Informacja ta – jak wskazuje Onet – może wskazywać, że białoruski wywiad wojskowy „specjalizuje się” w działaniach przeciw Polsce w ramach współpracy z Rosją.
Nieoficjalnie: Zatrzymany urzędnik MON miał otwarcie głosić prorosyjskie i probiałoruskie poglądy
SKW miała zidentyfikować ok. 60-letniego urzędnika MON (był pracownikiem cywilnym) jako współpracownika białoruskiego wywiadu w połowie 2024 roku. Po zdemaskowaniu agenta służby poddały go obserwacji (został odsunięty w dyskretny sposób od informacji wrażliwych), aby ustalić kanały komunikacyjne oraz oficerów prowadzących polskiego agenta.
Czytaj więcej
Kilkaset balonów meteo i prawie 200 interwencji pograniczników w związku z przemytem nimi papierosów. Papierosy pochodziły głównie z grodzieńskiej...
W MON, w którym pracował od lat 90-tych XX wieku, urzędnik miał pracować łącznie w sześciu departamentach. Dla Białorusi miał być atrakcyjnym celem zarówno ze względu na wiedzę o działaniach MON, jak i wiedzę o pracownikach resortu, która mogła być wykorzystywana do werbowania kolejnych agentów – podaje Onet.
Z ustaleń Onetu wynika, że w momencie, gdy okazało się, że urzędnik nie może wrócić do pracy, ponieważ przebywał na Białorusi w momencie, gdy Polska zamknęła granicę z tym krajem, był on już zidentyfikowany przez służby jako białoruski agent i znajdował się pod obserwacją kontrwywiadu.
Onet podaje też, że zatrzymany miał od pewnego czasu głosić jawnie prorosyjskie i probiałoruskie poglądy. Jak pisze Onet, mogła być to próba zapewnienia sobie alibi i przekonania służb, że osoba współpracująca z rosyjskim lub białoruskim wywiadem nie zachowywałaby się tak ostentacyjnie.
We wtorek Żandarmeria Wojskowa zatrzymała urzędnika w siedzibie MON
Do zatrzymania miało dojść 3 lutego ok. 8 nad ranem. Dokonali tego funkcjonariusze SKW i Żandarmerii Wojskowej. W ostatnim czasie zatrzymany urzędnik miał być zatrudniony w Departamencie Strategii i Planowania Obronnego MON.
MON oficjalnie potwierdził zatrzymanie, wydając komunikat. „Informujemy, że dzisiaj w godzinach porannych w siedzibie MON (al. Niepodległości, Warszawa) doszło do zatrzymania wieloletniego pracownika resortu obrony narodowej. Zatrzymany podejrzewany jest o współpracę z obcym wywiadem. Sprawę prowadzi Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która podczas zatrzymania współpracowała z Departamentem do Spraw Wojskowych Prokuratury Krajowej oraz Żandarmerią Wojskową. Obecnie trwają czynności procesowe” – czytamy w nim.
– Myślę, że to jest bardzo duży sukces naszych służb. (...) wszyscy czujemy to, że jesteśmy pod stałym atakiem – i hybrydowym, i jeśli chodzi o służby innych państw. Każda taka akcja (...) jest dużym sukcesem – skomentował całą sprawę rzecznik rządu Adam Szłapka.