Reklama

Nieetyczne praktyki w prywatnych sieciach psychiatrycznych. „Rzeczpospolita” dotarła do umów

Komercyjne sieci placówek ograniczają współpracującym lekarzom możliwość odsyłania pacjentów po pomoc do specjalistów poza siecią – alarmują psychiatrzy. „Rzeczpospolita” dotarła do przykładów umów, jakie podpisują z medykami sieci.

Publikacja: 04.02.2026 12:59

Nieetyczne praktyki w prywatnych sieciach psychiatrycznych. „Rzeczpospolita” dotarła do umów

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie ograniczenia są nakładane na lekarzy przez komercyjne sieci psychiatryczne?
  • Dlaczego Polskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało te praktyki za nieetyczne?
  • Co sądzą lekarze psychiatrzy o klauzulach zawartych w umowach z prywatnymi poradniami?
  • Jakie stanowisko zajmuje Lux Med i PsychoMedic.pl w sprawie zarzutów o ograniczanie możliwości kierowania pacjentów poza sieć?

W środowisku lekarskim na określenie takich podmiotów funkcjonuje sformułowanie „psychiatryczna Biedronka”. To prywatne sieci medyczne, które świadczą usługi w zakresie zdrowia psychicznego – konsultacje psychiatryczne, psychologiczne, wizyty u psychoterapeuty czy u seksuologa. Na zamkniętych grupach w mediach społecznościowych lekarze wymieniają się doświadczeniami na temat takich podmiotów i skarżą się na klauzule zawarte w podpisywanych umowach o współpracy. Na ich mocy komercyjne poradnie ograniczają medykom możliwość kierowania pacjentów na wizyty do podmiotów, które nie należą do sieci.

– Chodzi o sytuacje, w której mam pacjenta w ramach sieci i chcę go wysłać na konsultację do seksuologa albo psychoterapeuty, ale nie mogę go skierować do specjalisty, który przyjmuje poza siecią, chociaż wiem, że to będzie najlepszy wybór dla pacjenta. Muszę wysłać pacjenta do osoby, która jest częścią sieci. Mam więc nie myśleć według tego, co jest najlepsze dla pacjenta, ale według tego, co jest dostępne w sieci – wyjaśnia lekarz psychiatra, który chce pozostać anonimowy. Podaje też inny przykład: – Chcę zlecić wykonanie pacjentowi testów psychologicznych; wiem, że te oferowane w sieci są niskiej jakości, ale nie mogę odesłać pacjenta poza sieć, bo ogranicza mnie umowa.

Czytaj więcej

Złoty biznes na pilotażu w psychiatrii. Śledztwo „Rzeczpospolitej” o nadużyciach w CZP

Sygnały o przypadkach, w których sieci komercyjne formułują wobec zatrudnionych specjalistów zakazy kierowania pacjentów do specjalistów lub placówek spoza danej sieci, zaczęły docierać do Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. W styczniu zarząd PTP wydał stanowisko, w którym uznał takie praktyki za nieetyczne i niedopuszczalne.

Reklama
Reklama

Mam nie myśleć według tego, co jest najlepsze dla pacjenta, ale według tego, co jest dostępne w sieci

Lekarz psychiatra, z którym rozmawiała „Rzeczpospolita”

Dlaczego to nieetyczne? Bo pacjent, który raz trafi do prywatnej sieci, ma w niej pozostać jak najdłużej i w domyśle – zostawić jak najwięcej pieniędzy, mimo że lekarz mógłby doradzić mu wizytę u specjalisty poza siecią, u którego otrzymałby lepszą pomoc. Na pierwszym miejscu jest biznes, interes pacjenta na dalszym – wynika z naszych rozmów z psychiatrami, którzy współpracują lub współpracowali z takimi poradniami. Niektórzy świadomie łamią nałożone ograniczenia.

„Rzeczpospolita” dotarła do wzorów umów, w których prywatne poradnie odnoszą się do możliwości odsyłania pacjentów do innych podmiotów.

Prywatne sieci psychiatryczne zaprzeczają stosowaniu ograniczeń

W umowie o świadczenie usług medycznych, w której zleceniodawcą jest spółka Lux Med, czytamy, że zleceniodawca może rozwiązać umowę bez okresu wypowiedzenia w przypadku naruszenia obowiązków przez zleceniobiorcę (czyli lekarza – red.), a w szczególności (…) w razie odsyłania pacjentów poza placówki zleceniodawcy do wykonania badań, które można wykonać u zleceniodawcy. W kontrakcie spółka definiuje też czyny nieuczciwej konkurencji, do których należy sytuacja, w której lekarz realizuje na rzecz pacjenta usługi w ramach sieci i „nakłania lub zachęca” go do wykonania ich w swoim prywatnym gabinecie, ale też jeśli nakłania lub zachęca pacjenta do ich realizacji „u innego dostawcy tego typu usług”. Czy za takiego dostawcę można uznać również lekarza, który przyjmie pacjenta za darmo, w ramach NFZ?

Zapytaliśmy biuro prasowe Lux Med o to, dlaczego spółka ogranicza lekarzom-współpracownikom możliwość przekierowywania pacjentów do innych podmiotów, które udzielają pomocy psychiatrycznej. Sieć zaprzecza stosowaniu takich ograniczeń. „Nie znajdujemy podstaw do przekonania, że lekarz nie ma możliwości przekierowania pacjentów do innych podmiotów czy specjalistów” – czytamy w odpowiedzi. „Na co dzień nasi lekarze wystawiają liczne skierowania – także do podmiotów zewnętrznych, w tym np. do szpitali realizujących świadczenia w ramach NFZ. Co więcej, współpracujemy z siecią placówek zewnętrznych, do których kierujemy pacjentów w sytuacji konieczności zabezpieczenia danej usługi, której w danej chwili nie jesteśmy w stanie zaproponować pacjentowi w ramach własnej struktury” – przekazał nam Lux Med.

Czytaj więcej

Bez wspólnego stanowiska Rady ds. Zdrowia Psychicznego. Wprowadzanie zmian w psychiatrii może się przedłużyć
Reklama
Reklama

Pytania skierowaliśmy też do PsychoMedic.pl. We wzorze umowy, do którego dotarła „Rzeczpospolita” czytamy, że przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do kierowania pacjentów na psychoterapię, diagnozę psychologiczną, konsultację psychologiczną, dietetyczną, seksuologiczną, endokrynologiczną oraz neurologiczną tylko i wyłącznie do zespołu specjalistów PsychoMedic.pl. W innym zapisie wskazano, że „w przypadku prowadzonej własnej działalności lub działalności na innej podstawie (np. zatrudnienia w innym ZOZ lub NZOZ) w zakresie pokrywającym się ze świadczeniami zdrowotnymi wykonywanymi u udzielającego zamówienie, przyjmujący zamówienie (lekarz – red.) zobowiązuje się do nie przenoszenia do tych miejsc pacjentów, leczonych przez przyjmującego zamówienie w ramach wykonywania niniejszej umowy na rzecz udzielającego zamówienie”. Wyjątkiem jest skierowanie pacjentów na leczenie do publicznego zakładu opieki zdrowotnej w formie szpitala psychiatrycznego.

W odpowiedzi przesłanej przez „Rzeczpospolitą” i przygotowanej przez prawnika, PsychoMedic.pl wskazuje, że „umowy zawierane z lekarzami współpracującymi z PsychoMedic, które są z tymi lekarzami zawsze indywidualnie negocjowane i podpisywane za obopólną zgodą, nie zawierają postanowień, które w sposób generalny zakazywałyby kierowania pacjentów do innych specjalistów czy podmiotów leczniczych, jeżeli wymaga tego stan zdrowia i dobro danego pacjenta bądź też potrzeby procesu terapeutycznego danego pacjenta (…)”. Sieć zapewnia też, że nie ogranicza dostępu pacjentów do świadczeń finansowanych ze środków publicznych ani nie zakazuje lekarzom informowania pacjentów o możliwościach leczenia w ramach NFZ. Jednocześnie „działając na rzecz pacjentów oraz zapewnienia im realnej swobody wyboru miejsca i formy leczenia, PsychoMedic przekazuje pacjentom pełne i rzetelne informacje dotyczące dostępnych możliwości uzyskania pomocy medycznej”.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Polskie Towarzystwo Psychiatryczne alarmuje: Naruszane są prawa pacjenta

W stanowisku ze stycznia tego roku Polskie Towarzystwo Psychiatryczne wskazało, że pacjent ma pełne prawo do uzyskania najlepszej możliwej formy opieki, a ograniczanie jej wyboru wyłącznie do specjalistów zatrudnionych w ramach danej sieci komercyjnej stanowi naruszenie tego prawa. „W każdej sytuacji klinicznej specjalista ma prawo podjąć decyzję o skierowaniu osoby pozostającej pod jego opieką do innego specjalisty lub placówki, jeżeli uzna, że będzie to z korzyścią dla osoby leczonej i procesu terapeutycznego” – czytamy.

Zarząd PTP jednoznacznie podkreślił, że specjaliści zdrowia psychicznego powinni w swoich decyzjach diagnostycznych i terapeutycznych być niezależni i kierować się wyłącznie dobrem osoby leczonej. „Mają oni prawo – i obowiązek – kierować pacjentów do specjalistów i placówek, które w ich ocenie mogą zapewnić najlepszy możliwy poziom pomocy” – wskazano.

Czytaj więcej

Walka z pseudomedycyną. Kiedy koniec prac nad „Lex Szarlatan”?
Reklama
Reklama

O komentarz odnośnie do praktyk stosowanych w placówkach udzielających pomocy w zakresie zdrowia psychicznego poprosiliśmy Biuro Rzecznika Praw Pacjenta. Żadne przepisy powszechnie obowiązującego prawa nie ograniczają autonomii lekarza w zakresie możliwości zalecenia pacjentowi konsultacji z lekarzem, poza danym podmiotem leczniczym. Najistotniejsze jest w tym zakresie dobro pacjenta – podkreśla Konrad Madejczyk, rzecznik prasowy BRPP.

Uzupełnia też, że zobowiązanie lekarza do kierowania pacjenta do lekarza wyłącznie w ramach danego podmiotu leczniczego nie ma podstawy prawnej i może świadczyć o naruszeniu praw danego pacjenta, a nawet o stosowaniu praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów.

Na grupach zamkniętych lekarze zastanawiają się, jak ukrócić proceder stosowany przez komercyjne sieci placówek. Na razie „psychiatryczne Biedronki” mają się jednak dobrze i ściągają z rynku młodych medyków, którym trudniej sprzeciwić się kontrowersyjnym klauzulom w umowach.

Ochrona zdrowia
Bez wspólnego stanowiska Rady ds. Zdrowia Psychicznego. Wprowadzanie zmian w psychiatrii może się przedłużyć
Ochrona zdrowia
Między innowacją a ryzykiem niedoborów. Europejska polityka zdrowotna na trudne czasy
Ochrona zdrowia
Pieniądze na e-zdrowie z KPO poważnie zagrożone – ustaliła „Rzeczpospolita”
Ochrona zdrowia
Rekordowy rok dla transplantacji w Polsce
Ochrona zdrowia
Nowi pacjenci szybciej u lekarza. Jak NFZ udało się zmniejszyć kolejki?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama