Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie czynniki wpłynęły na decyzję Rady Polityki Pieniężnej w lutym?
- Jakie są prognozy dotyczące inflacji w pierwszym kwartale?
- Dlaczego prezes Glapiński uważa marzec za odpowiedni moment na obniżkę stóp procentowych?
W środę Rada Polityki Pieniężnej pod przewodnictwem Glapińskiego utrzymała stopy procentowe na niezmienionym poziomie (referencyjna stopa NBP 4 proc.). Uzasadniając tę decyzję, przewodniczący RPP mówił podczas czwartkowej konferencji o braku danych o inflacji za styczeń (poznamy je dopiero 13 lutego, a przy zaktualizowanym koszyku inflacyjnym NBP miesiąc później), krótkim okresie od poprzedniego posiedzenia (trzy tygodnie) oraz lepszych danych o koniunkturze gospodarczej.
– Ostatnie dane z gospodarki były relatywnie korzystne – mówił Glapiński, zauważając, że zgodnie z niedawnymi danymi GUS, PKB Polski w 2025 r. urósł realnie o 3,6 proc. – Ponadto, dane o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej za grudzień były lepsze niż w poprzednich miesiącach. Wreszcie, choć dynamika płac w gospodarce systematycznie hamuje, to w grudniu mieliśmy drugi miesiąc z rzędu jej wzrostu [wzrosty z 6,6 proc. r/r w październiku do 7,1 proc. w listopadzie i 8,6 proc. w grudniu – red.]. – Być może wynikało to z oddziaływania czynników jednorazowych [dodatki świąteczne i roczne – red.], ale dopiero dane za kolejne miesiące pokażą, czy powróci na trajektorię spadkową – wyjaśniał Glapiński przypominając, że w 2025 r. RPP obniżyła już mocno stopy procentowe, łącznie o 175 punktów bazowych.
– Członkowie Rady uznali, że od styczniowego posiedzenia [gdy utrzymano stopy procentowe bez zmian – red.] nic zasadniczo się nie zmieniło – konkludował.
Glapiński: dobre perspektywy inflacji
Jednocześnie Glapiński zauważył, że według aktualnych prognoz inflacja w pierwszym kwartale może się obniżyć. To prawda: zgodnie ze średnią prognoz dla „Rzeczpospolitej” i „Parkietu”, w styczniu inflacja spadła do 2 proc. r/r (z 2,4 proc. w grudniu), nie brakuje wręcz szacunków z jedynką z przodu.