Reklama

Mężczyzna przeżył atak rekina. Mówi, jak udało mu się uniknąć śmierci

Wakacje na jednej z karaibskich wysp dla 66-letniego Brytyjczyka skończyły się dramatycznie. Podczas kąpieli w morzu został zaatakowany przez rekina. Po dwóch latach od tamtych zdarzeń opowiedział BBC, jak udało mu się przeżyć.

Publikacja: 04.02.2026 14:55

Żarłacz tępogłowy

Żarłacz tępogłowy

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • W jaki sposób mężczyzna stawił czoła atakowi rekina?
  • Z jakimi skutkami zdrowotnymi wiązał się atak rekina dla mężczyzny?
  • Jakie jest zagrożenie atakiem rekina dla turystów?

Do ataku doszło w kwietniu 2024 roku na jednej z plaż na wyspie Tobago. Mężczyzna wypoczywał tam z żoną i przyjaciółmi. Po niemal dwóch latach leczenia zdecydował się zdradzić kulisy zdarzenia, które na zawsze zmieniło jego życie.

Brytyjczyk o ataku rekina: Woda sięgała mi do pasa. Spojrzałem w dół – i zobaczyłem trzymetrowego rekina

66-letni Brytyjczyk Peter Smith spędzał ostatnie godziny urlopu na karaibskiej wyspie Tobago. Tuż przed odjazdem postanowił wykąpać się w morzu. Pozostał niedaleko brzegu. Jak mówi, woda sięgała mu najwyżej do pasa. Zupełnie nie spodziewał się zagrożenia, ponieważ na wyspie ataki rekinów były dotąd niespotykane.

– Nagle poczułem, jak coś bardzo ciężkiego uderza w moją nogę. Spojrzałem w dół i zobaczyłem rekina – był ogromny. Mógł mieć jakieś 3 metry. W takiej chwili twój mózg zaczyna pracować z prędkością tysiąca kilometrów na godzinę – opowiada Peter Smith w rozmowie z BBC News.

Ataki rekinów są niezwykle rzadkie, a ludzie nie są ich naturalnym pożywieniem

Reklama
Reklama

Jak się później okazało, mężczyzna został ugryziony przez żarłacza tępogłowego (ang. bull shark). To jeden z najniebezpieczniejszych rekinów na świecie, który poluje właśnie na płytkich wodach.

Mężczyzna próbował walczyć z rekinem. „Nigdy niczego nie uderzyłem tak mocno”

Szczęki rekina zacisnęły się na nodze mężczyzny. Instynkt podpowiedział mu, że musi podjąć walkę o życie. – Zacząłem okładać rekina pięściami. Szczerze mówiąc, nie wiem, co dokładnie próbowałem osiągnąć, ale biłem go. Mogę szczerze powiedzieć, że nigdy niczego nie uderzyłem tak mocno, jak tego rekina – relacjonuje Peter Smith

Ataku nie udało się szybko odeprzeć. Rekin zdołał chwycić lewą rękę mężczyzny, a następnie ugryzł go w brzuch. 66-latek stracił mnóstwo krwi. Gdy zwierzę w końcu na chwilę przerwało atak, ludziom znajdującym się w pobliżu, udało się wyciągnąć mężczyznę z wody.

Jak poważne były obrażenia Brytyjczyka, którego zaatakował rekin?

Peter Smith doznał bardzo poważnych obrażeń. Miał głębokie rany szarpane brzucha, rozległe pogryzienie ramienia i odgryziony duży fragment górnej części uda.

– Pamiętam, jak weszłam do wody i zobaczyłam jego straszne rany. Widziałam kości, to było po prostu okropne – wspomina jego żona Joanna. 66-latek został natychmiast przewieziony do jedynego szpitala na Tobago. Groziła mu amputacja kończyn. Podczas ataku stracił też mnóstwo krwi.

Reklama
Reklama

– Skończyła im się krew... On zużył cały zapas krwi dostępny na Tobago – mówi żona mężczyzny.

Konieczne okazało się przetransportowanie mężczyzny do szpitala w Miami na Florydzie na specjalistyczne leczenie. Tam, w ciągu kilku następnych tygodni, Brytyjczyk przeszedł szereg operacji. Mężczyzna długo wracał do sił. Z powodu głębokiej rany uda musiał na nowo uczyć się chodzić, a przecięty nerw w ramieniu powoduje, że jego ręka nie jest w pełni sprawna. Brytyjczyk zdaje sobie jednak sprawę, że wszystko mogło się zakończyć znacznie gorzej i jest niezmiernie wdzięczny lekarzom za uratowanie mu życia. 

Mimo ataku 66-latek nie boi się rekinów. Planuje powrót na wyspę

Mimo dramatycznych przeżyć Peter Smith nie chce, by jego doświadczenia wywołały strach wśród turystów i zniechęciły ich do podróży na Tobago. Sam chciałby tam w przyszłości wrócić. – Jaki jest sens przetrwania ataku rekina, jeśli resztę życia zamierzasz spędzić w strachu? – mówi Brytyjczyk.

Jak podkreślają eksperci, ataki rekinów są niezwykle rzadkie, a ludzie nie są ich naturalnym pożywieniem. Według International Shark Attack File, atak rekina w 2024 roku był pierwszym i jedynym atakiem, jaki kiedykolwiek odnotowano na Tobago.

– Powiedzmy to sobie jasno: gdyby żarłacz tępogłowy, tygrysi czy wielki biały naprawdę chciał zapolować na człowieka, z ofiary nic by nie zostało – mówi BBC ekspert od rekinów Tom „The Blowfish” Hird.

Wypadki
USA: Katastrofa samolotu pasażerskiego. Rozbił się przy starcie
Wypadki
Kolejny wypadek na kolei w Hiszpanii. Szynobus zderzył się z dźwigiem
Wypadki
„Miałem awarię”. Tuż po tragicznej katastrofie w Hiszpanii maszynista dzwonił do dyspozytora
Wypadki
Kolejna katastrofa kolejowa w Hiszpanii. W pobliżu Barcelony wykoleił się pociąg
Wypadki
Katastrofa pociągów w pobliżu Adamuz w Hiszpanii. Śledczy mają nowy ślad
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama