Czy z pańskich informacji wynika, że za rok państwem NATO, które może zaatakować Rosja, będzie Polska? Czy w sytuacji rosnącego zagrożenia ze strony Rosji prezydent powinien zawetować ustawę o SAFE?
Środki z SAFE to nie jest manna z nieba, ani bezzwrotna dotacja z Brukseli.
Nikt nie mówi, że tak jest.
Zamiast tego kredytu, Polska może emitować własne obligacje i podejmować decyzje o budowie fabryk czy zakupie uzbrojenia w zależności od potrzeb polskiej armii i polskiego przemysłu obronnego. Samodzielnie mogła to robić przez ostatnie dwa i pół roku rządów obecnej koalicji. SAFE to program gigantycznego zadłużenia kolejnych polskich pokoleń. Coraz więcej Polaków negatywnie odnosi się do pogłębiającego się zadłużania państwa.
Przecież ten program wcześniej chwalił Mariusz Błaszczak, szef MON z PiS, a Jarosław Kaczyński mówił, że dla bezpieczeństwa lepiej się zadłużać.
Bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale nie możemy zadłużać przyszłych pokoleń. Z jednej strony mamy całkowicie nieuzasadnioną decyzję o utajnieniu listy beneficjentów programu. Największym beneficjentem jest firma Polska Amunicja, która została stworzona za naszych rządów, a po dojściu do władzy Tusk umożliwił prywatnym firmom wykupienie udziału Agencji Rozwoju Przemysłu za ok. 2 mln zł. Teraz prywatna spółka, bez udziału Skarbu Państwa, miałaby uzyskać ponad 2 miliardy euro dotacji na produkcję amunicji, chociaż nie wyprodukowała jeszcze ani jednej sztuki. Oczekujemy transparentności, tym bardziej, że na czele tej firmy stoi polityk KO.
Paweł Poncyliusz dłużej był w PiS.
Radek Sikorski był ministrem obrony w naszym rządzie, ale nikt nie utożsamia go z PiS. Chcemy i zabiegamy, by Polska w decyzjach, również dotyczących bezpieczeństwa, była w pełni suwerenna, a nie ograniczona wpływami Brukseli i Berlina. Niemcy są ostatnim państwem, które powinno wywierać wpływ na bezpieczeństwo Polski i relacje z Rosją. Berlin budował Nord Stream 1, później Nord Stream 2 i zawsze mylił się wobec Putina, a niektórzy politycy, jak Gerhard Schröder, wręcz żyrują jego politykę. To Niemcy budowali poligony, na których szkolono rosyjskich żołnierzy, którzy później masakrowali ludność cywilną w Buczy.
Czy Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę o SAFE?
Prezes Kaczyński publicznie do tego namawia. Polska powinna wyemitować kredyt samodzielnie, na bardzo podobnych warunkach, bez ograniczeń, które w tym programie zaszyła Bruksela.
Czy Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju?
Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie przystępować. Nic nas to nie kosztuje. Zyskujemy za to kolejną platformę do dyskusji z Trumpem w sprawach istotnych również dla naszego kraju, jak choćby obecność Amerykanów w tej części Europy. Przez cztery lata pierwszej prezydentury Trumpa liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce się zwiększyła. Trump do ostatnich dni swojej pierwszej kadencji blokował budowę Nord Stream 2. Podjął szereg decyzji związanych z funkcjonowaniem Trójmorza, dotyczących amerykańskich dostaw gazu LNG, które geopolitycznie Polsce bardzo pomogły. Podobnie zachowuje się w swojej drugiej kadencji. Kiedy odcedzimy jego politykę od kontrowersyjnej retoryki, dostrzeżemy w działaniach Trumpa niezwykle propolskie nastawienie.
Rada Pokoju mogłaby, powinna zastąpić ONZ?
Nie wydaje mi się, aby było to możliwe. ONZ jest organizacją przestarzałą, niewydolną, sparaliżowaną przez prawo weta, przysługujące zarówno Rosji, jak i Chinom. Kiedy słyszę, że nie powinniśmy być w Radzie Pokoju, bo tam jest Rosja, Białoruś, chciałbym przypomnieć, że Rosja, Białoruś, Chiny są również członkami ONZ. Dodatkowo, w tej organizacji Rosja, będąca stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, dysponuje prawem weta, w efekcie czego blokuje wszelkie niekorzystne dla siebie rozwiązania.
Czy Polska powinna opodatkować amerykańskie big techy?
Żadne duże korporacje nie powinny być traktowane ulgowo. Nasz rząd skutecznie je opodatkowywał.
Przejdźmy do polityki krajowej. Przemysław Czarnek powiedział w rozmowie z „Rz”, że PiS nie wyklucza koalicji z partią Grzegorza Brauna. Pan mówi, że serce Brauna bije w Moskwie. Więc jak jest?
Jarosław Kaczyński oświadczył, że wyklucza taką koalicję. Nie twierdzę, że Braun jest agentem Rosji, jednakże w mojej opinii działania jego partii sprzyjają państwu Putina. Z punktu widzenia naszych interesów, bezpieczeństwa i możliwego potencjalnego konfliktu krajów NATO z Rosją, mam nadzieję, że do koalicji PiS z partią Brauna nigdy nie dojdzie.
Czyli Konfederację Korony Polskiej PiS traktuje jak partię politycznie trędowatą?
Mamy bardzo negatywne, żeby nie powiedzieć traumatyczne, doświadczenia z paktu stabilizacyjnego w pierwszym okresie naszych rządów, w latach 2005-2007.
A z Konfederacją wyobrażacie sobie współrządzenie?
Jak każde duże ugrupowanie, zmierzamy przede wszystkim do tego, by rządzić samodzielnie.
Trend sondażowy nie jest korzystny dla PiS. Sławomir Mentzen powiedział, że mogłoby dojść do koalicji Konfederacji z PiS, ale bez Jarosława Kaczyńskiego.
Nie jest elegancko prowadzić negocjacje przed wyborami, za pośrednictwem mediów, zwłaszcza w zakresie personaliów. Jarosław Kaczyński nie wybiera się na polityczną emeryturę. PiS wyklucza koalicję jedynie z partią Brauna i ugrupowaniem Tuska.
Piotr Matczuk, weteran kampanii PiS, mówi, że partia stała się bojaźliwą prawicą – „pipi prawicą”, jak powiedział w „Rzeczpospolitej”.
To określenie całkowicie pozbawione sensu i nieprawdziwe. Jeżeli spojrzymy na całą kadencję parlamentarną, która przekroczyła półmetek, to dla nas najważniejszym celem było starcie w wyborach prezydenckich, które wygraliśmy. Proszę sobie przypomnieć, jakie były początkowo notowania naszego kandydata, jakie prognozy wyborcze, jakie komentarze ekspertów i publicystów, a jak to się skończyło.
Dlaczego zwycięstwo Nawrockiego nie wzmocniło PiS?
Jarosław Kaczyński postawił na kogoś, komu większość analityków i sondaży nie wróżyła żadnej szansy. Potrafił zaryzykować i wygrał. Miał świetną intuicję, warto więc wykazać trochę więcej zaufania wobec naszego prezesa i odrobinę cierpliwości.
Kto zostanie kandydatem PiS na premiera?
Decyzję zakomunikuje prezes Kaczyński. Przypomnę, że wybory parlamentarne są dopiero za 20 miesięcy. Nie szukamy drugiego Nawrockiego, ponieważ wybory parlamentarne rządzą się innymi prawami i są znacznie trudniejsze. PiS, żeby rządzić lub współrządzić nie potrzebuje 10,5 miliona głosów, ale jak najlepszych wyników w poszczególnych okręgach. Przy ilości głosów, jaką zdobyliśmy w 2023 r., kiedy przechodziliśmy do opozycji, czyli ponad 7 milionów, w warunkach zapewne nieco niższej frekwencji, PiS może zdobyć około 40 proc. poparcia w 2027 r.
Współrządzenie z PSL jest możliwe?
PSL nie wyobraża sobie teraz rządzenia z nami, ale po wyborach może zmienić zdanie.
A czy Rafał Brzoska ma potencjał polityczny?
W każdych wyborach objawia się kilkuprocentowy elektorat zogniskowany wokół jakiegoś nowego projektu tworzonego w oparciu o postulaty gospodarcze. Brzoska jednak kilka lat temu doświadczył gigantycznego kryzysu wizerunkowego w związku z perturbacjami w swojej spółce i zwolnieniami setek pracowników. Dużym obciążeniem, również wizerunkowym, okazało się dla niego podjęcie wyzwania rzuconego przez Tuska, gdzie, krótko mówiąc, dał się wykorzystać. Potencjał jest, ale nie na tyle istotny, żeby wstrząsnąć sceną polityczną. Brzoska może zbudować partię, która będzie języczkiem u wagi, ale musiałaby się postawić w kontrze do Koalicji Obywatelskiej i oczywiście wyraźnie przekroczyć próg. Obecny rząd mógłby jej rozmaitymi decyzjami, również regulacyjnymi zaszkodzić.
A czy panu nie zaszkodzi sprawa NCBR? Może pan wyprowadzić się na Węgry, jak Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski?
W sprawie NCBR-u postawiono zarzuty kilkudziesięciu osobom, ale żadna z nich nie ma jakichkolwiek związków ze mną bądź z PiS.
Jacek Żalek, były wiceminister funduszy i polityki regionalnej w rządzie PiS sugerował, że istniała zorganizowana grupa przestępcza, której mógł pan być częścią.
Żalek został zmuszony do dymisji z naszego rządu, stracił możliwość kandydowania z naszych list i zaczął wtedy opowiadać rozmaite bzdury.
Pan nie pozwał Żalka.
Gdybym miał pozywać każdego, kto wygaduje bzdury na mój temat, to bym nie wychodził z sądów. Teraz np. musiałbym pozwać Giertycha, za absurdalne sugestie, że planowałem obalenie papieża Franciszka. Natomiast wśród osób, które zostały zatrzymane w sprawie NCBR, są ludzie, których Żalek przez lata wspierał i do końca bronił.
Czy referendum dotyczące odwołania prezydenta Krakowa będzie politycznym game changerem?
Kraków, podobnie jak większość dużych miast, jest dla nas trudnym obszarem politycznej rywalizacji. Zaangażowaliśmy się w referendum i z całą pewnością będziemy namawiać do głosowania za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego, którego oceniamy bardzo krytycznie. Z uwagi na brak jakichkolwiek innych wyborów w bieżącym roku, zainteresowanie opinii publicznej tym wydarzeniem może być nieco większe.
Czy Mateusz Morawiecki dla PiS to wciąż jest wartość dodana i czy partię nie rozsadzą wewnętrzne spory?
Absolutnie jest wartością dodaną. Pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego, ale z Morawieckim jako premierem uzyskaliśmy najlepsze wyniki wyborcze, dwukrotnie zwyciężając w wyborach parlamentarnych. W 2019 r. był to najlepszy wynik, a w 2023 r. drugi najlepszy wynik, jeśli chodzi o bezwzględne poparcie dla listy PiS w wyborach do Sejmu. Z kolei w wyborach europejskich w 2019 r., osiągnęliśmy najlepszy wynik w historii jakichkolwiek wyborów w III RP. Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Morawiecki stanowi dla nas obciążenie.
Czy Morawiecki mógłby być, w przyszłości, premierem?
Oczywiście, bo ma zarówno osobiste predyspozycje, jak i ogromne doświadczenie. Jeszcze kilka lat temu wielu obserwatorów nie spodziewało się powrotu Tuska do polskiej polityki, a dziś jest on premierem.
Adam Bielan
europoseł PiS, były wicemarszałek Senatu, senator, poseł i rzecznik PiS