Reklama

Bogusław Chrabota: Niefortunny komunikat ambasadora Rose'a

Ambasador Stanów Zjednoczonych Tom Rose odezwał się do Polaków językiem Repnina. Ale i Włodzimierz Czarzasty niepotrzebnie naraził na szwank polskie interesy.

Publikacja: 05.02.2026 18:50

Włodzimierz Czarzasty

Włodzimierz Czarzasty

Foto: PAP/Piotr Nowak

„Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy utrzymywać dalszych kontaktów ani komunikacji z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym, którego oburzające i nieprowokowane obelgi były skierowane przeciwko prezydentowi Trumpowi”-  te słowa ambasadora USA w Polsce Toma Rose’a muszą szokować. Wielu uzna je za dyplomatyczny skandal i nie ma w tym nic dziwnego. Dyplomacja polega na utrzymywaniu, pielęgnowaniu kontaktów zwłaszcza między sojusznikami, a nie na teatralnym ich zrywaniu. A to, że Waszyngton i Warszawa powiązane są bliskim sojuszem, powtarza się po obu stronach Atlantyku niemal bez przerwy.

Tak, w istocie jesteśmy sojusznikami. I partnerami, a w takich relacjach powinien obowiązywać wzajemny szacunek, zarówno wobec osób, jak i instytucji. Deklaracja ambasadora Rose’a – wypada przyznać to ze smutkiem – zdecydowanie mija się z tą regułą. I z pewnością właśnie tak zostanie przyjęta przez większość Polaków.

Dlaczego cios we Włodzimierza Czarzastego to błąd?

Włodzimierz Czarzasty nie jest bowiem osobą prywatną, niesfornym felietonistą czy szefem nieprzychylnego administracji Donalda Trumpa think tanku. Włodzimierz Czarzasty to marszałek Sejmu, organizator jego prac i twarz polskiego parlamentu. Zerwanie komunikacji z marszałkiem Sejmu to cios w tenże parlament. Przecięcie nici nie tylko w kontaktach z osobą fizyczną, ale z instytucją, na której czele stoi marszałek. I o tym – mam wrażenie – ambasador Tom Rose nie pomyślał.

Tak jak Rose nie powinien publicznie ogłaszać zakazu kontaktu z drugą osobą w państwie, tak marszałek Czarzasty winien wyrazić swoje zdanie w sposób bardziej dyplomatyczny i na piśmie. 

Reklama
Reklama

Na dodatek sama treść deklaracji ambasadora nie przekonuje: nikt nie słyszał publicznych „obelg” marszałka wobec prezydenta USA Donalda Trumpa. Włodzimierz Czarzasty wypowiedział się wyłącznie o tym, że nie poprze wniosku o pokojową Nagrodę Nobla dla amerykańskiego prezydenta, bo „ten na to nie zasługuje”. Osobiście uważam, że taka wypowiedź, choć bardzo nieelegancka, mieści się w granicach poprawności politycznej i nie jest w najmniejszym stopniu obelgą.

Czy marszałek, wypowiadając się o Noblu dla Trumpa, postąpił dobrze?

Jednak inną sprawą jest, czy Włodzimierz Czarzasty powinien taką deklarację składać publicznie; w tej kwestii jestem wobec niego równie krytyczny jak wobec deklaracji ambasadora Toma Rose’a. Włodzimierz Czarzasty intencjonalnie przyczynił się do tego niefortunnego komunikatu. Zdecydowanie za daleko się zagalopował. I, co mu się zdarza coraz częściej, przesadził, jakby zapominając, że role marszałka Sejmu i publicystycznego zagończyka nie idą ze sobą w parze. Tak jak Rose nie powinien publicznie ogłaszać zakazu kontaktu z drugą osobą w państwie (mógł wydać dyskretne dyspozycje), tak marszałek Czarzasty winien wyrazić swoje zdanie w sposób bardziej dyplomatyczny i na piśmie.

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty: Donald Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla

Ta właśnie niepotrzebna ostentacja wywołała skrajnie niefortunną deklarację Rose’a. Obie są szkodliwe. Rose dolewa oliwy do ognia rosnącej niechęci polskiej opinii publicznej wobec administracji Donalda Trumpa i wydaje się ingerować w polityczny spór między głową państwa i marszałkiem Sejmu. Polacy tego wyjątkowo nie lubią, o czym świetnie powinien wiedzieć, mając w pamięci nadwiślańskie idiosynkrazje od czasów ambasadora Repnina. Włodzimierz Czarzasty igra zaś kwestią bezpieczeństwa państwa, zapominając, że racja stanu jest ważniejsza od sondaży partyjnych.

Po obu więc stronach brak profesjonalizmu. Tyle że Toma Rose’a można jeszcze zrozumieć. Nie jest zawodowym dyplomatą i reprezentuje polityka o legendarnie wybujałym ego. Ale Włodzimierz Czarzasty? Polityk z takim doświadczeniem? Aż trudno uwierzyć.

Komentarze
Rusłan Szoszyn: Koniec New START to zła wiadomość dla Rosji i szansa dla Donalda Trumpa
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Rozmienianie RBN na drobne. Duży błąd Karola Nawrockiego
Komentarze
Bogusław Chrabota: Stygmatyzowanie Włodzimierza Czarzastego jest wbrew prawu?
Komentarze
Hubert Salik: Dwa warianty zmiany rządu. Każdy jest zły
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Jeffrey Epstein i RBN o Włodzimierzu Czarzastym, czyli gra w skojarzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama