Reklama

Rusłan Szoszyn: Koniec New START to zła wiadomość dla Rosji i szansa dla Donalda Trumpa

Trwająca od czterech lat wojna z Ukrainą wykańcza gospodarkę Rosji. Nowy nuklearny wyścig zbrojeń z USA, możliwy po wygaśnięciu układu Nowy START (New START) może ją dobić.

Publikacja: 05.02.2026 16:12

Amerykański bombowiec strategiczny B-52 w eskorcie myśliwców

Amerykański bombowiec strategiczny B-52 w eskorcie myśliwców

Foto: AFP

„I to by było na tyle. Po raz pierwszy od 1972 r. Rosja (dawniej ZSRR) i Stany Zjednoczone nie mają żadnego traktatu ograniczającego strategiczne siły jądrowe. SALT I, SALT II, START I, START II, SORT, New START – to wszystko należy już do przeszłości” – napisał w sieci X Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji, wymieniając wszystkie dotychczasowe umowy USA i Rosji (a wcześniej ZSRR), które ograniczały arsenały jądrowe mocarstw i umożliwiały wzajemne kontrole. Ostatnia, podpisana w 2010 r. przez samego Miedwiediewa (gdy zastępował Putina na stanowisku prezydenta) i Baracka Obamę wygasa w czwartek.

Były premier a obecnie zastępca Putina w Radzie Bezpieczeństwa, który ma być twarzą rządzącej partii Jedna Rosja w tegorocznych wyborach parlamentarnych, straszy świat nowym wyścigiem zbrojeń atomowych, kolejną zimną wojną. Tak należy odczytywać wpis Miedwiediewa opatrzony w sieci zrzutem z serialu „Gra o tron”. Na obrazie Król Nocy, przywódca armii nieumarłych upiorów, straszy, że „zima nadchodzi”. Bohater ten zginął w trzecim odcinku ósmego sezonu.

Rosja tylu sezonów nowej zimnej wojny nie pociągnie.

Atomowy wyścig zbrojeń. Czy Władimira Putina stać na nową zimną wojnę?

O stanie rosyjskiej gospodarki niewiele informacji można pozyskać z oficjalnych źródeł rządowych w Rosji. Dane na temat realnego stanu gospodarki wyciekają jednak z prorządowych instytucji, ale też banków, odsłaniając prawdziwą kondycję państwa Władimira Putina. Kilka dni temu eksperci Centrum Prognoz Ekonomicznych Gazprombanku podzielili się na jednym z profili w sieci opinią, że aktywa Funduszu Dobrobytu Narodowego (FDN), z którego Kreml czerpie środki, kompensując w ten sposób m.in. niedobór dochodów z ropy i gazu, mogą zostać wyczerpane już w nieco ponad rok.

Reklama
Reklama

Wiele będzie zależało od cen ropy, ale problemy gospodarcze Rosji widać już gołym okiem. Deficyt budżetowy obecnie sięga 2,6 proc. PKB (jeżeli wierzyć oficjalnym danym), a prognozowany przez MFW wzrost rosyjskiej gospodarki nie przekroczy w tym roku 0,8 proc. Rosyjscy ekonomiści od kilku lat nazywają to „wzrostem bez rozwoju”, napędzanym jedynie pracującym na trzy zmiany przemysłem zbrojeniowym.

Czytaj więcej

USA-Rosja: czy to początek nuklearnego wyścigu zbrojeń?

Ostatnio wypłynęły też dane bliskiego rządowi Centrum Analiz Makroekonomicznych i Krótkoterminowych Prognoz (CMAKP), które odnotowało pogorszenie sytuacji w rosyjskiej gospodarce i informowało o możliwych ryzykach. Zdaniem ekspertów gospodarka Rosji po raz pierwszy od początku 2023 r. znalazła się na progu stagflacji. Powody? Brak inwestycji, wysoka inflacja, brak wzrostu. Analitycy CMAKP alarmują w swoim raporcie o „istotnym prawdopodobieństwie wystąpienia systemowego kryzysu bankowego”. Mowa tam też o wysokim ryzyku wystąpienia efektu „runu na banki”, czyli masowego wycofywania depozytów przez klientów.

To wszystko sprawia – i mówi o tym wielu rosyjskich ekonomistów – że w namacalnej perspektywie Putin, poszukując środków na wojnę, będzie musiał sięgnąć po niepopularne decyzje i np. zacząć podnosić podatki. Zresztą już to robi: od początku 2026 r. w Rosji podniesiono VAT z 20 do 22 proc. Bank Rosji, próbując ratować gospodarkę, zaczął ostrożnie obniżać stopy procentowe, które i tak są drakońskie (obecnie stopa referencyjna w Rosji wynosi 16 proc.).

New START wygasa. Co zrobi Donald Trump?

W obecnej sytuacji prezydent Donald Trump może przedłużyć z Rosją umowę New START, dając Putinowi możliwość przez kolejny rok skupiania się na wojnie z Ukrainą. A może też zignorować płynące od miesięcy z Moskwy apele i posłuchać amerykańskich ekspertów, którzy namawiają do gruntownej modernizacji amerykańskiego arsenału jądrowego w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Chin.

Czytaj więcej

Szampan, rosyjska flaga i koszulka z portretem Putina. Jak Rosjanie bawią się w Courchevel
Reklama
Reklama

To postawiłoby Władimira Putina przed dylematem: rozpoczynać kosztowny wyścig zbrojeń z USA, sięgać do kieszeni rodaków (w tym oligarchów) i gwałtownie pogarszać tym samym poziom życia, zwłaszcza w najbiedniejszych regionach Rosji, czy zawrzeć umowę pokojową z Ukrainą, nie otrzymując np. całego Donbasu? Już teraz, gdy wyścig zbrojeń jeszcze się nie rozpoczął, łącznie na służby bezpieczeństwa i wojsko Kreml wydaje 38 proc. budżetu federalnego (a i tak Rosja wydaje na zbrojenia sześć razy mniej niż USA).

Trump może przetestować granice wytrzymałości putinowskiego reżimu.

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Rozmienianie RBN na drobne. Duży błąd Karola Nawrockiego
Komentarze
Bogusław Chrabota: Stygmatyzowanie Włodzimierza Czarzastego jest wbrew prawu?
Komentarze
Hubert Salik: Dwa warianty zmiany rządu. Każdy jest zły
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Jeffrey Epstein i RBN o Włodzimierzu Czarzastym, czyli gra w skojarzenia
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Ustawka na RBN opłaci się i Karolowi Nawrockiemu, i Włodzimierzowi Czarzastemu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama