„I to by było na tyle. Po raz pierwszy od 1972 r. Rosja (dawniej ZSRR) i Stany Zjednoczone nie mają żadnego traktatu ograniczającego strategiczne siły jądrowe. SALT I, SALT II, START I, START II, SORT, New START – to wszystko należy już do przeszłości” – napisał w sieci X Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, wymieniając wszystkie dotychczasowe umowy USA i Rosji (a wcześniej ZSRR), które ograniczały arsenały jądrowe mocarstw i umożliwiały wzajemne kontrole. Ostatnia, podpisana w 2010 r. przez samego Miedwiediewa (gdy zastępował Putina na stanowisku prezydenta) i Baracka Obamę wygasa w czwartek.
Były premier a obecnie zastępca Putina w Radzie Bezpieczeństwa, który ma być twarzą rządzącej partii Jedna Rosja w tegorocznych wyborach parlamentarnych, straszy świat nowym wyścigiem zbrojeń atomowych, kolejną zimną wojną. Tak należy odczytywać wpis Miedwiediewa opatrzony w sieci zrzutem z serialu „Gra o tron”. Na obrazie Król Nocy, przywódca armii nieumarłych upiorów, straszy, że „zima nadchodzi”. Bohater ten zginął w trzecim odcinku ósmego sezonu.
Rosja tylu sezonów nowej zimnej wojny nie pociągnie.
Atomowy wyścig zbrojeń. Czy Władimira Putina stać na nową zimną wojnę?
O stanie rosyjskiej gospodarki niewiele informacji można pozyskać z oficjalnych źródeł rządowych w Rosji. Dane na temat realnego stanu gospodarki wyciekają jednak z prorządowych instytucji, ale też banków, odsłaniając prawdziwą kondycję państwa Władimira Putina. Kilka dni temu eksperci Centrum Prognoz Ekonomicznych Gazprombanku podzielili się na jednym z profili w sieci opinią, że aktywa Funduszu Dobrobytu Narodowego (FDN), z którego Kreml czerpie środki, kompensując w ten sposób m.in. niedobór dochodów z ropy i gazu, mogą zostać wyczerpane już w nieco ponad rok.