W sobotę 31 stycznia w Łochowie (woj. mazowieckie) odbył się Kongres Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych (KINGS), prezentowany przez organizatorów jako „najważniejsze wydarzenie programowe Konfederacji Korony Polskiej”, partii europosła Grzegorza Brauna.
W ramach wydarzenia zorganizowano kilkanaście paneli, podczas których przemawiało blisko 50 prelegentów. Do Łochowa przyjechali nie tylko członkowie i sympatycy Konfederacji Korony Polskiej, ale także osoby, które nie są związane z ugrupowaniem Brauna, jak Monika Jaruzelska, Jan Pospieszalski, Paweł Lisicki czy Witold Modzelewski. – To nie jest zwyczajny kongres partyjny, to jest duże wyjście spoza naszej bańki na zewnątrz – mówił Grzegorz Braun.
Czytaj więcej
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek powołał rzecznika dyscyplinarnego ad hoc do prowadzenia sprawy sędziego Piotra Schaba, który jako panelista...
Robert Gwiazdowski tłumaczy, dlaczego przyjął zaproszenie na KINGS
Uczestnikiem panelu „Wolność gospodarcza – bezpieczeństwo przedsiębiorczości” był dr hab. Robert Gwiazdowski – prawnik, doradca podatkowy, ekspert ds. podatków w Centrum im. Adama Smitha, profesor Uczelni Łazarskiego. W środę Gwiazdowski był przez Jacka Nizinkiewicza pytany o udział w KINGS. – Nie byłem w towarzystwie Grzegorza Brauna – zaznaczył.
– Pojechałem i powiedziałem, co myślę. Proszę zwrócić uwagę, że kilka miesięcy temu byłem w Katowicach na podobnym kongresie robionym przez PiS. Teraz pojechałem nieść kaganek oświaty do potencjalnych wyborców i zwolenników Grzegorza Brauna (...), bo trzeba nieść kaganek oświaty wszędzie – dodał. Zadeklarował, że gdyby otrzymał od Koalicji Obywatelskiej zaproszenie na jej kongres, to też pojechałby i mówił „mniej więcej to samo”.
Robert Gwiazdowski odrzuca możliwość wejścia do rządu z udziałem KKP
Robert Gwiazdowski powiedział, że nie żałuje obecności na Kongresie Inicjatyw Narodowych, Gospodarczych i Samorządowych. – Nie, między innymi dzięki temu mogę teraz z panem porozmawiać – zwrócił się do Jacka Nizinkiewicza. Pytany o swój ewentualny udział w kolejnych kongresach Brauna prawnik odparł, że „to zależy, co Braun będzie robił”. – Jak zrobi wiec wyborczy, to na pewno nie pójdę – zaznaczył.
Czytaj więcej
Najnowsze badanie preferencji partyjnych przeprowadzone przez IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że na prawicowe partie opozycyjne chce głosować...
Podkreślił przy tym, że nie chodzi na wybory. Zadeklarował też, że nie ma zamiaru startować w wyborach parlamentarnych. – W życiu – podkreślił, pytany, czy chciałby być na listach Konfederacji Korony Polskiej. Gwiazdowski powiedział, że nie przyjąłby propozycji objęcia teki ministra, gdyby w 2027 r. taką ofertę złożyła mu koalicja z udziałem partii Grzegorza Brauna.
Jacek Nizinkiewicz pytał swego rozmówcę, ile wolności gospodarczej jest dziś w Polsce. – Potrzeba jej więcej, a jest jej coraz mniej. Najwięcej wolności było dzięki ustawie Wilczka (chodzi o ustawę o działalności gospodarczej, która obowiązywała od 1 stycznia 1989 r. – red.). Potem ona sukcesywnie była ograniczana – odparł Robert Gwiazdowski. – Trzeba robić deregulacje, bo jest za dużo regulacji, tych regulacji, które wolność gospodarczą ograniczają – przekonywał.
Robert Gwiazdowski: Grzegorz Braun nie jest alternatywą
Ekspert Centrum im. Adama Smitha podważał m.in. sensowność wprowadzenia w Polsce Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF). Ocenił, że zapowiadany przez rząd zysk (1,5 mld zł) nie pokryje kosztów wprowadzenia systemu i związanych z nim problemów. Podkreślił, iż ryzyko z KSeF polega na tym, że każdy przedsiębiorca będzie mógł być „przez byle urzędnika śledzony online (...) w czasie rzeczywistym”. – Rząd Donalda Tuska kontynuuje tutaj, twórczo rozwija dorobek rządu Mateusza Morawieckiego, bo to za czasów Morawieckiego wymyślono KSeF – zaznaczył.
Czytaj więcej
Pomysł obrony wartości liberalnych i lewicowych poprzez wulgarny i agresywny atak na elektorat polityków konserwatywnych jest samobójczy - mówi pro...
Czy Konfederacja Korony Polskiej ma receptę na gospodarcze bolączki Polski? – Nie ma. Dlatego pojechałem powiedzieć, jak powinno być – odparł Robert Gwiazdowski, nawiązując do swego udziału w panelu na kongresie w Łochowie. Powiedział także, że nie widzi możliwości, by reprezentanci partii Grzegorza Brauna weszli do rządu. Rozmówca Jacka Nizinkiewicza stwierdził również, że nie byłoby dobrze, gdyby Grzegorz Braun współrządził Polską. Dodał przy tym, że „byłoby dobrze, żeby nie rządził ani Tusk, ani Kaczyński”. – PiS, PO, jedno zło – przekonywał, oceniając w wywiadzie, że jego zdaniem Grzegorz Braun nie jest alternatywą.