Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie motywy, zdaniem prof. Antoniego Dudka, stoją za zwołaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez Karola Nawrockiego?
- Jakie, według rozmówcy „Rzeczpospolitej”, są potencjalne konsekwencje konfliktu pomiędzy prezydentem a rządem ?
- W jaki sposób relacje między PiS a Donaldem Trumpem mogą wpłynąć na przyszłe decyzje polityczne tej partii?
- Jak prof. Dudek skomentował wyniki najnowszego sondażu partyjnego IBRiS dla „Rzeczpospolitej”
Zdaniem prof. Antoniego Dudka zwołanie na 11 lutego Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta Karola Nawrockiego – w dniu, kiedy w Sejmie swoje exposé Ministra Spraw Zagranicznych ma wygłosić szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski – nie jest ani wydarzeniem incydentalnym, ani wyrazem nagłej troski o sprawy państwowe. Wpisuje się raczej w długotrwały konflikt pomiędzy Pałacem Prezydenckim a rządem. – Ja mam wrażenie, że to jest kolejny etap tej wojny, która zaczęła się w dniu inauguracji prezydenckiej Karola Nawrockiego – mówi. Jego zdaniem okres świąteczny przyniósł jedynie chwilowe wyciszenie napięć, a nie realną próbę porozumienia.
Historyk i politolog podkreśla, że przebieg wydarzeń był w pełni przewidywalny. – Nie przypominam sobie nikogo z analityków polskiej polityki, kto twierdziłby, że prezydent będzie szukał porozumienia z rządem albo że rząd będzie szukał porozumienia z prezydentem – mówi.
– Każda ze stron próbuje to obudować swoją troską o państwo polskie i przekonywać, że to ta druga strona przeszkadza – zauważa Dudek, oceniając, że to „klasyczna wojna wizerunkowa”. Prognozuje przy tym jej dalszą eskalację. – Ona będzie trwała i będzie się nasilała aż do apogeum, które nastąpi w okolicach wyborów parlamentarnych – zapowiada.