Reklama

Bolesne konsekwencje jazdy bez ważnego OC. Rekordzista ma do zapłaty 5 mln zł

Jazda samochodem bez ważnej polisy komunikacyjnego OC to proszenie się o poważne kłopoty. A wysoka kara to zaledwie ich początek. Zdecydowanie mocniej może zaboleć konieczność naprawienia szkód z własnej kieszeni.

Publikacja: 04.02.2026 04:04

Bolesne konsekwencje jazdy bez ważnego OC. Rekordzista ma do zapłaty 5 mln zł

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego jazda bez ważnego OC może prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych?
  • Jaka jest wysokość kar za brak OC?
  • Jakie są najczęstsze przyczyny braku ważnego OC i jak się przed tym zabezpieczyć?
  • Jak sprawdzić, czy pojazd ma ważne OC?

Polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych to zdecydowanie najpopularniejsze ubezpieczenie w Polsce. Wedle danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego aktywnych umów OC jest już ponad 30 mln. Dzieje się tak dlatego, że komunikacyjne OC jest ubezpieczeniem obowiązkowym. Za poruszanie się po naszych drogach bez ważnej polisy grożą dotkliwe kary finansowe.

Kary za brak OC w górę

Kary te rosną z roku na rok. Wzrosły też z początkiem 2026 r. W przypadku samochodów osobowych kara za brak ważnej polisy OC przez okres do trzech dni to teraz 1920 zł, w okresie 4-14 dni to 4810 zł, jeśli zaś polisy nie ma dłużej niż 14 dni to już 9610 zł. W zeszłym roku było to odpowiednio 1870, 4670 i 9330 zł.

Kary za brak ważnego OC dla samochodów ciężarowych, ciągników samochodowych i autobusów w 2026 r. to 2880 zł do trzech dni, 7210 zł w okresie 4-14 dni i 14420 zł powyżej 14 dni. W tym przypadku kary wzrosły odpowiednio z 2800, 7000 i 14000 zł.

Reklama
Reklama

Kary za brak OC płacą też motocykliści. Z początkiem roku wzrosły one do 310 zł za brak polisy przez okres do trzech dni, 780 zł, gdy polisy nie ma przez 4-14 dni i 1560 zł za brak polisy przez więcej niż 14 dni.

Kary za brak OC podążają za wzrostem płacy minimalnej. I choć już same w sobie są dość dotkliwe, to mogą być zaledwie początkiem kłopotów.

Kary za brak polisy to nie wszystko

Znacznie dotkliwsze finansowo może być spowodowanie wypadku pojazdem bez takiego ubezpieczenia. Poszkodowanym w takiej sytuacji pomoże Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, który wypłaci im należne odszkodowania i świadczenia. Następnie jednak UFG wystąpi do nieubezpieczonego sprawcy (oraz właściciela pojazdu, jeśli są to dwie różne osoby) z tzw. regresem, czyli roszczeniem o zwrot wypłaconej kwoty.

Czytaj więcej

Koniec wojny cenowej na rynku OC, ale rośnie liczba przestępstw

Już sama naprawa szkód majątkowych może oznaczać konieczność zapłaty potężnych kwot, które sięgają dziesiątek, a niekiedy i więcej tysięcy złotych. Jeśli na skutek wypadku spowodowanego przez pojazd ktoś stanie się osobą niepełnosprawną, trzeba się też liczyć z wypłatą dożywotniej renty. W razie spowodowania śmierci rodzica dzieciom będą się należały odszkodowanie i renta. W takich sytuacjach kwoty odszkodowań i świadczeń są bardzo wysokie. Kosztowne może być także pokrycie kosztów leczenia osób poszkodowanych w wypadku.

Wedle danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w 2025 r. udało się wychwycić ponad 300 tys. przypadków, kiedy pojazd nie miał przez jakiś czas wymaganej ustawowo ochrony.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Hulajnogi na prąd wciąż bez obowiązkowego OC

– Za szkody spowodowane pojazdem bez OC odpowiada solidarnie jego właściciel oraz osoba kierująca nim w chwili zdarzenia. Obecnie ponad 20 tys. osób mierzy się z koniecznością spłaty zadłużenia w związku ze spowodowaniem szkód pojazdem bez ważnego OC. Średnia kwota takiego zadłużenia to blisko 24 tys. zł. W ok. 700 przypadkach nieubezpieczeni sprawcy mają do zwrotu ponad 100 tys. zł. „Rekordzista” musi oddać niemal 5 mln zł – takie świeże dane przekazał nam Damian Ziąber, rzecznik prasowy UFG.

Zwrócił przy tym uwagę, że koszt polisy OC to zwykle niewielki ułamek wartości szkód. Dość powiedzieć, że wedle danych Polskiej Izby Ubezpieczeń w trzecim kwartale zeszłego roku (świeższych danych jeszcze nie ma) średnia cena polisy OC wyniosła 553 zł. Wyliczając składkę za taką polisę towarzystwo ubezpieczeniowe bierze pod uwagę m.in. wiek posiadacza pojazdu, zgromadzone zniżki za bezwypadkową jazdę, okres posiadania prawa jazdy, miejsce zamieszkania, markę pojazdu, a także pojemność silnika.

Czytaj więcej

Nowe oszustwo: kupują samochodowe polisy OC na skradziony PESEL

Zwykle wyższe składki płacą osoby młodsze,  poruszające się mocniejszymi pojazdami, mieszkające w dużych miastach, gdzie szkodowość jest wyższa. Nadal jednak ceny ich polis są daleko niższe od kosztów naprawy szkód. Wedle danych PIU w trzecim kwartale zeszłego roku średnia wartość szkody likwidowanej z polisy OC wzrosła o 14 proc. w ujęciu rocznym do ponad 12 tys. zł. Koszty niektórych szkód są znacznie wyższe i mogą iść w dziesiątki czy setki tysięcy złotych.

Karoca, quad i zmiana pasa

UFG pokazał nam kilka przypadków szkód spowodowanych przez pojazdy bez ważnego OC. Jedną z nich spowodowała osoba poruszająca się sterowaną joystickiem karocą z napędem elektrycznym. Karoca miała status pojazdu mechanicznego. Potrąciła uczestnika uroczystości, w czasie której była wykorzystywana. Poszkodowany przeżył, właściciel karocy, który nią kierował, musiał jednak z własnej kieszeni pokryć koszty leczenia.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Polisy komunikacyjne biją rekordy. Ceny OC i AC w górę

Inny przykład: właściciel quada zostawił swój pojazd na podwórku u rodziny. Kluczyki do quada znalazła dwójka dzieci. Uruchomiła pojazd i wyjechała na drogę, gdzie znalazła się na kursie kolizyjnym z prawidłowo jadącym samochodem. Aby uniknąć zderzenia jego kierowca wykonał gwałtowny manewr, na skutek którego poważnie  uszkodził swój pojazd. I choć nikomu nic się nie stało, to okazało się, że quad nie miał ważnego OC, więc jego właściciel musi zapłacić za naprawę auta.

Kolejny przykład to nieuwaga przy zmianie pasa ruchu i „przejechanie się” po boku pojazdu luksusowej marki. W wyniku tego wymiany bądź naprawy wymagały tylny zderzak, tylny błotnik, dwoje drzwi, lusterko, przedni błotnik, przedni zderzak. Ta „kumulacja” sprawiła, że koszt naprawy w ASO sięgnął 120 tys. zł. – Sprawca płaci z własnej kieszeni, bo nie miał OC – usłyszeliśmy w UFG.

Wśród przyczyn braku ważnej polisy OC Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wskazuje zmiany właściciela pojazdu. Zaznacza, że i przy nowym, i przy używanym pojeździe bezwzględnie trzeba się zainteresować jego ubezpieczeniem. Polisę OC musi mieć też pojazd, który stoi nieużywany. Ubezpieczenie trzeba przy tym co roku odnawiać.

Czytaj więcej

Jazda bez OC to więcej niż lekkomyślność
Reklama
Reklama

UFG radzi także, by w sytuacji, gdy kierujemy cudzym pojazdem, sprawdzić, czy ma on ważne OC. To dlatego, że za szkody spowodowane pojazdem bez takiego ubezpieczenia odpowiada solidarnie jego właściciel oraz osoba kierująca nim w chwili zdarzenia.

To, czy dany pojazd ma OC, można sprawdzić na stronie UFG.pl. Urząd informuje, że takich sprawdzeń jest grubo ponad 20 mln w ciągu roku. Wskazuje też, że w mObywatelu można sobie samodzielnie ustawić przypomnienie o zbliżającym się końcu OC swojego pojazdu.

Natomiast w razie stłuczki, jeśli nie ma rannych i obie strony zdarzenia zgadzają się co do tego, kto jest sprawcą, a kto poszkodowanym, nie trzeba wzywać policji. Wystarczy spisać wspólne oświadczenie, przy czym  od kilku miesięcy można to zrobić w aplikacji mObywatel (usługa mStłuczka). Dane osób, pojazdów, ubezpieczeń zaciągają się automatycznie z Ośrodka Informacji UFG i z rejestrów państwowych, co ogranicza ryzyko błędów. Poszkodowany może zgłosić szkodę do ubezpieczyciela bezpośrednio z aplikacji i zacząć w ten sposób proces likwidacji jeszcze na miejscu zdarzenia.

Ubezpieczenia
PZU partnerem TOPR. Nowoczesne technologie wspomogą ratowników
Ubezpieczenia
PZU rusza z nowym programem. Cel to poprawa bezpieczeństwa rowerzystów
Ubezpieczenia
Francuski zabytek wyceniony na oszałamiającą sumę. Tkanina z Bayeux jedzie do Londynu
Ubezpieczenia
Rozliczenia rządów PiS w PZU. Spółka chce naprawy szkód przez byłą szefową
Ubezpieczenia
Bogdan Benczak prezesem PZU. Jest zgoda KNF
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama