Choć wielu odbiorców deklaruje dystans wobec reklam alkoholu, naukowcy od lat wskazują, że ich oddziaływanie bywa subtelne, ale skuteczne. Najnowsze badanie międzynarodowego zespołu badaczy, opublikowane w czasopiśmie „Alcohol: Clinical and Experimental Research”, przyjrzało się temu, co dzieje się w trakcie oglądania reklam piwa. Analizowano dwa kluczowe mechanizmy: uwagę oraz podejmowane decyzje. Wyniki sugerują, że to właśnie te procesy psychologiczne mogą decydować o tym, czy po seansie sięgniemy po alkohol, czy pozostaniemy wobec niego obojętni.
Nie wszyscy reagujemy tak samo
W badaniu wzięli udział studenci, którym prezentowano reklamy piwa oraz napojów bezalkoholowych. Eksperyment składał się z dwóch etapów. W jednej części eksperymentu reklamy były wyświetlane jednocześnie, a naukowcy mierzyli, którym z nich uczestnicy poświęcają więcej uwagi. W drugim etapie badani sami decydowali, którą reklamę chcą obejrzeć.
Po zakończeniu oglądania uczestników pytano, jak bardzo mają ochotę na piwo. Następnie brali udział w tzw. teście smakowym. Otrzymywali próbki piwa oraz napojów gazowanych i proszono ich o odgadnięcie marek, informując jednocześnie, że mogą pić tyle, ile chcą. W rzeczywistości badacze mierzyli, ile czego faktycznie zostało wypite.
Wyniki były jednoznaczne. Osoby, które częściej mimowolnie skupiały uwagę na reklamach piwa albo świadomie wybierały ich oglądanie, po seansie odczuwały silniejsze pragnienie alkoholu i piły więcej piwa niż napojów bezalkoholowych. Co istotne, efekt ten nie dotyczył wszystkich uczestników w jednakowym stopniu, lecz był szczególnie widoczny u osób, które już na etapie ekspozycji reklamowej wykazywały ukierunkowanie uwagi na treści promujące alkohol.
Czytaj więcej
Lewica jako swój złożyła w Sejmie projekt niemal słowo w słowo zbieżny z nowelizacją przygotowaną...