Reklama

Michał Szułdrzyński: Rozmienianie RBN na drobne. Duży błąd Karola Nawrockiego

W obecnej sytuacji geopolitycznej zmiana Rady Bezpieczeństwa Narodowego w organ wewnętrznej wojny politycznej jest nieodpowiedzialna. To poważny błąd prezydenta Karola Nawrockiego.

Publikacja: 05.02.2026 13:38

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

Foto: PAP

Choć konstytucja mówi, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest „organem doradczym Prezydenta Rzeczypospolitej w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa”, jesteśmy świadkami zmiany jej w kolejny organ politycznej wojny.

Prezydent Karol Nawrocki nie decyduje o zakupach uzbrojenia dla armii. Ten punkt RBN nie ma sensu

Karol Nawrocki, zwołując na 11 lutego posiedzenie RBN, przedstawił agendę, która właściwie tylko w jednym punkcie spełnia przesłanki zwołania takiego ciała – czyli skonsultowania z rządem kwestii zaproszenia Polski przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju. To sytuacja, z której nie ma dobrego wyjścia, bo zarówno przyjęcie, jak i odrzucenie tej propozycji może przynieść negatywne konsekwencje. A ponieważ decyzję o dołączeniu do Rady musiałby podjąć rząd, parlament (w którym większość ma koalicja kierowana przez Donalda Tuska) i prezydent, jest o czym rozmawiać.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Jeffrey Epstein i RBN o Włodzimierzu Czarzastym, czyli gra w skojarzenia

Gorzej z pozostałymi punktami. Wypowiedzi współpracowników prezydenta dotyczące unijnego programu finansowania zbrojeń SAFE sugerują, że chodzi raczej o wytłumaczenie tego skomplikowanego mechanizmu Karolowi Nawrockiemu i o rozbrojenie jego nieufności wobec Unii Europejskiej, a nie o jakieś konkretne decyzje. Politykę zakupową broni prowadzi rząd i to jego wyłączna kompetencja. Prezydent – choć jest zwierzchnikiem sił zbrojnych – nie jest zwierzchnikiem ministra obrony narodowej, choć z pewnością, jak pisałem parę dni temu, Nawrocki chciałby być szefem wszystkich szefów, również wobec MON.

Reklama
Reklama

Foto: Paweł Krupecki

Dlaczego Karol Nawrocki atakuje Włodzimierza Czarzastego, a Czarzasty uderza w Nawrockiego?

Najbardziej absurdalny jest jednak punkt trzeci, który ma dotyczyć kontaktów towarzyskich marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Sprawa opisana przez „Gazetę Polską”, jeśli jest prawdziwa, powinna zostać wyjaśniona. Nie powinno się jej bagatelizować, jak to czynią ośrodek rządowy czy sam marszałek. Ale na pewno forum wyjaśniania tej sprawy nie powinna być RBN. Włączenie tego punktu do obrad to polityczne uderzenie w rządzącą koalicję i w drugą osobę w państwie (przez pierwszą).

Czarzasty, wpisując się w logikę Nawrockiego, odpowiedział atakiem, domagając się włączenia do RBN punktu dotyczącego wcześniejszych kontaktów prezydenta ze środowiskami kibicowskimi i jego pracy jako ochroniarza w sopockim Grand Hotelu. W efekcie poważne ciało państwowe, jakim jest RBN, zostało sprowadzone do politycznej wojny koalicji z opozycją, na której czele stanął prezydent. W sytuacji, gdy na Wschodzie wojna, gdy sytuacja geopolityczna jest niestabilna, są to działania całkiem nieodpowiedzialne. Rozmienianie Rady Bezpieczeństwa na drobne nikomu nie będzie służyć, a w każdym razie nikomu, kto dobrze życzy Polsce.

Komentarze
Bogusław Chrabota: Stygmatyzowanie Włodzimierza Czarzastego jest wbrew prawu?
Komentarze
Hubert Salik: Dwa warianty zmiany rządu. Każdy jest zły
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Jeffrey Epstein i RBN o Włodzimierzu Czarzastym, czyli gra w skojarzenia
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Ustawka na RBN opłaci się i Karolowi Nawrockiemu, i Włodzimierzowi Czarzastemu
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Kongres Grzegorza Brauna, czyli głos Władimira Putina w twoim domu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama