Reklama

Ambasador USA: Zrywamy kontakty z Włodzimierzem Czarzastym. Tusk: Inaczej rozumiemy partnerstwo

Ze skutkiem natychmiastowym zaprzestajemy utrzymywania kontaktów oraz komunikowania się z marszałkiem Sejmu (Włodzimierzem) Czarzastym - poinformował we wpisie w serwisie X ambasador USA Tom Rose.

Publikacja: 05.02.2026 15:25

Włodzimierz Czarzasty i Donald Trump

Włodzimierz Czarzasty i Donald Trump

Foto: PAP

Rose decyzję tę uzasadnił „oburzającymi i niesprowokowanymi zniewagami pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”.

Ambasador USA Tom Rose: Włodzimierz Czarzasty swoimi zniewagami szkodzi stosunkom polsko-amerykańskim

Ambasador USA napisał, że „zniewagi Włodzimierza Czarzastego” pod adresem Trumpa „stały się poważną przeszkodą w naszych doskonałych relacjach z premierem Tuskiem i jego rządem”. „Nie pozwolimy nikomu szkodzić stosunkom polsko-amerykańskim ani okazywać braku szacunku Donaldowi Trumpowi, który tak wiele uczynił dla Polski i narodu polskiego” – zakończył swój wpis ambasador. 

TVN24 spytał o wpis ambasadora Rose'a szefa Kancelarii Sejmu Marka Siwca. – Proszę się w tej sprawie zwracać do marszałka, marszałek jest z imienia w tym stanowisku wymieniony, proszę go pytać – odparł. – Zapoznaliśmy się z tym stanowiskiem i tyle – dodał. Siwiec nie chciał spekulować na temat tego, czym spowodowana była taka reakcja Stanów Zjednoczonych. 

Donald Tusk: Sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać

Późnym popołudniem na oświadczenie ambasadora USA zareagował szef rządu. W krótkim wpisie na X zauważył, że  „sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać”.

Reklama
Reklama

Przynajmniej tak w Polsce rozumiemy partnerstwo” - dodał Tusk.

Czarzasty: Nie zmienię stanowiska w fundamentalnych sprawach

Sprawę skomentował w rozmowie z Onetem sam Czarzasty. –  Ponieważ oświadczenie pana ambasadora zostało wydane w związku z moim stanowiskiem w sprawie braku poparcia dla kandydatury pana prezydenta Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, podtrzymuję swoje stanowisko w tej sprawie –  stwierdził. 

Nieco później we wpisie w mediach społecznościowych Czarzasty napisał, że zgodnie ze swoimi wartościami stanął w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparł kandydatury Trumpa.

Niezmiennie szanuję USA jako kluczowego partnera Polski. Dlatego z ubolewaniem przyjmuję deklarację ambasadora Toma Rose’a, ale nie zmienię stanowiska w tych fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach” - napisał marszałek.

Później, zatrzymany na korytarzu sejmowym przez dziennikarzy, skomentował sytuację jednym zdaniem: - Szacunek wymaga szacunku. 

Reklama
Reklama

Dwa tygodnie wcześniej ambasador zapewniał, że Polska „nie ma większego przyjaciela niż prezydent Trump”. Dyplomata zapewniał, że Trump „wielokrotnie podkreślał swój głęboki szacunek dla poświęcenia Polski i jej niezachwianego zaangażowania w (działania) NATO, w tym solidarność i służbę u boku sojuszników w Iranie i Afganistanie”. „Ten dorobek jest szanowany i podziwiany przez wszystkich Amerykanów, a my wszyscy cenimy wspaniałych polskich przywódców Karola Nawrockiego i Donalda Tuska” – dodał.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

Wpis pojawił się po tym, jak Donald Trump mówiąc o wsparciu sojuszników z NATO dla USA w Afganistanie mówił, że choć państwa NATO wysłały tam żołnierzy, to jednak „trzymali się oni nieco z tyłu, z dala od linii frontu”, co m.in. w Polsce odebrano jako umniejszanie ofiary sojuszniczych żołnierzy, którzy odnosili rany i ginęli w misji w Afganistanie po tym, jak Stany Zjednoczone powołały się na artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego po ataku terrorystycznym na Nowy Jork z 11 września 2001 roku.  

Czym Włodzimierz Czarzasty uraził Donalda Trumpa?

Wpis Rose'a pojawił się po tym, jak Włodzimierz Czarzasty w poniedziałek oświadczył, że nie poprze starań o przyznanie Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla. Apel o poparcie w takich staraniach skierowali do Czarzastego przewodniczący Izby Reprezentantów (Mike Johnson) oraz izraelskiego Knesetu (Amir Ochmann).

Reklama
Reklama

– Świat stanął na progu epokowej zmiany. Ład oparty na prawie międzynarodowym odchodzi, niestety, powoli w przeszłość. Zaczyna w polityce międzynarodowej dominować siła. Siła to element systemu, którego Polska była wielokrotnie ofiarą (...). To zła dla Polski polityka. Gdy supermocarstwa próbują dzielić świat na podległe sobie strefy wpływów, pozostałe państwa muszą zewrzeć szeregi – mówił w poniedziałek Czarzasty. W tym kontekście marszałek Sejmu wskazał na „szczególną rolę koncepcji sojuszu państw w ramach UE”.

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty: Donald Trump nie zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla

– Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform, takich jak Rada Pokoju, jest moim zdaniem ułudne. Wzmacniać trzeba UE, NATO, ONZ, WHO. I siebie. W tym tkwi nasze bezpieczeństwo – kontynuował. – Prezydent Trump, moim zdaniem, destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – dodał.

Nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje

Włodzimierz Czarzasty, marszałek Sejmu

– To łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego. Polityka ceł, inna interpretacja historii, np. dotycząca udziału polskich żołnierzy na misjach, instrumentalne traktowanie innych terytoriów, takich jak np. traktowanie Grenlandii – kontynuował Czarzasty. – To wszystko powoduje, że nie poprę wniosku o Nobla dla prezydenta Trumpa, bo na niego nie zasługuje – oświadczył marszałek Sejmu. Odpowiedź w tej sprawie Kancelaria Sejmu miała skierować do autorów apelu jeszcze w poniedziałek. 

Reklama
Reklama

Wcześniej Radosław Sikorski, wicepremier i szef MSZ pytany o list skierowany do Czarzastego mówił, że „gdyby Trump doprowadził do sprawiedliwego pokoju dla Ukrainy, wówczas taką nominację (dla Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla – red.) podpisze”. 

Obecny na briefingu Bettel poparł polskiego ministra. – Ataki i bombardowania rosyjskie na Ukrainę cały czas trwają, ale możemy sformułować komitet wsparcia, jeśli się uda zażegnać ten konflikt – stwierdził.

Donald Trump i jego otoczenie sygnalizują, że prezydent USA zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla

Zarówno Donald Trump, jak i osoby z jego otoczenia podkreślają, że prezydent Stanów Zjednoczonych zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla, ponieważ udało mu się „zakończyć osiem wojen” (w rzeczywistości chodzi o konflikty zbrojne o różnej intensywności). Trump sygnalizował, że ma nadzieję, iż otrzyma Pokojową Nagrodę Nobla już w 2025 roku, ta jednak trafiła do liderki wenezuelskiej opozycji Marii Coriny Machado. Podczas niedawnej wizyty w Białym Domu Machado podarowała Trumpowi medal przyznany jej jako laureatce Pokojowej Nagrody Nobla, uzasadniając to „uznaniem dla oddania na rzecz wolności” prezydenta USA (Trump medal przyjął).

W styczniu dziennikarz PBS Nick Schifrin ujawnił treść listu, jaki Trump miał skierować do premiera Norwegii Jonasa Gahra Størego. W liście tym Trump miał napisać m.in. „Drogi Jonasie: zważywszy, że Twój kraj postanowił nie przyznać mi Pokojowej Nagrody Nobla za powstrzymanie ponad ośmiu wojen, nie czuję się już zobowiązany do myślenia wyłącznie o pokoju, choć zawsze będzie to główny temat, lecz mogę teraz myśleć o tym, co jest dobre i właściwe dla Stanów Zjednoczonych” (rząd Norwegii nie ma wpływu na to, komu Norweski Komitet Noblowski przyznaje Pokojową Nagrodę Nobla – red.).

Dyplomacja
Awantura wokół Włodzimierza Czarzastego. Tusk pisze do Rose'a, Rose pisze do Tuska
Dyplomacja
Finlandia ma wątpliwości co do gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy?
Dyplomacja
Od mordowania do rozmów. Ajatollahowie szykują się do negocjacji z ekipą Donalda Trumpa
Dyplomacja
Łotwa i Estonia proponują powołanie specjalnego wysłannika UE do rozmów z Rosją
Dyplomacja
Rubio po pierwszej turze rozmów w Abu Zabi: Są dobre i złe wieści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama