Jak wynika z oświadczenia rządowego, gabinet Donalda Trumpa sfinalizował w czwartek, 5 lutego, potężną reformę systemu służby cywilnej rządu USA. Stanowiła ona jedną z obietnic wyborczych republikańskiego prezydenta dotyczącą odebrania ochrony zatrudnienia pracownikom federalnym, których jego zespół uzna za „wpływających” na politykę rządu.
Reforma, opublikowana przez Biuro Zarządzania Personelem, daje prezydentowi uprawnienia do zatrudniania i zwalniania około 50 000 zawodowych pracowników federalnych. Zmieni się również sposób egzekwowania wieloletnich gwarancji prawnych, które zabraniają amerykańskim agencjom rządowym odwetu na sygnalistach.
Czytaj więcej
Amerykańska agencja odpowiedzialna za egzekwowanie przepisów zakazujących dyskryminacji w miejscu...
Agencje federalne będą teraz odpowiedzialne za ustanawianie ochrony zatrudnienia dla własnych pracowników, którzy oskarżają je o nieprawidłowości, takie jak łamanie prawa czy marnotrawienie pieniędzy. Dotychczas niezależny urząd, znany jako Biuro Specjalnego Radcy Prawnego, zajmował się zgłoszeniami sygnalistów od większości cywilnych pracowników federalnych.
Jak zauważają amerykańskie media, jest to największa zmiana w przepisach regulujących służbę cywilną od ponad stulecia. Podczas swojej pierwszej kadencji Trump nazwał tę reformę „Schedule F” (pol. „Harmonogram F”).