wpływom, ale to marzenie ściętej głowy, bo od lat kraje europejskie mają ogromne wpływy na rynku medialnym w Polsce. Również Amerykanie, poprzez program USAID wspierali organizacje pozarządowe, które organizowały rozmaite protesty przeciwko naszym rządom. Polacy powinni sami decydować, kto nimi rządzi.

Czy w kampanii parlamentarnej Donald Trump spotka się z kandydatem PiS na premiera?

Kiedy zorganizowałem wizytę pana Karola Nawrockiego, wówczas prezesa IPN w Waszyngtonie 1 maja ubiegłego roku, to zasadniczym naszym celem było zbudowanie relacji osobistych, żeby okres bezkrólewia, pauzy w relacjach polsko–amerykańskich po wyborach był jak najkrótszy. I to się udało.

Czytaj więcej

Władysław Kosiniak-Kamysz dziękuje, za żołnierzy USA w Polsce. Pete Hegseth: Ukraina może wrócić do granic z 2022 roku
Reklama
Reklama

Władysław Kosiniak-Kamysz spotykał się z przedstawicielami administracji Trumpa. Pete Hegseth gościł w Polsce.

Protokolarnie partnerem dla amerykańskiego prezydenta jest polski prezydent. Amerykanie dość rygorystycznie przestrzegają tej zasady, niezależnie od barw politycznych.

Zaangażowanie Trumpa to nie było zaangażowanie się w kampanię prezydencką?

Powtarzam, nasza perspektywa była taka, by Karol Nawrocki nawiązał jak najlepsze relacje osobiste, po to, aby jak najszybciej zbudować dobre kontakty na poziomie międzypaństwowym, gdy zostanie prezydentem. I to się znakomicie udało, ponieważ już we wrześniu, w niecały miesiąc po zaprzysiężeniu, Karol Nawrocki odbył roboczą wizytę w Białym Domu. Podczas sześciogodzinnej rozmowy uzgodnił bardzo istotne dla Polski kwestie, jak członkostwo w G20, a przecież tematami były też współpraca militarna, energetyczna…

Jesteśmy w G20 dzięki Karolowi Nawrockiemu?

Absolutnie, byłem świadkiem, jak przekonał prezydenta Trumpa. Gdyby nie wrześniowa wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu, Polska nie byłaby obecna na szczycie w Miami, wielokrotnie mówił o tym sam prezydent Trump.

Czytaj więcej

Sondaż dla „Rzeczpospolitej”: Polacy chcą bardziej stanowczej polityki wobec USA

W sondażu, który opublikowaliśmy w „Rz” aż 61 proc. Polaków chce bardziej asertywnej i stanowczej postawy wobec USA. Czy polityka Nawrockiego i PiS wobec USA nie jest zbyt mało asertywna? Również 67 proc. wyborców prawicy oczekuje bardziej asertywnej postawy.

Nie chcę się pastwić nad pracownią wykonującą takie sondaże, ale ten oceniam jako wyjątkowo mało wiarygodny.

Reklama
Reklama

PiS nie pastwi się nad pracowniami sondażowymi, jeśli wyniki są po myśli partii.

Wszystko zależy od sformułowania pytania sondażowego. Znam doniesienia rozmaitych agencji wywiadowczych, które przewidują, że już w przyszłym roku Władimir Putin może zaatakować jeden z krajów NATO. Bez Amerykanów Sojusz Północnoatlantycki przestanie istnieć. Do tego należy się odwoływać, a nie do sondaży, ilustrujących być może nastrój danej chwili. Bez reakcji amerykańskiej żaden z krajów bałtyckich, a również inne kraje flanki wschodniej, mogą sobie nie poradzić z agresją rosyjską. Mnie jako polskiego polityka interesuje przede wszystkim aktualna sytuacja oraz co może się wydarzyć w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat.

Mamy bezkrytycznie podchodzić do administracji Donalda Trumpa, bo USA są naszym potencjalnym ochroniarzem na wypadek agresji Rosji?

Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Oczywiście, że nie powinniśmy podchodzić bezkrytycznie. Natomiast z pewnością nie należy Amerykanów prowokować, jak robi to środowisko Czarzastego, czy niektóre osoby z otoczenia Tuska.

Panu podobają się np. działania Trumpa odnośnie do Grenlandii, relacje z Kanadą i jak działa ICE?

ICE to polityka wewnętrzna USA. W Stanach Zjednoczonych problem nielegalnej migracji jest realny i masowy. I Donald Trump stara się go jakoś rozwiązać. Statystycznie działania ICE podczas prezydentury Baracka Obamy były brutalniejsze, chociaż nie nagłaśniano tego tak mocno, jak w przypadku Trumpa. Życzę Danii, żeby sprawę Grenlandii załatwiła z USA drogą dyplomatyczną.

Amerykanie są zaniepokojeni rosnącym wyścigiem zbrojeń, jeśli chodzi o region arktyczny i wejściem tam nie tylko Rosji, ale również Chin. Pamiętajmy, że Stany Zjednoczone powstały poprzez kolejne transakcje zakupu ziemi. Trump ma bardzo specyficzny język, łatwo podburza komentatorów, liberalne media przeciwko sobie, a na koniec dnia w wielu kwestiach okazuje się skuteczny.

Czytaj więcej

Program SAFE i mechanizm warunkowości? Sławomir Cenckiewicz ostrzega przed „bronią atomową”
Reklama
Reklama

Czy z pańskich informacji wynika, że za rok państwem NATO, które może zaatakować Rosja, będzie Polska? Czy w sytuacji rosnącego zagrożenia ze strony Rosji prezydent powinien zawetować ustawę o SAFE?

Środki z SAFE to nie jest manna z nieba, ani bezzwrotna dotacja z Brukseli.

Nikt nie mówi, że tak jest.

Zamiast tego kredytu, Polska może emitować własne obligacje i podejmować decyzje o budowie fabryk czy zakupie uzbrojenia w zależności od potrzeb polskiej armii i polskiego przemysłu obronnego. Samodzielnie mogła to robić przez ostatnie dwa i pół roku rządów obecnej koalicji. SAFE to program gigantycznego zadłużenia kolejnych polskich pokoleń. Coraz więcej Polaków negatywnie odnosi się do pogłębiającego się zadłużania państwa.

Przecież ten program wcześniej chwalił Mariusz Błaszczak, szef MON z PiS, a Jarosław Kaczyński mówił, że dla bezpieczeństwa lepiej się zadłużać.

Bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale nie możemy zadłużać przyszłych pokoleń. Z jednej strony mamy całkowicie nieuzasadnioną decyzję o utajnieniu listy beneficjentów programu. Największym beneficjentem jest firma Polska Amunicja, która została stworzona za naszych rządów, a po dojściu do władzy Tusk umożliwił prywatnym firmom wykupienie udziału Agencji Rozwoju Przemysłu za ok. 2 mln zł. Teraz prywatna spółka, bez udziału Skarbu Państwa, miałaby uzyskać ponad 2 miliardy euro dotacji na produkcję amunicji, chociaż nie wyprodukowała jeszcze ani jednej sztuki. Oczekujemy transparentności, tym bardziej, że na czele tej firmy stoi polityk KO.

Czytaj więcej

Spór o SAFE. Ilu Polaków wierzy, że program służy Niemcom?

Paweł Poncyliusz dłużej był w PiS.

Radek Sikorski był ministrem obrony w naszym rządzie, ale nikt nie utożsamia go z PiS. Chcemy i zabiegamy, by Polska w decyzjach, również dotyczących bezpieczeństwa, była w pełni suwerenna, a nie ograniczona wpływami Brukseli i Berlina. Niemcy są ostatnim państwem, które powinno wywierać wpływ na bezpieczeństwo Polski i relacje z Rosją. Berlin budował Nord Stream 1, później Nord Stream 2 i zawsze mylił się wobec Putina, a niektórzy politycy, jak Gerhard Schröder, wręcz żyrują jego politykę. To Niemcy budowali poligony, na których szkolono rosyjskich żołnierzy, którzy później masakrowali ludność cywilną w Buczy.

Czy Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę o SAFE?

Prezes Kaczyński publicznie do tego namawia. Polska powinna wyemitować kredyt samodzielnie, na bardzo podobnych warunkach, bez ograniczeń, które w tym programie zaszyła Bruksela.

Czytaj więcej

Gen. Polko ostro o Radzie Pokoju Trumpa: Człowiek nie wiedział czasem, gdzie oczy podziać

Czy Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju?

Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie przystępować. Nic nas to nie kosztuje. Zyskujemy za to kolejną platformę do dyskusji z Trumpem w sprawach istotnych również dla naszego kraju, jak choćby obecność Amerykanów w tej części Europy. Przez cztery lata pierwszej prezydentury Trumpa liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce się zwiększyła. Trump do ostatnich dni swojej pierwszej kadencji blokował budowę Nord Stream 2. Podjął szereg decyzji związanych z funkcjonowaniem Trójmorza, dotyczących amerykańskich dostaw gazu LNG, które geopolitycznie Polsce bardzo pomogły. Podobnie zachowuje się w swojej drugiej kadencji. Kiedy odcedzimy jego politykę od kontrowersyjnej retoryki, dostrzeżemy w działaniach Trumpa niezwykle propolskie nastawienie.

Rada Pokoju mogłaby, powinna zastąpić ONZ?

Nie wydaje mi się, aby było to możliwe. ONZ jest organizacją przestarzałą, niewydolną, sparaliżowaną przez prawo weta, przysługujące zarówno Rosji, jak i Chinom. Kiedy słyszę, że nie powinniśmy być w Radzie Pokoju, bo tam jest Rosja, Białoruś, chciałbym przypomnieć, że Rosja, Białoruś, Chiny są również członkami ONZ. Dodatkowo, w tej organizacji Rosja, będąca stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, dysponuje prawem weta, w efekcie czego blokuje wszelkie niekorzystne dla siebie rozwiązania.

Czy Polska powinna opodatkować amerykańskie big techy?

Żadne duże korporacje nie powinny być traktowane ulgowo. Nasz rząd skutecznie je opodatkowywał.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Trump cłami pogrzebał Radę Pokoju

Przejdźmy do polityki krajowej. Przemysław Czarnek powiedział w rozmowie z „Rz”, że PiS nie wyklucza koalicji z partią Grzegorza Brauna. Pan mówi, że serce Brauna bije w Moskwie. Więc jak jest?

Jarosław Kaczyński oświadczył, że wyklucza taką koalicję. Nie twierdzę, że Braun jest agentem Rosji, jednakże w mojej opinii działania jego partii sprzyjają państwu Putina. Z punktu widzenia naszych interesów, bezpieczeństwa i możliwego potencjalnego konfliktu krajów NATO z Rosją, mam nadzieję, że do koalicji PiS z partią Brauna nigdy nie dojdzie.

Czyli Konfederację Korony Polskiej PiS traktuje jak partię politycznie trędowatą?

Mamy bardzo negatywne, żeby nie powiedzieć traumatyczne, doświadczenia z paktu stabilizacyjnego w pierwszym okresie naszych rządów, w latach 2005-2007.

A z Konfederacją wyobrażacie sobie współrządzenie?

Jak każde duże ugrupowanie, zmierzamy przede wszystkim do tego, by rządzić samodzielnie.

Czytaj więcej

Przemysław Czarnek dla „Rzeczpospolitej”: PiS nie wyklucza rządów z partią Grzegorza Brauna

Trend sondażowy nie jest korzystny dla PiS. Sławomir Mentzen powiedział, że mogłoby dojść do koalicji Konfederacji z PiS, ale bez Jarosława Kaczyńskiego.

Nie jest elegancko prowadzić negocjacje przed wyborami, za pośrednictwem mediów, zwłaszcza w zakresie personaliów. Jarosław Kaczyński nie wybiera się na polityczną emeryturę. PiS wyklucza koalicję jedynie z partią Brauna i ugrupowaniem Tuska.

Piotr Matczuk, weteran kampanii PiS, mówi, że partia stała się bojaźliwą prawicą – „pipi prawicą”, jak powiedział w „Rzeczpospolitej”.

To określenie całkowicie pozbawione sensu i nieprawdziwe. Jeżeli spojrzymy na całą kadencję parlamentarną, która przekroczyła półmetek, to dla nas najważniejszym celem było starcie w wyborach prezydenckich, które wygraliśmy. Proszę sobie przypomnieć, jakie były początkowo notowania naszego kandydata, jakie prognozy wyborcze, jakie komentarze ekspertów i publicystów, a jak to się skończyło.

Dlaczego zwycięstwo Nawrockiego nie wzmocniło PiS?

Jarosław Kaczyński postawił na kogoś, komu większość analityków i sondaży nie wróżyła żadnej szansy. Potrafił zaryzykować i wygrał. Miał świetną intuicję, warto więc wykazać trochę więcej zaufania wobec naszego prezesa i odrobinę cierpliwości.

Kto zostanie kandydatem PiS na premiera?

Decyzję zakomunikuje prezes Kaczyński. Przypomnę, że wybory parlamentarne są dopiero za 20 miesięcy. Nie szukamy drugiego Nawrockiego, ponieważ wybory parlamentarne rządzą się innymi prawami i są znacznie trudniejsze. PiS, żeby rządzić lub współrządzić nie potrzebuje 10,5 miliona głosów, ale jak najlepszych wyników w poszczególnych okręgach. Przy ilości głosów, jaką zdobyliśmy w 2023 r., kiedy przechodziliśmy do opozycji, czyli ponad 7 milionów, w warunkach zapewne nieco niższej frekwencji, PiS może zdobyć około 40 proc. poparcia w 2027 r.

Czytaj więcej

Kto będzie kandydatem PiS na premiera? Jarosław Kaczyński dokonał wyboru

Współrządzenie z PSL jest możliwe?

PSL nie wyobraża sobie teraz rządzenia z nami, ale po wyborach może zmienić zdanie.

A czy Rafał Brzoska ma potencjał polityczny?

W każdych wyborach objawia się kilkuprocentowy elektorat zogniskowany wokół jakiegoś nowego projektu tworzonego w oparciu o postulaty gospodarcze. Brzoska jednak kilka lat temu doświadczył gigantycznego kryzysu wizerunkowego w związku z perturbacjami w swojej spółce i zwolnieniami setek pracowników. Dużym obciążeniem, również wizerunkowym, okazało się dla niego podjęcie wyzwania rzuconego przez Tuska, gdzie, krótko mówiąc, dał się wykorzystać. Potencjał jest, ale nie na tyle istotny, żeby wstrząsnąć sceną polityczną. Brzoska może zbudować partię, która będzie języczkiem u wagi, ale musiałaby się postawić w kontrze do Koalicji Obywatelskiej i oczywiście wyraźnie przekroczyć próg. Obecny rząd mógłby jej rozmaitymi decyzjami, również regulacyjnymi zaszkodzić.

A czy panu nie zaszkodzi sprawa NCBR? Może pan wyprowadzić się na Węgry, jak Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski?

W sprawie NCBR-u postawiono zarzuty kilkudziesięciu osobom, ale żadna z nich nie ma jakichkolwiek związków ze mną bądź z PiS.

Jacek Żalek, były wiceminister funduszy i polityki regionalnej w rządzie PiS sugerował, że istniała zorganizowana grupa przestępcza, której mógł pan być częścią.

Żalek został zmuszony do dymisji z naszego rządu, stracił możliwość kandydowania z naszych list i zaczął wtedy opowiadać rozmaite bzdury.

Pan nie pozwał Żalka.

Gdybym miał pozywać każdego, kto wygaduje bzdury na mój temat, to bym nie wychodził z sądów. Teraz np. musiałbym pozwać Giertycha, za absurdalne sugestie, że planowałem obalenie papieża Franciszka. Natomiast wśród osób, które zostały zatrzymane w sprawie NCBR, są ludzie, których Żalek przez lata wspierał i do końca bronił.

Czy referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa będzie politycznym game changerem?

Kraków, podobnie jak większość dużych miast, jest dla nas trudnym obszarem politycznej rywalizacji. Zaangażowaliśmy się w referendum i z całą pewnością będziemy namawiać do głosowania za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego, którego oceniamy bardzo krytycznie. Z uwagi na brak jakichkolwiek innych wyborów w bieżącym roku, zainteresowanie opinii publicznej tym wydarzeniem może być nieco większe.

Czy Mateusz Morawiecki dla PiS to wciąż jest wartość dodana i czy partię nie rozsadzą wewnętrzne spory?

Absolutnie jest wartością dodaną. Pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, ale z Morawieckim jako premierem uzyskaliśmy najlepsze wyniki wyborcze, dwukrotnie zwyciężając w wyborach parlamentarnych. W 2019 r. był to najlepszy wynik, a w 2023 r. drugi najlepszy wynik, jeśli chodzi o bezwzględne poparcie dla listy PiS w wyborach do Sejmu. Z kolei w wyborach europejskich w 2019 r., osiągnęliśmy najlepszy wynik w historii jakichkolwiek wyborów w III RP. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Morawiecki stanowi dla nas obciążenie.

Czy Morawiecki mógłby być, w przyszłości, premierem?

Oczywiście, bo ma zarówno osobiste predyspozycje, jak i ogromne doświadczenie. Jeszcze kilka lat temu wielu obserwatorów nie spodziewało się powrotu Tuska do polskiej polityki, a dziś jest on premierem.

Czytaj więcej

Prawie 40 proc. Polaków wierzy w rozłam w PiS. Czy Mateusz Morawiecki odejdzie?

Adam Bielan

europoseł PiS, były wicemarszałek Senatu, senator, poseł i rzecznik PiS 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Polityka
Sondaż partyjny CBOS. Prawo i Sprawiedliwość z poparciem najniższym od lat
Polityka
W PiS grają według reguł Kaczyńskiego, wojna o SAFE, Sikorski i doktryna ubezpieczania się
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Polityka
Jarosław Kaczyński kieruje sprawę Mateusza Morawieckiego do partyjnej komisji etyki
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama