Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie strategiczne cele stawia PiS Jarosław Kaczyński?
- Dlaczego wybór kandydata na premiera jest kluczowy dla kampanii PiS?
- Jakie zmiany planuje PiS w kontekście relacji z Konfederacją?
Na przełomie roku lider PiS – być może spacerując po Saskiej Kępie, gdzie tymczasowo przeprowadził się z Żoliborza – sformułował kilka strategicznych założeń na kolejne miesiące. Jedno z nich to próba znalezienia kandydata na premiera, który skupi na sobie uwagę mediów i będzie twarzą PiS przed wyborami, które mają odbyć się jesienią 2027 r.. W PiS coraz wyraźniej słychać, że nie chodzi o powtórzenie manewru z „premierem technicznym”, czyli ze zgłoszeniem w Sejmie takiego kandydata, jak w 2012 r. prof. Piotr Gliński. Kaczyński zdaje sobie sprawę, że mogłoby się to skończyć nie tylko porażką w głosowaniu, ale też próbami ośmieszenia przez koalicję rządzącą, a to byłby fatalny sygnał na starcie długiej kampanii. Ten wariant – jak słyszymy – został już odłożony ad acta. Ale znalezienie twarzy kampanii wydaje się konieczne.
Na Nowogrodzkiej dominuje za to poczucie, że mimo codziennych problemów, strategicznie sprawy układają się lepiej niż przed kilkoma miesiącami. – Przetrwaliśmy medialny szturm alternatywnej prawicy. Mentzen ma kłopoty, wobec Brauna jest jasna strategia i decyzja o „szlabanie”. Wojny frakcyjne zostały względnie uciszone. Morale się poprawia – opisuje nastroje w partii nasz rozmówca. Pojawiło się poczucie, że możliwa jest kontrofensywa, chociaż sondaże nadal wskazują, że poparcie dla PiS jest poniżej 30 proc., wciąż mniejsze niż lidera badań poparcia dla partii – Koalicji Obywatelskiej. PiS nadal musi tłumaczyć się z takich spraw, jak azyl Zbigniewa Ziobry w Budapeszcie.
Czytaj więcej
W trakcie wyjazdowego posiedzenia klubu PiS prezes Jarosław Kaczyński zdecydowanie odciął się od...
Jarosław Kaczyński szuka twarzy PiS na kampanię. Czy będzie to ktoś z młodego pokolenia?
Temat „kandydata na premiera” zaczął pojawiać się jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Jeśli do przedstawienia twarzy kampanii rzeczywiście dojdzie, to raczej w tym roku niż w roku wyborczym. Być może już po zamknięciu aktualnego etapu objazdu Polski wykonywanego przez polityków PiS i przejściu do kolejnego, czyli do spotkań we wszystkich gminach.