Reklama

Weteran kampanii wyborczych Kaczyńskiego w rozmowie z „Rzeczpospolitą”: PiS musi przestać być „pipi prawicą”

Prezydent Karol Nawrocki nie zawodzi swoich prawicowych wyborców. I to wbrew pozorom jest ryzyko dla PiS. Jest realna możliwość, że w świadomości prawicowego wyborcy prezydent Nawrocki i partia Jarosława Kaczyńskiego się rozjadą – mówi Piotr Matczuk, współtwórca kampanii wyborczych PiS w latach 2011–2023.
Jarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński

Foto: PAP/Art Service

Zacznijmy od podstaw: czy prawica jest dziś w Polsce silna, czy słaba? Z jednej strony widać, że narzuca tematy. Nawet Donald Tusk w niektórych sprawach pozycjonuje się po prawej stronie. Są spory wokół stref czystego transportu, rośnie sceptycyzm wobec części zielonej polityki. Prezydent zresztą też reprezentuje obóz prawicowy. To realna dominacja czy raczej tylko takie wrażenie?

Poruszył pan kilka kwestii – elektorat i wymiar ideologiczny. W tym kontekście prawica w Polsce nadal jest silna, zwłaszcza w porównaniu z krajami Europy Zachodniej. Może wyraźnie zabierać głos w sprawach, które są dziś na agendzie – jak ekologia czy kwestie obyczajowe. I są trzy partie prawicowe, które zdobywają dużą część głosów i dobrze radzą sobie na scenie politycznej. Dziś rządzi koalicja liberalna, w dużej mierze, moim zdaniem nawet lewicowa, więc może powstawać wrażenie, że prawica straciła impet. Ale potencjał i sama siła elektoratu wciąż są duże.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama