Reklama

Ponad tysiąc certyfikowanych koordynatorów. Zmiany w organizacji polskiej onkologii

W systemie opieki onkologicznej coraz istotniejszą rolę odgrywają dziś koordynatorzy i konsylia wielodyscyplinarne. Według ekspertów zmiana trendu pozwoli uporządkować proces leczenia i podejmowania decyzji terapeutycznych.

Publikacja: 05.02.2026 13:40

Coraz więcej koordynatorów otrzymuje certyfikaty. Obecnie w Polsce mamy 1 tys. certyfikowanych koord

Coraz więcej koordynatorów otrzymuje certyfikaty. Obecnie w Polsce mamy 1 tys. certyfikowanych koordynatorów.

Foto: Adobe Stock

Koordynacja i konsylia powoli stają się fundamentem systemu, który ma prowadzić pacjenta przez kolejne etapy diagnostyki i terapii w sposób uporządkowany, przewidywalny i oparty na współpracy wielu specjalistów – mówili eksperci podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Walki z Rakiem, zorganizowanej w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie.

Koordynacja jako filar ścieżki pacjenta

Koordynacja leczenia pacjenta onkologicznego zaczyna się już na etapie podejrzenia choroby nowotworowej. To koordynator dba o to, żeby terminy przeprowadzenia badań, otrzymania wyników i wizyt były dopilnowane. – Dzięki temu rzeczywiście mamy możliwość dopilnowania terminów zarówno diagnostyk, odbycia się organizacji konsylium i też w prawidłowym czasie rozpoczęcia leczenia – powiedziała Elżbieta Potentas, zastępca dyrektora ds. Koordynacji Onkologicznej Białostockiego Centrum Onkologii. Dzięki temu lekarz może skupić się na decyzjach medycznych, a nie na kwestiach organizacyjnych – tłumaczyła.

Jednocześnie koordynacja wciąż nie funkcjonuje jednakowo w całym kraju. – Obecnie jest ona jeszcze różnie traktowana w zależności od tego, w jakim ośrodku funkcjonuje ten system – przyznała Elżbieta Potentas, wskazując na różnice między ośrodkami Solo I i Solo III. Mimo to, jak podkreśla, sieć sprzyja stopniowemu ujednolicaniu standardów.

Czytaj więcej

Światowy Dzień Walki z Rakiem. „Mamy nieakceptowalnie niską zgłaszalność na badania”

Konsylia wielodyscyplinarne pozwalają leczyć pacjenta na odległość

Obok koordynacji leczenia, coraz większą rolę w organizacji leczenia odgrywają konsylia lekarskie, czyli zespołowe podejmowanie decyzji terapeutycznych. Konsylia istniały już wcześniej, ale dopiero Krajowa Sieć Onkologiczna nadała im nową jakość – powiedział Piotr Rutkowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. – To, co daje Krajowa Sieć Onkologiczna, to przede wszystkim możliwość organizacji konsyliów wielodyscyplinarnych pomiędzy ośrodkami – dodał. Dzięki temu wielu pacjentów nie musi już fizycznie podróżować do ośrodków referencyjnych. Jak podkreślił szef PTO, w przypadku nowotworów rzadkich tylko jedna czwarta chorych musi przyjechać do ośrodka referencyjnego fizycznie. Takie rozwiązanie zmniejsza obciążenie pacjentów i skraca czas podejmowania decyzji, a jednocześnie umożliwia dostęp do wiedzy ekspertów z różnych dziedzin.

Reklama
Reklama

Check-listy narzędziem wspierania jakości

Istotnym narzędziem wspierającym konsylia stały się check-listy przygotowywane przez Wojewódzkie Ośrodki Monitorujące. – Dla każdego nowotworu mamy check-listy. A ponieważ są check-listy, to są również ścieżki – ścieżki dla pacjenta, ścieżki dla lekarza. Musi powstać specjalna ścieżka dedykowana dla naszych chorych, aby chorzy wiedzieli, że jeżeli już mają podejrzenie nowotworów, to z jakich możliwości mogą korzystać – powiedziała Beata Jagielska, dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii. 

Check-listy pozwalają ocenić kompletność diagnostyki i ułatwiają podejmowanie decyzji. Jak zauważył Piotr Rutkowski, dzięki nim podczas konsyliów uwzględniany jest nie tylko sam wybór terapii, ale także dodatkowe potrzeby pacjenta, takie jak rehabilitacja, badania molekularne czy zabezpieczenie płodności. - Kiedy wejdzie karta e-DILO, cały proces będzie jeszcze łatwiejszy, bo wszystko będzie w formie elektronicznej, powszechniej dostępne. W tej chwili jeszcze tak nie jest, ale jest już dużo lepiej – podkreślił szef PTO.

Czytaj więcej

Profilaktyka nowotworów kobiecych w kryzysie. Mniej badań, więcej chorób

Pacjent w centrum konsylium

Ważnym wątkiem dotyczącym konsyliów jest również obecność pacjenta w trakcie tych konsultacji. – To pierwsze konsylium, które jest po rozpoznaniu choroby, uważam, że powinno odbywać się z obecnością pacjenta – podkreśliła Elżbieta Potentas. Jej zdaniem pozwala to choremu zrozumieć plan leczenia i uczestniczyć w procesie decyzyjnym, jednak dodała, że w późniejszych etapach, zwłaszcza po zabiegach operacyjnych, jego obecność nie zawsze jest konieczna. 

Rozwój koordynacji i konsyliów wspierany jest przez coraz większą liczbę wydawanych kart DiLO. Jak tłumaczyła Beata Jagielska, dzięki nim pacjent otrzymuje szybką ścieżkę leczenia, a lekarz ma szansę monitorowania prawidłowości ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej. W 2025 r. wydano ponad 400 tys. tzw. zielonych kart, czyli o 22 proc. więcej niż w 2024 r. 

Dyrektor NIO podkreśliła także znaczenie szkoleń. W 2025 r. ponad 2 tys. osób zostało przeszkolonych, a ponad 1 tys. koordynatorów zakończyło szkolenie i otrzymało certyfikat. To pokazuje, że koordynacja przestaje być dodatkiem do systemu, a staje się jego integralnym elementem.

Ochrona zdrowia
Nieetyczne praktyki w sieciach psychiatrycznych. „Rzeczpospolita” dotarła do umów
Ochrona zdrowia
Bez wspólnego stanowiska Rady ds. Zdrowia Psychicznego. Wprowadzanie zmian w psychiatrii może się przedłużyć
Ochrona zdrowia
Między innowacją a ryzykiem niedoborów. Europejska polityka zdrowotna na trudne czasy
Ochrona zdrowia
Pieniądze na e-zdrowie z KPO poważnie zagrożone – ustaliła „Rzeczpospolita”
Ochrona zdrowia
Rekordowy rok dla transplantacji w Polsce
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama